Na wyjeździe #15

23 października 2014 23:55 / 2 osobom podoba się ten post
Taaa, to się naodpoczywasz ;) Ale mam nadzieję że za nami się tez porzadnie wytęsknisz!!! ;))) Co by to miało być że tylko my za Tobą będziemy tęsknić a  Ty za nami już nie...  :)
24 października 2014 09:59 / 2 osobom podoba się ten post
no to jedz juz sobie jedz !!! ha ha 
 
 
Szerokosci po trasie,milego towarzystwa w podrozy i nie "uszkodz" meza jak dojedziesz hihi
24 października 2014 10:07 / 6 osobom podoba się ten post
Andrea, jedz, odpoczywaj, luzuj i wiesz co, nie da sie Ciebie zapomniec ! Mi tez bedzie smutno bez Ciebie, ale ciesze sie, ze bedziesz miala dlugi urlop !
24 października 2014 11:10 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Coś w tym jest co piszesz. Moje dwie ostatnie, niełatwe stelle wyglądały tak - w piątek oferta, w poniedziałek wyjazd. W trakcie trwania rozmowy telefonicznej podejmowałam decyzję. Nie było mowy o jakimś zastanawianiu się, albo albo.

I właśnie tak często bywa. Wczoraj późnym popołudniem syn moich Pdp-ch dostal meila, jest jedna chętna ale oczywiście język bardzo słabiutki i pół roku doświadczenia w De, wiedziałam że coś będzie nie tak, będzie bieduli ciężko bo są 2 osoby, jedna niedosłyszy a 2 z Al która rozumie co chce ale to już nie mój problem, ja moje 10 tyg mam już prawie za sobą  i się cieszę że pojadę do domu w terminie.
24 października 2014 11:31 / 4 osobom podoba się ten post
Andrea gdyby nie zdążyła to szerokości i spokojnej drogi a w domku szalonych nie spokojnych nocy :) aha pamietaj pejcz namoczyć :)
24 października 2014 13:13 / 6 osobom podoba się ten post
Mnie dziś spotkała nagroda...albo rekompensata za traktowanie babci,sama nie wiem jak to nazwać.
Przyszła rano wnuczka i zapytała czy nie chciałabym z nią dziś pojechać na wystawę dyń do Ludwigsburga,ma byc jeszcze córka pdp. No oczywiście,że chce jechać tym bardziej,że niebo bezchmurne:).
Nie dopytałam tylko jak będzie z biletem wstępu,bo sama sobie wolałabym nie kupować,...najwyżej udam ,że kasy nie widzę hihi
24 października 2014 13:16 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mnie dziś spotkała nagroda...albo rekompensata za traktowanie babci,sama nie wiem jak to nazwać.
Przyszła rano wnuczka i zapytała czy nie chciałabym z nią dziś pojechać na wystawę dyń do Ludwigsburga,ma byc jeszcze córka pdp. No oczywiście,że chce jechać tym bardziej,że niebo bezchmurne:).
Nie dopytałam tylko jak będzie z biletem wstępu,bo sama sobie wolałabym nie kupować,...najwyżej udam ,że kasy nie widzę hihi

Zakładam, że nie musisz płacić. Jak mnie zabiera córka PDP na zakupy, basen albo siłownię to też za nic nie płacę. Nawet jak szczepiła mamę to i mnie przy okazji rownież zaszczepiła i nie było mowy o pieniądzach chociaż miałam zamiar sama zapłacić.
24 października 2014 13:19 / 3 osobom podoba się ten post
anetta

I właśnie tak często bywa. Wczoraj późnym popołudniem syn moich Pdp-ch dostal meila, jest jedna chętna ale oczywiście język bardzo słabiutki i pół roku doświadczenia w De, wiedziałam że coś będzie nie tak, będzie bieduli ciężko bo są 2 osoby, jedna niedosłyszy a 2 z Al która rozumie co chce ale to już nie mój problem, ja moje 10 tyg mam już prawie za sobą  i się cieszę że pojadę do domu w terminie.

