Na wyjeździe #13

13 września 2014 11:56
basiaim

Właśnie wrociłam z Lidla,zapas podpasek na weekend zrobić.... A tam na półkach słodycze bożonarodzeniowe z Mikołajami na czele. Pomyslałam - masakra... A z drugiej strony,ze półtora miesiąca przed Świętami jade do domu,wiec skoro Mikołaje  juz widać,to nie jest tak źle ;)))))

Tu od początku września sa chryzantemy-nie wiem jak tu cmentarne zwyczaje listopadowe wygladają ,ale sa i to koszmarnie drogie...Mikołajów jeszcze nie widziałam:)W PL się 2 listopada, jak zawsze pokażą w sklepach:)
13 września 2014 12:14 / 2 osobom podoba się ten post


Tak mi dzisiaj jest. Sława Przybylska urodziła sie i wychowała tam. gdzie mój mąż:)) Jest nawet kino,, Sława,,
Och, mój Boże, też miałam kiedyś taki hotelik, ale byłam zakochana.
13 września 2014 13:17
basiaim

Właśnie wrociłam z Lidla,zapas podpasek na weekend zrobić.... A tam na półkach słodycze bożonarodzeniowe z Mikołajami na czele. Pomyslałam - masakra... A z drugiej strony,ze półtora miesiąca przed Świętami jade do domu,wiec skoro Mikołaje  juz widać,to nie jest tak źle ;)))))

Najpierw wypychają zapasy z ubiegłego roku a jak zabraknie to robią świeża dostawę.Przynajmniej ja tak myślę.
13 września 2014 14:07
Chyba się Szwajcarom bardzo nasze piosenki podobają ,bo własnie leci po niemiecku "Umówiłem się z nią na dziewiątą":):):):)
Idę się przewietrzyć:)Może katar przegonie ,padać przestało,słonko wyszło:)Pędzę ,lecę:):):)
13 września 2014 14:49 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Ja mam kryzys od pierwszego dnia, na szczęście zostało ich tylko 13.... Cały ten wyjazd to jeden wielki kryzys :(((((

Emi mam chyba to samo co Ty . Takiego pechowego wyjazdu jak tym razem jeszcze nie miałam pech czy ki diabli ...... Wczoraj , a raczej dziś o 2 w nocy obudziłam męża telefonem i wyłam mu w słuchawkę jak dzieciak .
 
Może są osoby na forum . które są w stanie odegnać odemnie te złe moce , bo chyba się wykończę . A tu jeszcze dwa tygodnie ponad do odsiadki......
13 września 2014 15:03
Alinka1339,dobrze cie rozumiem ,tylko ja mam tak caly czas,stan depresyjny to mozna tak określić,ale My slne baby i się nie poddamy,wiec ja jak wrózka zaczaruję i od jutra bedzie lepiej,widzisz już mi na głowę pada.hi hi
13 września 2014 15:51 / 4 osobom podoba się ten post
Andrea jak ja Cię lubię Ty nasza psycholożko Ty nawet jak opierpapier spuścisz to uroczo
13 września 2014 15:57
amelka

Nie, nie ma dobrze.
Mnie pomaga czytanie starych sms. To jak kronika, nie usuwam ich.
Dzisiaj mija właśnie pierwszy rok mojej pracy u "mojego" Dziadzi.
Idziemy do indyjskiej -ja wybrałam- restauracji.
Pewnie z oryginalnych dań niczego tam nie będzie ale zobaczymy co i zacz :-)) 

Wstydziłam się przyznać, ale też nie kasje starych sms-ów i czytam je czasami:)))
Życzę smacznego:)
13 września 2014 16:02 / 5 osobom podoba się ten post
Andrejka bo wnosisz wiele pozytywnej energii tutaj  Już nas nigdy  nie oupszczaj  
13 września 2014 16:07 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea dziękuje za wsparcie , Twoje posty bardzo mi pomagają . Prawda czuję sie tu zagubiona i jestem między młotem i kowadłem .Nie wiem co poprostu robić w zaiztniałej sytuacji . Głupio mi pisać o mojej sytuacji tak do końca . Wiem ,że mężczyźni są inaczej skonstruowani niż my kobiety . Ja nie pokłóciłam się z moim mężem , pierwszy wyjazd kiedy sie nie pokłóciliśmy , mąż stara sie mnie podtrzymywac na duchu i wkońcu chyba zrozumiał jak te wyjazdy wpływają na moją psychikę , stara się mnie pocieszać i dodaje mi otuchy , czym bardzo mnie tym razem zaskoczył i jestem mu za to wdzięczna . Poprostu musiałam z kimś pogadać i się wybeczeć , ale kłótni nie było . Staram sie nie poddawać choć czassem lepiej ,że nikt nie może odczytać moich mysli .Dziękuję ,że jest to forum i ,że Wy dziewczyny jesteście.
13 września 2014 16:08 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Emi mam chyba to samo co Ty . Takiego pechowego wyjazdu jak tym razem jeszcze nie miałam pech czy ki diabli ...... Wczoraj , a raczej dziś o 2 w nocy obudziłam męża telefonem i wyłam mu w słuchawkę jak dzieciak .
 
