Na wyjeździe #14

20 września 2014 13:28
Dzisiaj jestem 3 dzionek, pierwszy to była masakra. Wczoraj babcia w przedszkolu a dzisiaj spacerek do miasta i szok.babciunia jest w nogach już taka słaba że ledwo wróciłysmy. Odpoczywała co 20 metrów i widziałam ze stawy kolanowe sa bardzo słabe skore do samoistnego uginania. Nie wiem co robic ? czy czekać do poniedziałku na kolejny spacer zeby potwierdzić tą słabosc? czy rozmawiać z córką? Rodzina bardzo chce zeby babcia samodzielnie chodziła a ja po dzisiejszym dniu nie jestem pewna czy chcę. Babcia bardzo dumna i udaje zdrową tak że wprowadzenie rollstuhla będzie problemem.
20 września 2014 13:32 / 2 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

Dzisiaj jestem 3 dzionek, pierwszy to była masakra. Wczoraj babcia w przedszkolu a dzisiaj spacerek do miasta i szok.babciunia jest w nogach już taka słaba że ledwo wróciłysmy. Odpoczywała co 20 metrów i widziałam ze stawy kolanowe sa bardzo słabe skore do samoistnego uginania. Nie wiem co robic ? czy czekać do poniedziałku na kolejny spacer zeby potwierdzić tą słabosc? czy rozmawiać z córką? Rodzina bardzo chce zeby babcia samodzielnie chodziła a ja po dzisiejszym dniu nie jestem pewna czy chcę. Babcia bardzo dumna i udaje zdrową tak że wprowadzenie rollstuhla będzie problemem.

Porozmawialabym jednak z rodziną i nie ryzykowala spacerów w dalszej odl.od domu.Dla bezpieczeństwa PDP i wlasnego.I twardo bym przy rollsthulu obstawała jesli życzą sobie spacerowania po powietrzu.Będziesz ją z chodnika dźwigała?????
20 września 2014 13:41
kasia63

Porozmawialabym jednak z rodziną i nie ryzykowala spacerów w dalszej odl.od domu.Dla bezpieczeństwa PDP i wlasnego.I twardo bym przy rollsthulu obstawała jesli życzą sobie spacerowania po powietrzu.Będziesz ją z chodnika dźwigała?????

To bedzie znowu cała afera. Kiedy bym nie wróciła to musze walczyc o coś. Wyjdzie na to ze jakaś jestem wymagajaca.Przy zmienniczce spokój a przy mnie zawsze coś. A pozatym załatwic wózek a przekonać babcie to 2 rózne sprawy. Kolejny stres na moja głowę a ja tu prawdpodobnie ostatni raz.:(
Babcia spaceruje tylko daleko od domu bo Ona MUSI isc na kawę i ciacho po śniadaniu.
W zyciu jej nie udźwignę bo babciunia 75 kg.
 No nic ...muszę chyba zasygnalizowac ze jest taki problem a po spacerze poniedziałkowym najwyżej uprzeć sie albo zgłosic Agencji.
20 września 2014 13:45 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234

To bedzie znowu cała afera. Kiedy bym nie wróciła to musze walczyc o coś. Wyjdzie na to ze jakaś jestem wymagajaca.Przy zmienniczce spokój a przy mnie zawsze coś. A pozatym załatwic wózek a przekonać babcie to 2 rózne sprawy. Kolejny stres na moja głowę a ja tu prawdpodobnie ostatni raz.:(
Babcia spaceruje tylko daleko od domu bo Ona MUSI isc na kawę i ciacho po śniadaniu.
W zyciu jej nie udźwignę bo babciunia 75 kg.
 No nic ...muszę chyba zasygnalizowac ze jest taki problem a po spacerze poniedziałkowym najwyżej uprzeć sie albo zgłosic Agencji.

Widzę ,żeTy sie boisz ruszać temat!!!Agencji oczywiście zgłoś i MUSISZ porozmawiać,dopiero przyjechalaś ,chcesz sie meczyc i stresowac do konca pobytu?Co z tego ,że przy zmienniczce nic-przy Tobie sie dziej i powinnas dla własnego dobra coś z tym zrobić.I nie czekać do poniedzialkowego spaceru bo w razie W będzie komentarz i agencji i rodziny ,że niczego nie sygnalizowałaś!!!!Gosia,no co Ty,przestraszona świeżynka czy jak?
20 września 2014 13:56 / 1 osobie podoba się ten post
Ja nie przestraszona , ja zmeczona. Dopiero co miesiac walczyłam z nimi o tabletki na sen.

