Serdecznie witam ,mam pytanie jak wasze firmy liczą pierwszy i ostatni dzień podróży służbowej po pół dnia ? bo ja się dzisiaj dowiedziałam ,proszę o odpowiedż
Serdecznie witam ,mam pytanie jak wasze firmy liczą pierwszy i ostatni dzień podróży służbowej po pół dnia ? bo ja się dzisiaj dowiedziałam ,proszę o odpowiedż
ja biletu nie kupuję w żadną ze stron, przychodzi mi na meila, także nie wydaję swoich pieniędzy
Hej koleżanki i koledzy !!! Witam po urlopie ;-) Chciałam się pochwalić że jestem w nowym miejscu i mam super zmienniczkę !!!Pozdrawiam ciepełko i miłej pracy życzę :-)
Dobrze trafiłaś tzn.że masz szczęście, a jeszcze wieksze,że zmienniczke masz super.Ewenement:) Na jak długo tym razem przyjechałaś? Jak napiszesz to sama na koniec kontraktu to trzymaj sie tego miejsca.Bo bywa różnie.Powodzenia.
Z pewną nieśmiałością,ale napiszę internet mi hula i oby tak zostało. Wybrałyśmy się na spacer jak zawsze,tylko zmienilam kierunek,bo czuję się jak koń w kieracie, w koło ta sama droga,patrzę a tu idzie dziewczyna około 40 i prowadzi też Babinkę mocno nadgryzioną zębem czasu i chorobą, dawaj wykonałam nawrót z Zysią i gonimy Je w tempie kulawego żółwia, no nie będę ukrywać,że One też nie szły z prędkością wiatru. Zagadnęłam po niemiecku,przedstawilam się, a dziewczyna mówi''ja,ja'' i nerwowo przebiera nóżkami, jej Pdp z uśmiechem powiedziała,Ona nie rozumie ,jest z Bułgari,ale to dobre i pracowite dziecko.Nie zrażona zaczęłam po'' rusku'' Matko jedyna,jak skoczyła ,wzięła swoją Pdp i w nogi, ja za nią i po naszemu przepraszam i mówię że niech się nie boi,ja chciałam tylko się przywitać.Opowiedziałam wszystko moim córkom,Tośka stwierdziła ,że wyglądam jak siostra Putina, kurnia ,ja nawet nie wiem czy on ma siostrę.Pewnie była nielegalnie, a może z tym podobieństwem coś jest na rzeczy ,muszę sprawdzić.
Mam tu dwie osoby na forum, ktorych posty lubie czytac szczegolnie.I Ty, Evvex, jestes jedna z nich:-).
Dziękuję, (chyba się rumienie) cała przyjemność po mojej stronie, ja rówież czytam z przyjemnością Twoje posty i podziwiam Twoją zdolność do trafnej analizy.
Hej wszystkim!
Ja jak zwykle z problemem.
Wczoraj dowiedziałam sie,że musze czekac dzień dłużej na zmienniczkę.Byłam zła,zmęczona,niewyspana po ''upojnej'' nocy.Byliśmy po południu z babcia u lekarza-córka z męzem jej towarzyszyli a ja mogłam pochodzić po mieście.
chciałam kupić sobie perfumy ale ich nie znalazła.Córka oświadczyła,że ona mi je kupi:).Problem w tym ze tak jest ze wszystkim-płaci za moje prywatne zakupy,kupuje mi to o czym wie że chciałabym kupić.Przed kazdym wyjazdem z babcia daje mi oprócz tego kase ''na zakupy'',papierosy tez mi chce kupować.
Ja niezwyczajna takiego dobrobytu:)
Wypada korzystac czy odmawiać?
Perfumy jednak trochę za drogie na moją kieszeń a bardzo mi sie podobają.