20 września 2014 21:34 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234To bedzie znowu cała afera. Kiedy bym nie wróciła to musze walczyc o coś. Wyjdzie na to ze jakaś jestem wymagajaca.Przy zmienniczce spokój a przy mnie zawsze coś. A pozatym załatwic wózek a przekonać babcie to 2 rózne sprawy. Kolejny stres na moja głowę a ja tu prawdpodobnie ostatni raz.:(
Babcia spaceruje tylko daleko od domu bo Ona MUSI isc na kawę i ciacho po śniadaniu.
W zyciu jej nie udźwignę bo babciunia 75 kg.
No nic ...muszę chyba zasygnalizowac ze jest taki problem a po spacerze poniedziałkowym najwyżej uprzeć sie albo zgłosic Agencji.
Że jesteś wymagająca? To ma być problem? No wiesz! Jesteś ale nie dla siebie i własnego widzimisię tylko dla dobra babci... Ostatecznie to ona ma mieć lżej, a że Ty przy okazji to wiemy my, Ty i niech tak pozostanie. Babcia do wózka przekona się szybciej niż myślisz, podejrzewam że ona robi dobrą minę do złej gry bo odczuwa strach przed nowym, ale i przed tym że będąc ciężarem skończy w heimie... Przynajmniej tak myślę...
Pewnie jesteś już po rozmowie, b o doczytałam właśnie że masz dziś rozmawiać, ale tak czy siak - znasz moje zdanie. Afera niech się rozbije po rodzince, a TY masz CZYSTE SUMIENIE.