A jedno z ciekawych "ale" 100euro na drobne zakupy tygodniowo to nie tak dużo to mnie powaliło na kolana zostawiłam bez komentarz bo następne było jeszcze lepsze że jakby na święta przyjechała to może z mężem i pieskiem razy Buldog ?
A jedno z ciekawych "ale" 100euro na drobne zakupy tygodniowo to nie tak dużo to mnie powaliło na kolana zostawiłam bez komentarz bo następne było jeszcze lepsze że jakby na święta przyjechała to może z mężem i pieskiem razy Buldog ?
Przyjęłam już dawno taką zasadę w związku ze zmienniczką. Jeśli przyjeżdżam na miejsce i pokój jest zawalony jej klamotami a moje mają jeszcze leżeć w bagazniku, jeśli nie ma w pokoju szklaneczki i buteleczki wody to nie ma z kim rozmawiać.
Są takie Panie, które bardzo sie boją o swoja pozycję i najchętniej nie wyjeżdżałby wcale do domu a zmienniczkę traktuja jak obiekt zagrażający ich egzystencji.
Zanim zdążymy przyjechać, to juz potrafią narobić zamieszania, obgadując nas, odgrażając sie, że nic nam nie przekarzą niech każdy uczy się sam, klepią to na prawo i lewo. Ubaw mają nasze okoliczne sąsiadeczki, opiekuneczki bo kiedy zaczynamy juz samodzielnie funkcjonować to spotykając sie dopytują jak sobie radzimy, bo .... .
Nie lubię takich sytuacji. I w takie miejsce przyjeżdżam tylko jeden raz, nie zostawiając naumeru tefonu. Miłej niedzieli.
takie zmienniczki o jakich tu piszesz to masochistki . Przecież wiadomo , że jak nie przekaże wszystkiego w szczególności tego co robiła lub nie robiła poza zakresem obowiązków , to "nowa " będzie to robić wg własnego doświadczenia i uznania . PDP przyzwyczai się przez te np min 6 tygodni do nowego i jak ta "stala " zmienniczka przyjedzie to ja jej współczuję - bo pierwsze tygodnie będzie miałą horror - zanim ustawi to pod siebie. Przeczież wszystcy wiedzą , że dla ludzi w wieku podeszłym najważnejszy jest spokój i stabilizacja , pewne rytuały , określone nasze zachowania .Dla naszej wygody i komfortu pracy warto chyba aby zmienniczka to kontynuowała w zakresie określonych umową obowiązków . natomiast w zakresie czynności pozaumownych - nikt nikogo nie powinien zmuszać do ich wykonywania .Zatem , kochane Panie zanim podejmiecie się mycia okien , obrabiana ogrodu w czynie społecznym , rezygnacji z przerwy to warto się zastanowić - czy ktoś kto przyjedzie nas zmienić - nie będzie chiał np "wybiegać jeszcze bardziej "przed szereg" i codziennie jak już pdp lezy w lózku nie zacznie czytać pdp ksiązek na dobranoc lub śpiewać kołysanki :)))))))))))))))))) i po powrocie taka "zmienniczka " nie dośc , że musi wypełnić obowiązki zawarte w umowie , wymyć okna , obrobic ogródek to jeszcze dojdzie czytanie i śpiewanie pdp na dobranoc . Każdy kijaszek dwa końce ma .
O ! Ulubiony temat pan : jedna pani drugiej pani ha ha Nic tu po mnie
Ma byc na czas,powiedziec co gdzie lezy i co z lekami i upodobaniami pdp.Reszta i tak wychodzi w praniu
O ! Ulubiony temat pan : jedna pani drugiej pani ha ha Nic tu po mnie
Masz 100 % racji - mężczyźni inaczej mają skonstruowana psychikę i osobowość . Bez urazy ale faceci to mechanicznie rzecz biorąć to takie "maszyny proste " a kobieta z racji tego , że najczęsciej !!! w życiu ma do ogranięcia : dom , dzieci , pracę , sprawy urzędowe , rodziców , teściów sprawy sąsiadów , sprawy innych , swoje sprawy itd itp - włąściwy koszyk wybrać :)))) - to posługując się nomenklaturą z mechaniki :kobieta to nie maszyna prosta to " kratownica " jak masz rozeznanie to bedziesz wiedział jak się liczy kratownice :))))) a jak "maszyny proste " Tak wiec ...... :)))))))))))
pisalem prace dyplomowa z obliczania konstrukcji kratownic.Az tak skomplikowane to nie jestescie ha ha
Metodą Cremony robiłeś ?