13 września 2014 16:08 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339Emi mam chyba to samo co Ty . Takiego pechowego wyjazdu jak tym razem jeszcze nie miałam pech czy ki diabli ...... Wczoraj , a raczej dziś o 2 w nocy obudziłam męża telefonem i wyłam mu w słuchawkę jak dzieciak .
Może są osoby na forum . które są w stanie odegnać odemnie te złe moce , bo chyba się wykończę . A tu jeszcze dwa tygodnie ponad do odsiadki......
Alinko, facet raczej nie zrozumie dlaczego dzwonisz w środku nocy i płaczesz, to ponad ich siły. Jemu się wydaje, że masz ciepło, spokojnie kasę zarabiasz i nie wiadomo czego zawracasz mu d..ę w środku nocy. On to ma dopiero problemy... jak każdy facet. Ogarnij się kobieto, spokojnie napisz sobie co musisz załatwić w
Polsce po powrocie, mieszkanie musisz mieć swoje, musisz je kupić, może sama? Mam swoje 58 metrów w bloku, to moje i już, moge to sprzedać, albo tam mieszkać, nawet burdel otworzyć. Wiem jedno, kobieta nie może być zależna finansowo od faceta, nawet najlepszego. Dlatego siedzę tu, męczę się, ale mam swoją kasę. Na razie nazbierałamna weswle najstarszej córki, później będę zbierać na coś innego, może na własne marzenia.