Na wyjeździe #13

29 sierpnia 2014 13:11
opiekunkaa

A ja mam smutną wiadomość.
Za trzy tygodnie żeni sie mój brat,a w rodzinie przyszłej bratowej tragedia:(
Jej najbliższej kuzynki mąż zamordował 15 miesięczne dziecko i sam popełnił samobójstwo.
To stało sie w środe w Okonku,kojarzycie tę miejscowość,jest tam kilka firm przewozowych,
to dopiero szok dla rodziny:(

Straszna tragedia brak słów.
29 sierpnia 2014 14:16 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

.....Mamuela ja Cię uwielbiam !!!!:)))))))......

Za co?
29 sierpnia 2014 16:14

Posty o sprawie Alinki dot. ex małżonka przeniosłem tutaj: http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/zobacz/1702

29 sierpnia 2014 16:24
opiekunkaa

A ja mam smutną wiadomość.
Za trzy tygodnie żeni sie mój brat,a w rodzinie przyszłej bratowej tragedia:(
Jej najbliższej kuzynki mąż zamordował 15 miesięczne dziecko i sam popełnił samobójstwo.
To stało sie w środe w Okonku,kojarzycie tę miejscowość,jest tam kilka firm przewozowych,
to dopiero szok dla rodziny:(

Smutne, straszne, niewiarygodne. Ten człowiek musiał być chory, no brak słow.
29 sierpnia 2014 17:23
barbarella

Smutne, straszne, niewiarygodne. Ten człowiek musiał być chory, no brak słow.

Juz była sekcja,udusił  to dzieciątko i sam sie powiesił,
smutne:(
 
29 sierpnia 2014 17:41 / 3 osobom podoba się ten post
Dobra wiadomość-waluty podskoczyły:)
29 sierpnia 2014 18:18 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Dobra wiadomość-waluty podskoczyły:)

Też jestem na bieżąco i zacieram rąsie.Oby jak najdłużej i jak najwięcej.
29 sierpnia 2014 19:06 / 1 osobie podoba się ten post
balutka

Też jestem na bieżąco i zacieram rąsie.Oby jak najdłużej i jak najwięcej.

.. Cudowna nowina dla nas... Pozdrawiam wszystkie kolezanki i kolegow,  wieczorowa pora..Wygnanie dobieglo konca, czy w rachunkach slabammmm
29 sierpnia 2014 19:08
opiekunkaa

A ja mam smutną wiadomość.
Za trzy tygodnie żeni sie mój brat,a w rodzinie przyszłej bratowej tragedia:(
Jej najbliższej kuzynki mąż zamordował 15 miesięczne dziecko i sam popełnił samobójstwo.
To stało sie w środe w Okonku,kojarzycie tę miejscowość,jest tam kilka firm przewozowych,
to dopiero szok dla rodziny:(

bardzo przykra wiadomosc... wspolczuje rodzinie...brak slow....
29 sierpnia 2014 19:13
opiekunkaa

A ja mam smutną wiadomość.
Za trzy tygodnie żeni sie mój brat,a w rodzinie przyszłej bratowej tragedia:(
Jej najbliższej kuzynki mąż zamordował 15 miesięczne dziecko i sam popełnił samobójstwo.
To stało sie w środe w Okonku,kojarzycie tę miejscowość,jest tam kilka firm przewozowych,
to dopiero szok dla rodziny:(

czytalam na necie okropne.jak tak mozna co ty ludzi skłania do takich tragedii:((((((( zeby niewinnne dzieci mordowac
29 sierpnia 2014 21:25 / 16 osobom podoba się ten post
Muszę wam coś opisać, bo normalnie rżę jak koń, kiedy sobie o tym pomyśle, co spotkało moją zmienniczkę pewnej nocy. Jak pisałam, dziadek nas w nocy nie budzi, ma przy łóżku przycisk po którego użyciu w naszym pokoju odzywają się dzwony kościelne. Dzieli nas pięcioro drzwi, schody, 3,5 metrowa kondygnacja więc takie coś musi być.
Pewnej nocy zmienniczka słyszy dzwony, no to na pewno coś poważnego się stało, leci na dół i co widzi? Dziadek leży pod kołdra, przykryty po czubek głowy, tylko oczy przerażone widać, a nad nim pochylona kobieta.!!
Moja zmienniczka mówi, że stanęła jak wryta i słowa wydusić nie mogła, w końcu pyta, co pani tu robi, a kobieta , no, pan po nas zadzwonił, to przyjechaliśmy. Dziadek sobie przypadkowo notruf do Johanniter nacisnął, cały aparat jest w innym pokoju, telefon tez w ładowarce był, nie mogli się zwrotnie skontaktować więc przyjechali, otworzyli drzwi i dziadka obudzili. A on biedny mało zawału nie dostał, jak go jakaś baba w nocy szarpała, żeby się obudził i na pomoc opiekunkę wezwał. No masakra, ja to bym tam chyba orła wywinęła, ale w tym momencie to tylko atak śmiechu mnie ogarnia:)
29 sierpnia 2014 21:49

Hey laski czemu kolezanka nie moze zalozyc konta tutaj -pierwszy raz jest tutaj ,niby konto zalozone  , a nie moze wejsc pokazuje ze niema takiego konta !!!!????


