Ewciu ja nie wierzę,że można dostać 1250 euro na początek,pzynajmniej ja sie z tym nie spotkałam,a wyjeżdżałam już z wielu firm..Pozdrawiam.
Ewciu ja nie wierzę,że można dostać 1250 euro na początek,pzynajmniej ja sie z tym nie spotkałam,a wyjeżdżałam już z wielu firm..Pozdrawiam.
Ewciu ja nie wierzę,że można dostać 1250 euro na początek,pzynajmniej ja sie z tym nie spotkałam,a wyjeżdżałam już z wielu firm..Pozdrawiam.
1240 miałam na początek - wprawdzie umowa zlecenie i marne składki, ale jednak kasa na koncie taka była.
Podpuszczacie jedna drugą. Firmy nie oszalały i jeśli odprowadzają ZUS to maks. wynagrodzenie 1200 euro. Koszty przejazdu firma pokrywa. Jesli masz dwie osoby do opieki to dorzucaja 100-200euro i to wszystko.Jedziesz na czarno 300 euro na tydzień plus koszty przejazdu. A jeśli ktoś ma swoja działalność to inna sprawa ale żadna ze stron nie jest rozrzutna ani firmy, ani niemieckie rodziny. Jeśli Ziółkowa dostała 1100 euro na początek to powinna pocałować szefową tej firmy w rękę.
hmmmm.tak mówisz, to jestes żle poinformowana...nikogo nie podpuszczam.bo to są moje pieniądze każdy pracuje dla siebie...moja maksymalna stawka to 1500 e w zeszłym roku koło Monachium...i nie pracuje na czarno i za podróż wraca mi rodzina...
Akurat znajomość to mi tylko szkodziła, a nie pomagała:)
Ja akurat znam język, ktoś inny ma wykształcenie pielęgniarskie lub ma doświadczenie w polskich zakładach opieki - różne opiekunki mają atuty. Więc myślę, że nie można z całą pewnością stwierdzić, że na początek więcej niż 1200 nie jest się w stanie dostać.
O pieniązkach nie wypada rozmawiać a już pytać to prawie obciach. Ale ja zapytam. Wichurka od jednej osoby z opłacanym przez firmę ZUS od najniższej obowiązującej, ze znajomoscią bardzo dobrą niemieckiego i z prawem jazdy bez żadnych uprawnień pielęgniarskich dostałaś na dzien dobry ponad 1200 euro miesięcznie?
Ja na przedostatniej szteli dostałam więcej.Składki od najniższej krajowej,praca przy jednej osobie.Ze mną pracowała jeszcze jedna opiekunka w tym samym czasie,miała język komunikatywny i pensję trochę niższą niż 1200.
To właśnie był ten DZIEŃ DZIECKA ;)