Dobra..dzisiaj przy kawie zaczynam ostatnią batalie. Co będzie to będzie. Napiszę sobie jakis mądry tekst a najwyzej zachowam go jeszcze dla lekarki która odwiedza babciunie co 4 tygodnie.
20 września 2014 14:46 / 6 osobom podoba się ten post
Przemyslałam wszystko i już wiem,że więcej nie wrócę w to miejsce. Na początku byłam szczęśliwa, że tutaj taki spokój,że babcia bez demencji,wszystko cudnie..ale, babcia ma męża ( w sumie bardzo dobrze)ale ten mąż jest nieznośny. Nie wrócę, bo: nie rozwijam się tutaj językowo, wręcz zapominam to, co już umiałam, babcia nie rozmawia z nikim, a jak już to w dialekcie. Jedzenie jest okropne, ocet, sól i jakieś kapusty z puszki, okropne, mój żołądek się buntuje. Gotować dla siebie? No niby można, ale w domu są 3 garnki i wszyscy twierdzą,że wystarczy, technicznie trudno. No i te brudne toalety, przegrywam z tym, w sumie to nie problem dla mnie, zawartość pampersa mnie nie przeraża, chory człowiek robi to w pieluchę, trzeba sprzątnąć, umyć, to normalne, ale chodzący w pełni sił umysłowych facet, to chyba przesada.Mam wrażenie, że na stare lata dostali służącą no i niech ona się martwi. Dzisiaj rano było 2:1, czyli na 3 kible, 2 trzeba było wyszorować.Mam dość!!!
20 września 2014 18:01 / 2 osobom podoba się ten post
Ja juz nie wiem w ktorym topiku mam pisac, na wyjezdzie czuje sie jak w domu a w domu jak na wyjezdzie.
 
Ta temperatura mnie wykonczy dzisiaj +36 st.C chcialam zrobić zdjecie i wstawic ale termometr wisi kolo wypchanej sowy i znow by było,że sie czepaim.
Wierzcie mi, słowo harcerza + 36 st.C.
 
Dzisiaj zrobiłam konfiturty z dyni własnie sie gotuja słoiczki.Wichurra Ty lubisz eksperymentować w kuchni dam Ci przepis. P Y C H O T A.
20 września 2014 18:27 / 2 osobom podoba się ten post
Odnosnie gosi1234 ja bym wziela rodzinke i babcie na spacer i niech zobacza ze babcia slabnie i juz nie ma tej kondycji co kiedys i przekonasz ich moze do wozka
20 września 2014 19:02 / 1 osobie podoba się ten post
Dzionek zaliczony Babuszka w łóżeczku liczy baranki.
I wieczorek dla mnie i rodzinki .
Skypie i internecie -fajnie że jesteście !!!
Dobrej nocy Ludki.
20 września 2014 19:12
mamusia

Dzionek zaliczony :-) Babuszka w łóżeczku liczy baranki.
I wieczorek dla mnie i rodzinki .
Skypie i internecie -fajnie że jesteście !!!
Dobrej nocy Ludki.

A co Ty juz spać sie wybierasz razem z babuszka ?
20 września 2014 19:29 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

A co Ty juz spać sie wybierasz razem z babuszka ?

No nie nie Skype jest goracy,noc jeszcze młoda haha
20 września 2014 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
Wiecie co idę sie podmyć,bo zaraz będę sie podniecać.....meczem hihi
20 września 2014 19:49
No u mnie też juz spokuj ,PDP śpi po kolacji .
Mam pytanie troche glupie , ale czy obojętne jest na której ręce mierzymy Ciśnienie ?
Kiedyś mnie uczono ,że mierzy się na prawej , a dziś powiedziano mi ,że to jest egal.
20 września 2014 19:51
Ja wiem ze na lewej
20 września 2014 19:59
prosze o pomoc.na jakiej stacji w de transmisja siatkarzy w dniu dzisiejszym;-