Dziwne, że ze słabym językiem zgodziła się na tak ciężką stellę. Jedna osoba z AL to wyzwanie, a 2 to zdecydowanie nie na siły nowicjuszki. Wiem co mówię bo zajmowałam się taką osobą. A dodatkowo było mi lżej bo było to w Polsce i odpadała bariera językowa.  Naprawdę podziwiam odwagę tej pani
24 października 2014 13:49 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Dziwne, że ze słabym językiem zgodziła się na tak ciężką stellę. Jedna osoba z AL to wyzwanie, a 2 to zdecydowanie nie na siły nowicjuszki. Wiem co mówię bo zajmowałam się taką osobą. A dodatkowo było mi lżej bo było to w Polsce i odpadała bariera językowa.  Naprawdę podziwiam odwagę tej pani

Szczerze ja też podziwiam takie osoby, nie wiadomo jednak czy sytuacja ją może zmusiła do tego wyjazdu. Plusem jest fakt że dziadki nie chcą opiekunki na święta więc może też ją to przekonało. Tutaj akurat 2 osoba czyli pan jest pomocny mimo swoich ograniczeń w kwestii ogarnięcia i trzymania władzy nad niesforną żoną z Al, gdyby nie on już dawno mnie by tu nie było, choć i on coraz częściej jest bezradny...
24 października 2014 15:01 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mnie dziś spotkała nagroda...albo rekompensata za traktowanie babci,sama nie wiem jak to nazwać.
Przyszła rano wnuczka i zapytała czy nie chciałabym z nią dziś pojechać na wystawę dyń do Ludwigsburga,ma byc jeszcze córka pdp. No oczywiście,że chce jechać tym bardziej,że niebo bezchmurne:).
Nie dopytałam tylko jak będzie z biletem wstępu,bo sama sobie wolałabym nie kupować,...najwyżej udam ,że kasy nie widzę hihi

zdjęcia dyń będą????!!! ozdobnych???!!!! proooooszę.......... 
24 października 2014 16:15 / 1 osobie podoba się ten post
Odpoczywaj spokojnie i zajrzyj od czasu do czasu do biednych duszyczek w DE
24 października 2014 16:45 / 1 osobie podoba się ten post
No to pa Andrea! Naciesz się mężem i odpoczywaj, odpoczywaj....Powodzenia! I czekamy!
24 października 2014 16:54 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Mnie dziś spotkała nagroda...albo rekompensata za traktowanie babci,sama nie wiem jak to nazwać.
Przyszła rano wnuczka i zapytała czy nie chciałabym z nią dziś pojechać na wystawę dyń do Ludwigsburga,ma byc jeszcze córka pdp. No oczywiście,że chce jechać tym bardziej,że niebo bezchmurne:).
Nie dopytałam tylko jak będzie z biletem wstępu,bo sama sobie wolałabym nie kupować,...najwyżej udam ,że kasy nie widzę hihi

Do Ludwigsburga! Byłam tam przez trzy miesiące. Super miasteczko. Ta wystawa dyń to pewnie w parku pałacowym. Zazdraszczam. Napisz coś więcej. Nawet się ostatnio zastanawiałam czy tam nie wrócić ale chyba mój bark by zaprotestował.
24 października 2014 16:56
WSTENGA

Dziwne, że ze słabym językiem zgodziła się na tak ciężką stellę. Jedna osoba z AL to wyzwanie, a 2 to zdecydowanie nie na siły nowicjuszki. Wiem co mówię bo zajmowałam się taką osobą. A dodatkowo było mi lżej bo było to w Polsce i odpadała bariera językowa.  Naprawdę podziwiam odwagę tej pani

Może jest nie tyle odważna co zdesperowana i nie wie do końca na co się zdecydowała.
24 października 2014 16:58
Pa Andrejko! Jedź  szczęśliwie.