Na wyjeździe #13

06 września 2014 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
iwunia

Powiedzcie mi prosze jak załatwic sprawę z wielką damą,która jest inkontynentna i nosi tylko wkładki,które przeciekaja,chodzi taka obsikana,i nic sobie z tego nie robi,dla niej nie ma sprawy..powiedziałam tym Pflege,zeby z nia porozmawiały ale one to" olały" brzydko mówiąc,mąż nic jej nie mówi a ja nie wiem czy jej zaproponować ,żeby zaczęła nosic pampersy czy pogadac z mężem,nie chce psuc stosunków pomiedzy nami a nie wiem jak ona to odbierze,w sensie,że "co ja ?? pampersy ???jest to osoba sprawna umyslowo i w miare sprawna fizycznie ja tu jestem w sumie jako pomoc domowa..

Iwiniu, nie wyjeżdżaj od razu z pampersami, bo jak babka kumata to raczej nie będzie pomysłem zachwycona ;). W DM-ie sa takie majtasy pampersopodobne, można je normalnie spuszczać przy załatwianiu się jak majtki, a obsikane wywalić do śmieci. Może wielka dama to zaakceptuje?
I delikatnie, delikatnie ;).
 
06 września 2014 20:20
salazar

Iwiniu, nie wyjeżdżaj od razu z pampersami, bo jak babka kumata to raczej nie będzie pomysłem zachwycona ;). W DM-ie sa takie majtasy pampersopodobne, można je normalnie spuszczać przy załatwianiu się jak majtki, a obsikane wywalić do śmieci. Może wielka dama to zaakceptuje?
I delikatnie, delikatnie ;).
 

no właśnie,narazie to jakoś znosze,bo ona sie tym sama zajmuje,ale już np.jak czasami mnie poprosi,zeby jej pomóc przy rozbieraniu to te spodnie takie obsikane ..no jakoś muszę to załatwić w "białych rękawiczkach"chciałam tylko wiedzieć czy wywalić z grubej rury,że trzeba pampersy czy raczej delikatnie ,dzieki........aaaaaaaaa ,a czego mam szukać w tym Dm...po niemiecku...
06 września 2014 20:20 / 2 osobom podoba się ten post
Tak, tak, pieluchomajtki to bardzo dobry pomysł. Moja podopieczna takie zakłada na noc. Wyglądają jak majtki, wkłada się je jak majtki, tyle że są przeznaczone dla inkontynentnych osób. A może większe wkładki załatwiłyby sprawę, w sensie ze tez bardziej chłonne? No i salazar ma rację, delikatnie, delikatnie :)
06 września 2014 20:31 / 2 osobom podoba się ten post
iwunia

no właśnie,narazie to jakoś znosze,bo ona sie tym sama zajmuje,ale już np.jak czasami mnie poprosi,zeby jej pomóc przy rozbieraniu to te spodnie takie obsikane ..no jakoś muszę to załatwić w "białych rękawiczkach"chciałam tylko wiedzieć czy wywalić z grubej rury,że trzeba pampersy czy raczej delikatnie ,dzieki........aaaaaaaaa ,a czego mam szukać w tym Dm...po niemiecku...

06 września 2014 20:33 / 1 osobie podoba się ten post
Binor

Mniej wiecej tak to wyglada:
 
http://www.dm.de/de_homepage/jessa_home/produkte/produkte_blasenschwaeche/produkte_blasenschwaeche_mittlere_bis_staerkere_blasenschwaeche/8652/jessa-pants-medium.html

Bardzo ci dziękuje,,,kochane jesteście...od poniedziałku musze jakoś zadziałac...
06 września 2014 20:45
No to mamy zabawę na moim wsio-miasteczku . Orkiestra gra , największe przeboje byle to nie było wesele, bo będę miała noc z głowy -chyba ,że się ubiorę i pójdę na przeszpiegi to się dowiem.
06 września 2014 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
didusia

No to mamy zabawę na moim wsio-miasteczku . Orkiestra gra , największe przeboje byle to nie było wesele, bo będę miała noc z głowy -chyba ,że się ubiorę i pójdę na przeszpiegi to się dowiem.

