Krysiakrysienka said:
A co tak naszej Andrei śmierdzi ??? coś przeoczyłam w postach ,bo tak naprawdę to już pachnie wiosną:)))
emilia said:Sylwunia said:
Witam Wszystkich :) Jest piekny dzionek i mojemu podopiecznemu odbija... zjedlismy obiad, ja skończyłam pierwsza i chciałam wstać, by wynieść talerz. I zapytał mnie czy mogę jeszcze siedzieć? Więc zapytałam dlaczego? A on, że jest niekulturalnie tak od stołu wstawać...powiem jeszcze, że do tej pory tak robiłam a dziś mi uwagę zwrócił... :))) powiedziałam tylko, że w tym czasie mogłabym naczynia zacząć zmywać...ale zostałam :))) spokojnego popołudnia :*
Hmm, nie obraz sie, ale w DE zwyczajowo nie wstaje sie od stolu, zanim wszyscy nie skoncza jesc.. Moja corka jest od lat w DE i w roznych okolicach pracowala, i zawsze to podkreslala. Ja teraz tez, chociaz jestesmy tylko we dwie z Babcia - nie wstaje, dokad ona nie skonczy jesc, chwile rozmawiamy i dopiero obydwie wstajemy od stolu.
romana said:
Sylwunia, na wylatującą szczękę są kleje w aptece, ale to pewnie rodzina musiałaby dziadkowi zagrozić,że jak nie zacznie używać, to go oddadzą do domu starców...ja bym powiedziała synowi lub córce, kierując się troską szczerą lub udawaną, że mu trudniej jeść itp, niech coś z tym zrobią. Przejechałam dziś dobre 15 km na rowerku i widziałam blisko drogi aż 5 sarenek na obiedzie w polu. I żadnej nie wypadała sztuczna szczęka - one to mają dobrze...