Na wyjeździe #13

14 września 2014 11:39 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Dzięki !... wiedziałam , że jak przeczytasz to się odezwiesz !-:).... juz pierwszego zażyłam , mam taki co dwanascie godzin !..Maseczki kupię a właściwie jutro zażądam , żeby mi kupiono , niech se w kulki nie lecą ... Jutro będzie " prowadząco- rządząca Józia " to jej powiem co o tym sądzę ... a wiem , że mają trochę stracha , żebym nie zwiała , bo przy Mammaleone , w zupełnie luznej gadce powiedziałam , że firm i roboty dla nas jest w D. od ch...choinki - powiedzmy !...Tak kochają , tak mocno się troszczą a od czwartku żywej duszy oprócz mnie i Pusi to tu nie było !... Pusia wybudzona , na kibelku siedzi - biorę się do obmywania jej grzesznego ciała !!.... Mój man jak mu dziś powiedziałam na co ten mój antybiotyk może pomóc , zaniepokoił się tą rzeżączką !... nie wiem czemu ? jeśli o mnie wszyscy wypowiadają się ujemnie to chociaż ten Wasserman by się dodatnio wypowiedział .... a tam , takie skryte marzenia podstarzałej kobity -:))))

Zatoki to filtry :) Jesli ktoś ma zapalenie bakteryjne zatok i wiecznie jest zasmarkany to jak najbardziej moze zarazić bakteriami ,i nie koniecznie trzeba mieć katar mozna mieć angine ,zapalenie ucha itp zalezy jaki rodzaj bakteri,ale jeśli ma ktoś wodnisty bez bakterii katar to nie powinien zarażać chyba że ma wirusa typu grypa to tak .
14 września 2014 11:52
Luda, czy dobrze rozumiem? Dostajesz te 50 euro na tydzień? Jak masz za to kupować jeszcze jakąś chemię i kosmetyki dala dziadka, to zdecydowanie za skromnie. Chyba, że córka robi z Tobą raz w tygodniu duze zakupy, a to masz na nieprzewidziane wydatki.
14 września 2014 13:38 / 1 osobie podoba się ten post
Witam to chyba Marriet jestes niedaleko mnie bo moja babcia woła ofta logos a siku rabele machen też na początku nie wiedziałam o co jej chodzi
14 września 2014 13:50 / 2 osobom podoba się ten post
fado

Luda, czy dobrze rozumiem? Dostajesz te 50 euro na tydzień? Jak masz za to kupować jeszcze jakąś chemię i kosmetyki dala dziadka, to zdecydowanie za skromnie. Chyba, że córka robi z Tobą raz w tygodniu duze zakupy, a to masz na nieprzewidziane wydatki.

Tak Fado to niestety pieniążki na wszystko,chemie,kosmetyki pielęgnacyjne dla dziadka,no i dla mnie na jedzenie.Zgodzę się to nie jest dużo,córka dziadka to bardzo majętna osoba i skąpa jak cholera,tu nigdy żadna opiekunka nie dostała prezentu,już nie mówiąc o dodatkowych pieniązkach.Sympatyczna babeczka którą zmieniałam,była tu w ubiegłe święta,to córka nawet nie zajrzała,szkoda gadać,jak na jedno dobrze,to coś musi być nie tak.Pozdrawiam.
14 września 2014 14:11 / 2 osobom podoba się ten post
Zanim wyjdę w przerwie na spacer, to muszę Ci Luda jeszcze coś napisać. Po pierwsze: Jak nie poprosisz córci na samym początku o więcej na życie, to potem będzie trudniej. Po drugie: Nie rozumiem dlaczego miałabyś oszczędzać na jedzeniu skoro nie trafiasz do biednych. Nie bardzo sobie wyobrażam jak miałabym wydawać te pieniądze. Chyba trzeba kupować najpodlejsze śmieciowe jedzenie. W tym temacie nie odpuszczam Niemcom za colerę. W ostatnim miejscu gdzie byłam po dwóch tygodniach musiałam zameldowac rodzinnemu ministrowi finansów, że budżet jest dla nas z babcią za mały. I co? Wysupłał o 50 eurasków na tydzień więcej. Miałam potem zamiast 100, 150, ale te 150 było już aż za dużo. Wyobraż sobie, że mimo tego nie byli chyba zrujnowani moją rozrzutnością, bo na pożegnanie wsunęli do koperty z podziękowaniami 50 euro. Nie bójcie się upominać o coś, jeżeli coś nie gra. Powiedz córci, że tyle to ty w domu wydajesz na siebie. Powinnaś dostawać minimum 100 euro na 2 osoby. Tu gdzie teraz jestem, tyle dostaję. Kiedy musiałam opłacać z tego babci fryzjerkę, czy ogrodnika, to potem i tak domagałam się dopłaty. Synowa się krzywiła, ale dokładała. Zobaczysz, że jak poprosisz o więcej to dostaniesz, bo córunia sama też wydaje i wie, że za 50 euro trudno jeść zdrowo.
14 września 2014 14:37
fado

