Hmm, zakupy - na dwie osoby wydaje miesiecznie ok. 180 -200 euro, w tym fryzjerka raz w miesiacu. Ze swoich prywatnych kupuje tyton, gilzy, kawe, smietanke do kawy i czekolade.
Czy nie da sie zrobic tanio dobrego jedzenia kupujac w Aldim ? Moim zdaniem da sie. Babcia nie jada czekolady, ale ciasteczka maslane do herbaty - bardzo chetnie, kupuje dwa opakowania winogran, bo Babcia innych owocow jesc nie chce, do kazdego obiadu gotuje bardzo duzo warzyw, wiekszosc z maslem irlandzkim, bo to jest lepsze, kupuje w Aldim przewaznie kawalki piersi kurczaka, albo indyka, ktore na wszelkie sposoby mozna zrobic, ziemniaki robie purre z maslem i smietanka (nie z proszku!), gotuje specle gotowe, czasem w Edece takie kluski podobne do kopytek do odsmazenia. W sumie - opieram sie na polproduktach, u mnie na sniadanie ZAWSZE tosty z maslem i dzemem (troche juz mam ich dosc...), na kolacje czarny chleb i wedlina, jakas salatka, ser zolty. Kupuje tez chemie i picie, tak jakos mi malo kasy wychodzi, zapewniam Was, ze ani Babcia, a tym bardziej ja - glodne nie chodzimy, ja z trudem sie w swoje dzinsy juz mieszcze...