No to tak na wesoło ;-))) Od nowego roku jak któraś dostanie umowę na 35 godzin pracy to pracujemy po 5 godzin dziennie. A po tych 5ciu godzinach do góry brzuszkiem i wara rodzinko i PDP ode mnie. Wara !!! Mam wolne !!! Hahaha
No to tak na wesoło ;-))) Od nowego roku jak któraś dostanie umowę na 35 godzin pracy to pracujemy po 5 godzin dziennie. A po tych 5ciu godzinach do góry brzuszkiem i wara rodzinko i PDP ode mnie. Wara !!! Mam wolne !!! Hahaha
No to tak na wesoło ;-))) Od nowego roku jak któraś dostanie umowę na 35 godzin pracy to pracujemy po 5 godzin dziennie. A po tych 5ciu godzinach do góry brzuszkiem i wara rodzinko i PDP ode mnie. Wara !!! Mam wolne !!! Hahaha
Matko kochana !! Że tez te nasze agencje takie pazerne są. A nie można tak normalnie, bez kombinowania pod górkę ?? Bez robienia ludzi w konia ?? Przecież to nie jest łatwa praca, przecież już pobudowali domki dla dzieci, teściowych i komu tam jeszcze chcieli. Tylko w miarę jedzenia apetyt rośnie. Ze tez Polak Polaka to zawsze wydymać chce. A przepisy sformułowane do d...y pozwalają na to.
Powinna być taka możliwość jak w Austrii czy w Szwajcarii. Umowa bezpośrednio z rodziną. Nie jakieś gewerby i cuda wianki. Może Niemcy do tego po czasie sami dojdą. Bo ten rynek niewolników to się już niesmaczny robi. A tu demokracja w koło - hahaha.
Witam ! Jestem nowa na tym forum.Mam pytanie,cz dostałyście też w nowej umowie ,załącznik mówiący o jakimś kursie,za który potrącają 200 E ??? Czytam to już -nasty raz i nic z tego nie kapuję...
u mnie geldy i rodzina nadziwiona jak poewiedzialam ze mam swieza umowe na 30 godz tygod czyli 4,5 godz dziennie.corka bardzo oswiecona rzekla ze te 30 godz to dotyczy gimnastyki z babkaitd as pracowac mam normalnie.z agencja eozmawialam i mi powiedzieli,ze geldy mieli 2 opcje 40 godz tygod za wieksza oplatnoscia i 30 godz tyg z mniejsz oplata.z chytrosci podpisali ta na 30 godz,ale mi nic nie powiedzieli.chyba mialam pracowac jak pracuje ale nie przewifdzieli,ze umowe nowa do niemcow dostane....dziad geld powiedzial ze ta umowa to na niby w razie kontroli,a racowac mam tyle godz co dotychczas....myslal,ze na durna trafil a ja z zawodu ksiegowa jestem.zapisuje od wczoraj skrupulstnie co robie ile czasu to zajmuja,ile czasu trwa czuwanie wczoraj czas pracy przekroczylam o 2,5 godz.no ...ziec geldow dzwoni bardzo do swojej agencji i do mojej.ciekawa jestem co ustali..wq...ia mnie to ze geldy idiotke probuja ze mnie zrobic....powiedzialam im ze nie ma juz pracy 24 godz na dobe tak jak geldy sobie wyobrazaja.
Dostałam również taki załącznik do umowy zlecenia, mówiący o tym, że będę miała dojście do ich platformy nauki jęz. niemieckiego (na tym załączniku nie napisali, że będzie to odpłatnie). W umowie zleceniu, jeden z punktów mówił (nie pamiętam który), że wyrażam zgodę na pobieranie z mojej wypłaty 100 eu za dostęp do platformy językowej. Oooo...mało mnie "coś" nie trafiło...i tak płacą mi nie za wiele, a tu jeszcze legalnie by mi ucięli...Umowę zlecenie podpisałam, ponieważ jeszcze muszę trochę popracoać u obecnej rodziny, ale załącznik zachowałam SOBIE na pamiątkę. Mam nadzieję, że jak nie wpłynął do nich ten załącznik, to nie potrącą mi "automatycznie".... Trzeba bardzo uważać, umowy są tak konstruowane, aby oczywiscie firma miała jak najwięcej...pozdrawiam
Witam ! Jestem nowa na tym forum.Mam pytanie,cz dostałyście też w nowej umowie ,załącznik mówiący o jakimś kursie,za który potrącają 200 E ??? Czytam to już -nasty raz i nic z tego nie kapuję...
Sprytnie rybka:) To tak jak z opłatą np za samochód czy ubezpeczenie na życie które dostaje, jest wariant tanszy i droższy ale tylko na ten drozszy przekaz jest już wypełniony. I tu pewnie tak samo, te które podpiszą będą miały sto euro mniej, a podpisały jakby nie patrzec z własnej nieprzymuszonej woli:)
Słuchajcie-nowa umowa jest mega-zaje itd-fajna!!!
Ja pi...ę !!! Za ubezpieczenie -CIACH-potrącają,za kurs językowy(o który się nie prosiłam)-CIACH-potrącają !!! To kużwa w końcu za ile przyjdzie pracować ???
SIE PYTAM,BO MNIE JUŻ JASNY SZLAG TRAFIA !!!
W firmie głucho,pewnie jeszcze świętują...
A, moze te potracenia, to tylko sciema na papierku, moze tak zle nie bedzie...
Może,może... , ale jak podpiszę to umarł w butach i nie ma zmiłuj się...