Zanim wyjdę w przerwie na spacer, to muszę Ci Luda jeszcze coś napisać. Po pierwsze: Jak nie poprosisz córci na samym początku o więcej na życie, to potem będzie trudniej. Po drugie: Nie rozumiem dlaczego miałabyś oszczędzać na jedzeniu skoro nie trafiasz do biednych. Nie bardzo sobie wyobrażam jak miałabym wydawać te pieniądze. Chyba trzeba kupować najpodlejsze śmieciowe jedzenie. W tym temacie nie odpuszczam Niemcom za colerę. W ostatnim miejscu gdzie byłam po dwóch tygodniach musiałam zameldowac rodzinnemu ministrowi finansów, że budżet jest dla nas z babcią za mały. I co? Wysupłał o 50 eurasków na tydzień więcej. Miałam potem zamiast 100, 150, ale te 150 było już aż za dużo. Wyobraż sobie, że mimo tego nie byli chyba zrujnowani moją rozrzutnością, bo na pożegnanie wsunęli do koperty z podziękowaniami 50 euro. Nie bójcie się upominać o coś, jeżeli coś nie gra. Powiedz córci, że tyle to ty w domu wydajesz na siebie. Powinnaś dostawać minimum 100 euro na 2 osoby. Tu gdzie teraz jestem, tyle dostaję. Kiedy musiałam opłacać z tego babci fryzjerkę, czy ogrodnika, to potem i tak domagałam się dopłaty. Synowa się krzywiła, ale dokładała. Zobaczysz, że jak poprosisz o więcej to dostaniesz, bo córunia sama też wydaje i wie, że za 50 euro trudno jeść zdrowo.

Fado masz całkowitą rację,ale opiekunka,która o d dłuższego czasu tu pracuje i  nic z tym nie zrobiła,to trudno jest mi to zmienić,chyba dam spokój,choć do końca nie wiem,jak będzie,może się odważę.
 
14 września 2014 14:39
Luda

Fado masz całkowitą rację,ale opiekunka,która o d dłuższego czasu tu pracuje i  nic z tym nie zrobiła,to trudno jest mi to zmienić,chyba dam spokój,choć do końca nie wiem,jak będzie,może się odważę.
 

To się odważ.Jak tak każda kolejna nic nie robi to wszystkie na jedzeniu oszczedzacie!!!Któras musi być ta pierwsza!!!
14 września 2014 15:04 / 2 osobom podoba się ten post
Luda

Fado masz całkowitą rację,ale opiekunka,która o d dłuższego czasu tu pracuje i  nic z tym nie zrobiła,to trudno jest mi to zmienić,chyba dam spokój,choć do końca nie wiem,jak będzie,może się odważę.
 

To są bardzo niezręczne sytuacje. Nie wiem jak bym postapiła. Zaproponowałabym jej wspólne zakupy na cały tydzień. Wytłumacz, że jest Tobie trudno zapewnić jej ojcu zdrowe wyżywienie za takie pieniążki. Zrób listę zakupów na cały tydzień. Jest to troche pracochłonne, bo musisz równiez zrobic w takim wypadku jadłospis na tydzień.  I zapros ja do sklepu w którym robisz zakupy. I wtedy wybieraj produkty dobre, zdrowe, nie zwracaj uwagi na cenę. Wszystko do kosza i dajesz jej tylko swobodę przy kasie. Sama dołoży Tobie pieniążków na następne tygodnie.
14 września 2014 15:31 / 1 osobie podoba się ten post
fado

Zanim wyjdę w przerwie na spacer, to muszę Ci Luda jeszcze coś napisać. Po pierwsze: Jak nie poprosisz córci na samym początku o więcej na życie, to potem będzie trudniej. Po drugie: Nie rozumiem dlaczego miałabyś oszczędzać na jedzeniu skoro nie trafiasz do biednych. Nie bardzo sobie wyobrażam jak miałabym wydawać te pieniądze. Chyba trzeba kupować najpodlejsze śmieciowe jedzenie. W tym temacie nie odpuszczam Niemcom za colerę. W ostatnim miejscu gdzie byłam po dwóch tygodniach musiałam zameldowac rodzinnemu ministrowi finansów, że budżet jest dla nas z babcią za mały. I co? Wysupłał o 50 eurasków na tydzień więcej. Miałam potem zamiast 100, 150, ale te 150 było już aż za dużo. Wyobraż sobie, że mimo tego nie byli chyba zrujnowani moją rozrzutnością, bo na pożegnanie wsunęli do koperty z podziękowaniami 50 euro. Nie bójcie się upominać o coś, jeżeli coś nie gra. Powiedz córci, że tyle to ty w domu wydajesz na siebie. Powinnaś dostawać minimum 100 euro na 2 osoby. Tu gdzie teraz jestem, tyle dostaję. Kiedy musiałam opłacać z tego babci fryzjerkę, czy ogrodnika, to potem i tak domagałam się dopłaty. Synowa się krzywiła, ale dokładała. Zobaczysz, że jak poprosisz o więcej to dostaniesz, bo córunia sama też wydaje i wie, że za 50 euro trudno jeść zdrowo.

