Iii tam,zakochanie nie grozi ani jemu ani mnie.
Ale czy musze zawsze w czasie wolnym sama łazić? Nie musze.
Iii tam,zakochanie nie grozi ani jemu ani mnie.
Ale czy musze zawsze w czasie wolnym sama łazić? Nie musze.
Znów jakies cholerne oberwanie chmury,dacie wiarę, że dzisiaj cały ,ale to caly dzień padało,nie dość że wyszłam na pauzę w deszcz,pojechałam na ślimaku aż miło. Prawie walnęłam w głowę torebką, Bogu ducha winnego przechodnia walcząc z grawitacją. Przerobiłam, a ze 4kg. dyni,zapas purre mam na 5 obiadów,jeszcze zmienniczce zostawię, sernik jest tak dobry,że stopniał do 3/4, za to porteczki ciut ciasnawe się zrobiły. Zysia chrapie,jakby od tego zależalo jej życie, byłam zajęta w kuchni,więc Karlos pościągał wszystkie narzuty,leży na tej kupie i wygląda jak Sfinks na piramidzie,nie mam siły się wściec,jutro zrobię resztę. Mam nadzieję ,że jutro będzie okazja wyjść na spacer,bo jak się Zyśka nie zmęczy ,to mnie zamęczy.I tym optymistycznym akcentem zakończę i tylko mam nadzieję, że nie zasnę po drodze do łózka. Do jutra Opiekunkowo.
Balutka,
nie gadam Tobą, jak nie wrzucisz przepisu w odpowiednim watku.
Czekam!!!
Kocham tego Twojego Karlosa!!
U mnie też leje już 22 godziny, moze gdzies blisko jesteś,
w gazecie pisało, ze to tief Dagmara znad Bałkanów.
Od jutra ma być lepiej i tego się trzymajmy.
Co do rozrób Karlosa, to mój Kevin / Pan Pies, żeby nie było/, jak dzwoni skyp,, tzn. PANIII, to najpierw leci po pana z głośnym szczekaniem, a potem robi totalną demolkę swojego łózeczka, narzuta weg, zabawki weg, łózeczko do góry nogami..., potem ujeżdża plastykową butelkę..., potem u pana na kolanach udaje ze z Panią rozmawia, a na koniec Pani mówi Kevin PUFFA, PUFFA, a tam sa jego przysmaki od pani i pan musi mu dać jedna od pani...
I niech mi ktoś powie, że pies nie rozumie.
Mam kryzys a to nawet połowa pobytu jeszcze nie jest, ech... :/
Mam kryzys a to nawet połowa pobytu jeszcze nie jest, ech... :/
Mam kryzys a to nawet połowa pobytu jeszcze nie jest, ech... :/
Mam kryzys a to nawet połowa pobytu jeszcze nie jest, ech... :/
No co ty ....TY ???? piękna sobota się zapowiada,,,idz sie przejdz ,zobacz jaka piękna jesień się szykuje,,albo pobiegaj sobie,,,wiesz,że to dobrze robi,,,trzymaj się, buziaki,,,zleciiiii....
ja kryzys mialam po 40 dniach pobytu calkiem niedawno, okropne dwa dni ...juz jest lepiej jeszcze 24 dni ..a jak bedzie 19 to juz z górki...nei dawaj sie złemu nastrojowi ja wyzyłam sie na matce i na swoim facecie;/ straszna jestem...
Albo idź sobie coś kupić. Nawet cos drobnego,ale egoistyczne tylko dla siebie ;)