 


Jeśli to pytanie do mnie, to zapraszam na maila. Moderator

29 sierpnia 2014 21:55
kacha25

czytalam na necie okropne.jak tak mozna co ty ludzi skłania do takich tragedii:((((((( zeby niewinnne dzieci mordowac

Choroba psychiczna skłania. 
30 sierpnia 2014 13:15 / 5 osobom podoba się ten post
Jestem od wczoraj w nowym miejscu. Małżeństwo  - opiekować się trzeba tylko babcią. Tak według umowy. 
Dziadkowie niby mili, chociaż widzę, że z babcią mogą być problemy. 
Rozmawiałam o czasie wolnym i dziadek, że ok, ale babcia była zdziwiona i myślała, że te 3 godziny wolnego to raz na tydzień. Powiedziałam, że codziennie, a ona że oni chodzą wcześnie spać, więc wieczorem będę miała wcześniej wolne, a w moim wolnym to możemy sobie wszyscy razem spacerować... I powiedzieli, że oni nie mają w umowie mojego czasu wolnego.
 
Druga sprawa, że są wegetarianami, a ja właściwie nie umiem tak gotować. Chcą coś polskiego na obiad, ale mięsa nie, sosu nie, więc nie wiem, czym ich będę raczyła. Mam nadzieję, że to wyjdzie w praniu. Z tego, co widzę to dosyć proste potrawy preferują. 
Jeszcze Wam opowiem, dlaczego babcia może być problematyczna. Otóż wczoraj byli fachowcy i naprawiali ogrzewanie i dzisiaj wzięłam się za sprzątanie po nich. Chciałam najpierw odkurzyć dywan i podłogę, a potem zmyć. Jak babcia to zobaczyła, to przerażona była i patrzyła na mnie jak na jakiegoś dzikusa - otóż podłogę się zamiata, a nie odkurza, bo odkurzaczem można podłogę (zarówno drewnianą, jak i płytki) zniszczyć. A odkurzacz normalny taki - z funkcją na podłogę i na dywany. No ale dobra - jak każą zamiatać, to mogę zamiatać. Jednak tak byli tym poruszeni, że zadzwonili do byłej sprzątaczki i kazali jej przyjść, żeby mi pokazała, jak się sprząta, zadzwonili w dwa miejsca i opowiadali o tym wielkim wydarzeniu, jakim była próba odkurzenia podłogi. Ja tam nie wiem - ja w domu podłogi odkurzam od lat i nic im nie jest, a na pewno są w lepszym stanie niż te ich podłogi. 
Jednak chyba się sprawdza reguła, że lepiej opiekować się samym dziadkiem, bo oni się do takich rzeczy nie mieszają. 
 
Przy samej babci dużo pracy nie ma, stara się być samodzielna. Rano sama wstaje, sama się ubiera, trzeba jej tylko ubrać skarpety uciskowe. Wieczorem tak samo.  W ciągu dnia chodzi sama po domu o rollatorze, sama się załatwia, sama wymienia sobie wkładki. Bardziej więc chyba potrzebują, żeby ktoś odciążył ich w prowadzeniu domu.
 
Aha - niedawno mieli też opiekunkę z Polski, ale po tygodniu odesłali ją do domu, bo nie mówiła podobno po niemiecku. Moim niemieckim są zachwyceni, ale ciekawe czy z innego powodu napięć nie będzie (skoro akcja z odkurzaczem tak ich poruszyła). 
 
Wczoraj też się okazało, że nie ma Internetu. Ale to złe hasło mi dziadek dał, a nie pozwalał zajrzeć za router, żeby odczytać tam hasło. Bo router był przymocowany na takich gwoździkach i stwierdził, że to wszystko spadnie. No ale dzisiaj rano jak mieli drzemkę poszłam tam, odczytałam hasło i Internet działa. Dzięki Bogu, bo bym się chyba zapłakała:)
 
Warunki mieszkaniowe są znośne. Mam do dyspozycji 2 pokoje i łazienkę na piętrze. Jest telewizor, ale tak mały, że chyba nie będę go używać. Jest mniej więcej takiej wielkości, jak kiedyś były te monitory do komputerów takie kwadratowe. Albo i jeszcze mniejszy jest. Minusem jest to, że szaf pełno, pokój zagracony, ale wszystko wypełnione ich rzeczami. Dla mnie jedna szafa - na ciuchy akurat starczy, ale już inne rzeczy musiałam wynieść do drugiego pokoju. No ale powiedzmy, że jest ok. Ciepło w domu też jest. 
 
 
 
30 sierpnia 2014 13:37
Wichurra,chyba podobnie wylądowałyśmy.Babcię już częściowo spacyfikowałam,zobaczymy dalej;)