14 września 2014 15:31 / 1 osobie podoba się ten post
fadoZanim wyjdę w przerwie na spacer, to muszę Ci Luda jeszcze coś napisać. Po pierwsze: Jak nie poprosisz córci na samym początku o więcej na życie, to potem będzie trudniej. Po drugie: Nie rozumiem dlaczego miałabyś oszczędzać na jedzeniu skoro nie trafiasz do biednych. Nie bardzo sobie wyobrażam jak miałabym wydawać te pieniądze. Chyba trzeba kupować najpodlejsze śmieciowe jedzenie. W tym temacie nie odpuszczam Niemcom za colerę. W ostatnim miejscu gdzie byłam po dwóch tygodniach musiałam zameldowac rodzinnemu ministrowi finansów, że budżet jest dla nas z babcią za mały. I co? Wysupłał o 50 eurasków na tydzień więcej. Miałam potem zamiast 100, 150, ale te 150 było już aż za dużo. Wyobraż sobie, że mimo tego nie byli chyba zrujnowani moją rozrzutnością, bo na pożegnanie wsunęli do koperty z podziękowaniami 50 euro. Nie bójcie się upominać o coś, jeżeli coś nie gra. Powiedz córci, że tyle to ty w domu wydajesz na siebie. Powinnaś dostawać minimum 100 euro na 2 osoby. Tu gdzie teraz jestem, tyle dostaję. Kiedy musiałam opłacać z tego babci fryzjerkę, czy ogrodnika, to potem i tak domagałam się dopłaty. Synowa się krzywiła, ale dokładała. Zobaczysz, że jak poprosisz o więcej to dostaniesz, bo córunia sama też wydaje i wie, że za 50 euro trudno jeść zdrowo.
A ja jezdze z córką podopiecznego na zakupy, mam wolną rękę, kazda ma swoj koszyk i robi sama zakupy tyle ze ona za moje płaci :))) zawsze cos dobrego sobie kupie, a to lososia wedzonego, pol kilo dobrej kawy zapas mleka do niej, czekolady , losos surowy, mieso warzywa , sosy, zapas chleba i bułek w tej kwocie tez chemia. itp dla mnie i podopiecznego, tu mam dobrze bo nie ma zadnej diety. i przewaznie rachunek w kasie do 100 euro wychodzi lub min 105 euro. I wydaje mi sie ze to naprawde i tak duzo tyle co ja kupuje. Owoce i napoje mamy odzielna dostawe. !00 euro to jest normalna kwota na 2 osoby na tydzień. Wiecej nie jest konieczne chyba ze ktos naprawde duzo je i ma specjalne wymagania.