Może są osoby na forum . które są w stanie odegnać odemnie te złe moce , bo chyba się wykończę . A tu jeszcze dwa tygodnie ponad do odsiadki......

Alinko, facet raczej nie zrozumie dlaczego dzwonisz w środku nocy i płaczesz, to ponad ich siły. Jemu się wydaje, że masz ciepło, spokojnie kasę zarabiasz i nie wiadomo czego zawracasz mu d..ę w środku nocy. On to ma dopiero problemy... jak każdy facet. Ogarnij się kobieto, spokojnie napisz sobie co musisz załatwić w
Polsce po powrocie, mieszkanie musisz mieć swoje, musisz je kupić, może sama? Mam swoje 58 metrów w bloku, to moje i już, moge to sprzedać, albo tam mieszkać, nawet burdel otworzyć. Wiem jedno, kobieta nie może być zależna finansowo od faceta, nawet najlepszego. Dlatego siedzę tu, męczę się, ale mam swoją kasę. Na razie nazbierałamna weswle najstarszej córki, później będę zbierać na coś innego, może na własne marzenia.
13 września 2014 16:09 / 2 osobom podoba się ten post
carrie

Andrejka bo wnosisz wiele pozytywnej energii tutaj:-)  Już nas nigdy  nie oupszczaj:-) :-) 

To prawda, nie opuszczaj nas:)
13 września 2014 16:18
barbarella

Alinko, facet raczej nie zrozumie dlaczego dzwonisz w środku nocy i płaczesz, to ponad ich siły. Jemu się wydaje, że masz ciepło, spokojnie kasę zarabiasz i nie wiadomo czego zawracasz mu d..ę w środku nocy. On to ma dopiero problemy... jak każdy facet. Ogarnij się kobieto, spokojnie napisz sobie co musisz załatwić w
Polsce po powrocie, mieszkanie musisz mieć swoje, musisz je kupić, może sama? Mam swoje 58 metrów w bloku, to moje i już, moge to sprzedać, albo tam mieszkać, nawet burdel otworzyć. Wiem jedno, kobieta nie może być zależna finansowo od faceta, nawet najlepszego. Dlatego siedzę tu, męczę się, ale mam swoją kasę. Na razie nazbierałamna weswle najstarszej córki, później będę zbierać na coś innego, może na własne marzenia.

Basiu nie mam pojecia co mój maż myśli o moich wyjazda , ale pewnie i myśli tak ,ze mam tu ciepło i spokojnie i kasę zarabiam , ale nawet tutaj problemy mnie dosięgają . Ważne dla mnie ,że spokojnie mnie w nocy wysłuchał i nawet deczko pocieszył . Mieszkania sama napewno nie kupie , bo nie ma szans , a nawet razem z mężem nie uda mi się go kupić . Napewno nie będę nigdy zalezna finansowo od męża to nie wchodzi w grę .
13 września 2014 16:36 / 4 osobom podoba się ten post
carrie

Andrejka bo wnosisz wiele pozytywnej energii tutaj:-)  Już nas nigdy  nie oupszczaj:-) :-) 

daj ją na super mocny klej, tak żeby została forum na wieki :)))))
13 września 2014 16:47 / 5 osobom podoba się ten post
kika1

Wow, ciesze sie, ze wrocilas,  brakuje mi Myszki, Justy, Romany i innego mlodego narybku. Mysle, ze nasze Forum zachowuje poziom, i bedzie sie dalej dobrze dzialo, dzisiaj jade Sinbadem o 20,15 z Frankfurtu na Poznan, spotkam ktoras z Was?. Bede z duza brazowo-srebrna torba Pegouta. Zapraszam do rozmow na zywo, dzisiaj kika:)))

ja bym dodała jeszcze Nomke i Sówkę, bo ckni mi się za nimi bardzo,i za ich tekstami i za humorem czarnym sówki ,bardzo mi sie ckni,czy Modi coś nie "wymodi" plisssssssssss:)