Na wyjeździe #14

25 września 2014 23:28 / 5 osobom podoba się ten post
SRF INFO-WIADOMOŚCI WIECZORNE

Z ostatniej chwili!Pilne!

Poszukiwane 3 kobiety,prawdopodobnie narodopwosci słowianskiej,które dzis przed zamknieciem wtargneły do siedzibygłównej Banku Credit Suisse i steroryzowawszy obsługę ukradły zawartośc skarbca!!!!Znaki szczególne jedna z kuferkiem ,pozostałe dwie z duzym przypuszczeniem w polskich strojach narodowych.Prosimy o wspóloprace każdego swiadka,Czeka nagroda!
25 września 2014 23:29 / 2 osobom podoba się ten post
No mowie przeciez, ze swietokrzyski praktyczny...
25 września 2014 23:31 / 2 osobom podoba się ten post
Ooo,to ja składam propozycję stroju,a wy już dzielicie łupy??
25 września 2014 23:37 / 2 osobom podoba się ten post
No i ucichły naraz wszystkie...liczą szwajcarską walute
A mnie zostawiły buuu ide spać
25 września 2014 23:49 / 1 osobie podoba się ten post
Cichutenko proszę  http://youtu.be/W59jwF9rW28
25 września 2014 23:57 / 7 osobom podoba się ten post
Wczoraj byłam z Dziadkiem w szpitalu w Erlangen. Dziadek oczywiście znał drogę. Jednak ciężko się jedzie z osobą, która nie mówi, tylko pokazuje palcem, bo musisz się skupiać i na drodze i na każdym kiwnięciu . Jakoś się udało, pomijając jeden raz, kiedy to były dwa następujące po sobie zakręty w prawą stronę. Dziadek skrzywił palec, a ja myślałam, że nadal pokazuje pierwszy zakręt i pojechałam prosto.
Dziadkowi musieli 2 razy wkładać rurkę przez nos do krtani. Byłam przy tym, bo musiałam wszystko wyjaśniać i opowiadać całą historię choroby. Byli też studenci, bo Dziadek się zgodził na ich obecność. Masakra. Nie jestem pielęgniarką, nie przepadam za takimi widokami. Bałam się, że jak Dziadek zacznie się dusić, albo szarpać ( ja bym się szarpała, gdyby mi coś takiego wkładali ), to ja wyląduję na podłodze, ale "gładko" poszło. W sumie jednak uważam, że ktoś z rodziny powinien podczas takich wizyt towarzyszyć Dziadkowi, tym bardziej, że tam zapadały już decyzje o dalszym postępowaniu, o kolejnym zabiegu.
Odetchnęłam z ulgą, gdy wróciliśmy już do domku. Dziadek spał kilka godzin, był bardzo wyczerpany. Po drodze jednak zatrzymaliśmy się w sklepie ogrodniczym. Dziadek kupił taką długą tyczkę, zakończoną workiem. Śmiałam się, że będzie motyle łapał . Okazało się, że to tyczka, przy pomocy której zbiera się jabłka z drzewa.
Niby proste, ale nie spotkałam czegoś takiego w Polsce. Moi rodzice mieli jabłoń, która miała zawsze ogromne jabłka.
Te jabłka, gdy już spadły na ziemię, szybko się psuły i najczęściej miały już "lokatora". Gdyby wpadli na taki wynalazek, może jabłoń byłaby do tej pory, a tak to nawet ślad po niej nie został .
Ja dzisiaj już biegałam zachwycona jak dziecko tą tyczką i zrywałam orzechy włoskie i tak sobie pomyślałam, że prymitywne rzeczy, mogą okazać się genialne
26 września 2014 06:44 / 4 osobom podoba się ten post
greenandy

No mowie przeciez, ze swietokrzyski praktyczny...

Nie dosyć , że praktyczny to jest przecudny !... Moja śp. Mama pochodziła ze " Szkielecczyżny " ,jej bratowa do końca swojego życia zakładała takie " zapaski wyglądała w nich jak kobiety z " Chłopów " , no , ale te to już miały zapaski takie Andreykowe - łowickie - też cudne ....Wszystko , co stare , przemijające jest przecudne ........JA TEŻ !-:))))))))))))))
26 września 2014 07:02 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie dosyć , że praktyczny to jest przecudny !... Moja śp. Mama pochodziła ze " Szkielecczyżny " ,jej bratowa do końca swojego życia zakładała takie " zapaski wyglądała w nich jak kobiety z " Chłopów " , no , ale te to już miały zapaski takie Andreykowe - łowickie - też cudne ....Wszystko , co stare , przemijające jest przecudne ........JA TEŻ !-:))))))))))))))

O tak słoneczko wszystko my rowniez:)))
26 września 2014 07:21 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

buuuaaaaaahahaha, no to skaczę ::)), na jednej nodze buuaaahaha::::)))))))))
podzielę się z Tobą, a co tam..ahhahahaha

Napisz ile teraz zarabiasz,napisze Ci ile tu się zarabia.Ubezpiecznienie pełne.Tylko jeszcze raz napisze - masz te warunki spełnione jezeli jesteś zatrudniona przez agencje szwajcarską.Nasza jak posredniczy to masz moze 100€ wiecej niż w DE.Warto szukać.Fakt,że weryfikacja trwa,trzymaja się zasad,ale warto.
26 września 2014 07:34 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie dosyć , że praktyczny to jest przecudny !... Moja śp. Mama pochodziła ze " Szkielecczyżny " ,jej bratowa do końca swojego życia zakładała takie " zapaski wyglądała w nich jak kobiety z " Chłopów " , no , ale te to już miały zapaski takie Andreykowe - łowickie - też cudne ....Wszystko , co stare , przemijające jest przecudne ........JA TEŻ !-:))))))))))))))

oprocz mężczyzn:):)
26 września 2014 07:54
mleczko47

Napisz ile teraz zarabiasz,napisze Ci ile tu się zarabia.Ubezpiecznienie pełne.Tylko jeszcze raz napisze - masz te warunki spełnione jezeli jesteś zatrudniona przez agencje szwajcarską.Nasza jak posredniczy to masz moze 100€ wiecej niż w DE.Warto szukać.Fakt,że weryfikacja trwa,trzymaja się zasad,ale warto.

mam napisać ile zarabiam?....hm....., a od ilu jest ta Szwajcaria? To chyba się już impala pytała
26 września 2014 08:03 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

mam napisać ile zarabiam?....hm....., a od ilu jest ta Szwajcaria? To chyba się już impala pytała

Co od ilu? od zaliczenia weryfikacji.
26 września 2014 08:06 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Gitarę weź:)))

Lepiej kontrabas,tyle miejsca:)
26 września 2014 08:16 / 5 osobom podoba się ten post
Nie mam teraz czasu na kopanie w tych informacjach,jednak jakoś nie pamiętam,żeby podane tam były kwoty.
Nie wiem dlaczego temat zarobków szwajcarskich owiany jest taka tajemnicą.Nasze niemieckie stawki są znane i można określić tzw widełki czy też uśrednić zarobek.
Mityczna Szwajcarja nie pozwala się aż tak poznać-czemu?
26 września 2014 08:19 / 1 osobie podoba się ten post
Łowicka "malowana laleczka " w pełnym łowickim stroju - zawsze , zawsze !!! miała na głowie chustkę w kwiaty , specjalnie zawiązywaną z schowanymi pod nią włosami . - to mówie ja :) wnuczka i córka łowiczanek z Urzecza .  ps. korale te prawdziwe oczywiście mam do dzisiaj w spadku po babci .