Bierz flaszkę i leć, co by nie było, zawsze można potańczyć. Zaraz przyjdzie zima i bdziemy siedziały jak te bałwanki w domu:))) Jaką mam ochotę gdzieś wyskoczyć.
06 września 2014 21:02 / 4 osobom podoba się ten post
margolcia

Barbarello, ha ha ha , ale sie usmialam z Twojego postu. Masz nauczke, nie targaj korony z soba do DE! Zostaw w domku, ja tak robie. Kiedys wpadnie i szoruj póżniej te wszystkie diamenty, złote wyżłobienia. 
 
A co do palenia czarownic, widac inkwizycja ma sie dobrze jak widac na forum, ha ha ha , powiedzialabym nawet ze to wczoraj to byl - masowy amok, ha ha jak w "39 roku. 

No co Ty, ja zawsze koronę mam ze sobą, do tego rodowy sygnet i papiery żem hrabianka. Na koronę już mam sposób, u babci znalazłam gumki do weków, korona na łeb, gomka pod brodę i jest ok. Nie na darmo moj mąż mówi do mnie księżniczko. Klasę trza mieć:))))))))))))))))))))
06 września 2014 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
didusia

No to mamy zabawę na moim wsio-miasteczku . Orkiestra gra , największe przeboje byle to nie było wesele, bo będę miała noc z głowy -chyba ,że się ubiorę i pójdę na przeszpiegi to się dowiem.

u mnie wczora z wieczora dawali czadu, do 3 w nocy ;/
 
a okna nie zamknę, bo się uduszę...
 
i tak właśnie noc miałam z głowy.
 
Pdp głucha, więc nic nie słyszała  i sobie słodko chrapała. Fuksiara
06 września 2014 21:18
barbarella

Bierz flaszkę i leć, co by nie było, zawsze można potańczyć. Zaraz przyjdzie zima i bdziemy siedziały jak te bałwanki w domu:))) Jaką mam ochotę gdzieś wyskoczyć.

Własnie wróciłam, to wesele z urodzinami za wczeŚnie aby zaprosić ,pogadałam z jedną niemrą  i nic a szkoda -mam dzis ochote na tany,tany
06 września 2014 21:26
mzap88

u mnie wczora z wieczora dawali czadu, do 3 w nocy ;/
 
a okna nie zamknę, bo się uduszę...
 
i tak właśnie noc miałam z głowy.
 
Pdp głucha, więc nic nie słyszała  i sobie słodko chrapała. Fuksiara

U mnie jakoś spokojnie, poprzedni moj pobyt tutaj taki był, noce w piątek i w sobotę przechlapane, zatyczki do uszu córka dziadkow mi kupila, ale jakoś ,,duszno ,, mi w nich było :)))
06 września 2014 21:29
mzap88

u mnie wczora z wieczora dawali czadu, do 3 w nocy ;/
 
a okna nie zamknę, bo się uduszę...
 
i tak właśnie noc miałam z głowy.
 
Pdp głucha, więc nic nie słyszała  i sobie słodko chrapała. Fuksiara

Mam nadzieję ,że juz nie będzie muzyki na cały regulator ,chociaz to była kapela grająca na ulicy. Tobie współczuję ,bez flaszki przy muzyce do 3 /DDD
06 września 2014 21:37
didusia

Mam nadzieję ,że juz nie będzie muzyki na cały regulator ,chociaz to była kapela grająca na ulicy. Tobie współczuję ,bez flaszki przy muzyce do 3 /DDD

żebym jeszcze flaszkę miała, wczoraj mi wnuczka babki wyżłopała OSTATNIEGO na chacie Bitburgera, ale miałam nerwa...
06 września 2014 21:42 / 4 osobom podoba się ten post
Oj, mam ochotę na męskie towarzystwo i odrobinę czegoś mocniejszego.Za oknem świerszcze grają, księżyc świeci, a tu tylko mineralna i szydełko:))) Za jakie grzechy na stare lata muszę się tak męczyć:))))))
06 września 2014 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

żebym jeszcze flaszkę miała, wczoraj mi wnuczka babki wyżłopała OSTATNIEGO na chacie Bitburgera, ale miałam nerwa...

Ja zawsze mam zapasy ale nie robię tego za często, moja oma  ma razem 20 butelek wina i w barku co się chce nie mówiąc o piwie. Dobrze ,że nie jestem w tej materii bardzo potrzebująca bo bym miała raj na ziemi i szybki powrót do Polski.