A ja jezdze z córką podopiecznego na zakupy, mam wolną rękę, kazda ma swoj koszyk i robi sama zakupy tyle ze ona za moje płaci :))) zawsze cos dobrego sobie kupie, a to lososia wedzonego, pol kilo dobrej kawy zapas mleka do niej, czekolady , losos surowy, mieso warzywa  , sosy, zapas chleba i bułek w tej kwocie tez chemia. itp dla mnie i podopiecznego, tu mam dobrze bo nie ma zadnej diety. i przewaznie rachunek w kasie do 100 euro wychodzi lub min 105 euro. I wydaje mi sie ze to naprawde i tak duzo tyle co ja kupuje.  Owoce i napoje mamy odzielna dostawe. !00 euro to jest normalna kwota na 2 osoby na tydzień. Wiecej nie jest konieczne chyba ze ktos naprawde duzo je i ma specjalne wymagania.
14 września 2014 15:38
A ja mam inne pytanie, czy korzystacie na zakupach z kosmetykow pielegnacji codziennej dla was? ja oczywiscie jak przyjechalam wzielam szampon odzywke , zel do mycia twarzy ciala itp ale corka podopiecznego zawsze pyta czy mi przypadkiem nic nie brakuje dla mnie czy moze jakis krem lub szampon chce bym sobie wybrala, zawsze odmawiam bo jeszcze w sumie mam :) pozatym jakos tak głupio mi i nie wiem czy powinnam z tej okazji skorzystac jak sama proponuje, ale wcale bym sie nie obrazila na jakas nowa odzywke jakiej nie kupie np w Polsce:P
14 września 2014 15:49 / 3 osobom podoba się ten post
Na poobiednim spacerze nie zobaczyłam  ani jednego bawoła czy konika Przewalskiego, choć obeszłam w kółko jedną część ich pastwisk.    
Za to nazbierałam   grzybków na skraju  pól i lasu. Przypadkiem, rosną tu jak dzikie ;)
Coś powinnam z nimi zrobić. Ale kuchnia zajęta przez niejadającą grzybów część rodziny pdp. Obgotuję wieczorem  i zrobię sobie  sos.  Mam ochotę wrzucić część do słoiczków i mieć na potem.
14 września 2014 16:01 / 3 osobom podoba się ten post
Luda

Tak Fado to niestety pieniążki na wszystko,chemie,kosmetyki pielęgnacyjne dla dziadka,no i dla mnie na jedzenie.Zgodzę się to nie jest dużo,córka dziadka to bardzo majętna osoba i skąpa jak cholera,tu nigdy żadna opiekunka nie dostała prezentu,już nie mówiąc o dodatkowych pieniązkach.Sympatyczna babeczka którą zmieniałam,była tu w ubiegłe święta,to córka nawet nie zajrzała,szkoda gadać,jak na jedno dobrze,to coś musi być nie tak.Pozdrawiam.

Luda - ty zesknerą nie dyskutuj -bo nic z tego nie wyjdzie - ty jej po prostu pod nos podetkaj ten tekst :   obowiązujący wszystkich Niemców u których pracuje Haushalthilfe !!!!!!!   7.3. Unterkunft und VerpflegungGrundlage für die zu entrichtenden Beiträge ist das beitragspflichtige Arbeitsentgelt, das fürdie Beschäftigung als Haushaltshilfe gezahlt wird. Zum beitragspflichtigen Arbeitsentgeltgehören auch die Aufwendungen für freie Unterkunft und Verpflegung. Die vom Arbeitgeberzur Verfügung gestellte Unterkunft und Verpflegung sind mit den Werten derSozialversicherungsentgeltverordnung zu berücksichtigen.Danach sind für das Jahr 2013 folgende Werte anzusetzen:• für freie VerpflegungVerpflegung insgesamt pro Arbeitnehmer/Monat 224,00 €• für freie UnterkunftUnterkunft mit 1 Beschäftigten/MonatUnterkunft allgemein 216,00 €Aufnahme im Arbeitgeberhaushalt 183,60€Dabei sollte erwähnt sein, dass schon jetzt nur wenige Haushaltshilfen bereit sind zu dentariflichen Mindestkonditionen zu arbeiten.
 
 
wynika z niego , że tylko na Twoje wyżywienie powinnaś miesięcznie wydać 224 Euro . Powiedz babie , że chetnie będziesz się sama żywić ,bo agencja obciązy ją dodatkowymi kosztami . Nie dyskutuj - pod nos i niech czyta  dokument - obowiązujący Niemców zatwierdzony przez Bundesagentur fuer Arbeit - Zentrale Auslands- und Fachvermitlung .
14 września 2014 16:02
Jak podasz maila to cały dokument ci wyśle .
14 września 2014 16:24
Aniak

Jak podasz maila to cały dokument ci wyśle .

Czy ja również mogę poprosić o przesłanie w/w dokumentu ???
14 września 2014 16:25
Luda,ja bym przed przyjsciem córki zrobiła zakupy,za te pieniądze i pokazałabym jej paragon,nie wiem czy to dobry pomysł,ale coś trzeba zrobic,bo szkoda zebyś traciła coś ,co ci się należy,dziewczyny radzą bardzo dobrze,chwała im za to