Na wyjeździe #16

20 listopada 2014 19:49 / 2 osobom podoba się ten post
No właśnie czas się duży ale wydaje mi się ze nie ma już tragedii... pierwsze trzy dni to dopiero wieczność była .a neta mam właśnie od dzisiaj Ai od razu się do was zgłosiłam :)
20 listopada 2014 19:52 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Fajnie ,ze jesteś zadowolona-pierwszy wyjazd jest o tyle ważny ,ze jak sie licho trafi, to często pozostaje uraz na później.Czas dłuzy sie prawie wszystkim,niestety.Metody na szybkosć upływania różne,jdne liczą pampery czy Coregatabsy,inne kalendarz kreslą,jeszcze inne merezki wyszywają:0Każdy radzi sobie po swojemu.A na doła to sa dwa sposoby sprawdzone:)Pierwszy to częściej na forum bywac -bo to i czas szybko leci i pośmiac sie można i poczytac ,że inni to samo mają a drugi sposób to sążnisty wirtualny kopniaczek od społeczności naszej-ustaw sie ładnie i skopiemy jak prosisz:):):) 

Kasia,ja tam nikogo nie kopie,ale Ty zawsze waliłas płetwą,takiego klapsa dawałas-))
20 listopada 2014 19:53 / 4 osobom podoba się ten post
ivetta

Przypomniałas mi jak ja wracałam do domu po pierwszym wyjezdzie.Dla wszystkich prezenty miałam  i tak mi sie podróż dłużyła,że nie mogłam się doczekac konca jazdy.To bardzo miłe uczucie .
Teraz tez wracam z radościa ,ale wtedy to było wielkie wydarzenie .

Też mi się przypomniał mój pierwszy powrót do domu.Jaka ja byłam stęskniona.
Na którymś z wyjazdów spotkałam kobietę,która mi opowiadała,że jak po pierwszym wyjeżdzie wracała do domu,to kiedy tylko wsiadła do busa,to z radości płakała jak bóbr.
20 listopada 2014 20:05 / 2 osobom podoba się ten post
siwa

Nie mam nić z tych preparatów,ale już nigdy nie kupie zmywacza bez acetonu

Benzyną możesz spróbować,albo zamocz dłoń w misce z ciepłą wodą i mydłem.Jak się skóra zmaceruje,to klej nie bedzie już dokładnie przylegał,oraz od wody zmatowieje i pomału może palce oddzielisz od siebie
20 listopada 2014 20:11 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Benzyną możesz spróbować,albo zamocz dłoń w misce z ciepłą wodą i mydłem.Jak się skóra zmaceruje,to klej nie bedzie już dokładnie przylegał,oraz od wody zmatowieje i pomału może palce oddzielisz od siebie

Jest też inna metoda, ale tylko dla hardkorowców.
Moczenie w urynie ( raczej własnej bo mniej obrzydliwe). :)
20 listopada 2014 20:12 / 8 osobom podoba się ten post
Moj pierwszy powrot do domu tez pamietam.Byłam okolo 8 mcy wyjezdzajac byłam słusznych rozmiarow nie mialam telefonu z kamerką więc nie widziałam sie z rodziną przez ten czas.Z tęsknoty za domem i rodzina osiągnełam wymiary 16 -latki.Przyjechałam rejsowym, ale do naszego miasteczka nie dojeżdżał wiec wysiadłam na najblizszym przystanku około 15 km od domu.Przyjechał po mnie syn  - a ja stoje i czekam .Czekam,czekam  wreszcie idę zobaczyć czy przypadkiem nie ma postoju taxi w poblizu,patrze a moje dziecko stoi oparte o samochod ze smutna miną.Mamo - nie gnewaj sie ja juz dawno na ciebie czekam, ale widziałem,że jakas dziewczynka po placu chodzi (156 cm).A było jeszcze szarawo.No i jak takiego powrotu nie zapamietać.
20 listopada 2014 20:12 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Benzyną możesz spróbować,albo zamocz dłoń w misce z ciepłą wodą i mydłem.Jak się skóra zmaceruje,to klej nie bedzie już dokładnie przylegał,oraz od wody zmatowieje i pomału może palce oddzielisz od siebie

Jak zamoczy paluszki w benzynie ( np. w baku auta ) to ja posądzą o kradzież samochodu. 
20 listopada 2014 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Moj pierwszy powrot do domu tez pamietam.Byłam okolo 8 mcy wyjezdzajac byłam słusznych rozmiarow nie mialam telefonu z kamerką więc nie widziałam sie z rodziną przez ten czas.Z tęsknoty za domem i rodzina osiągnełam wymiary 16 -latki.Przyjechałam rejsowym, ale do naszego miasteczka nie dojeżdżał wiec wysiadłam na najblizszym przystanku około 15 km od domu.Przyjechał po mnie syn  - a ja stoje i czekam .Czekam,czekam  wreszcie idę zobaczyć czy przypadkiem nie ma postoju taxi w poblizu,patrze a moje dziecko stoi oparte o samochod ze smutna miną.Mamo - nie gnewaj sie ja juz dawno na ciebie czekam, ale widziałem,że jakas dziewczynka po placu chodzi (156 cm).A było jeszcze szarawo.No i jak takiego powrotu nie zapamietać.

Też bym tak chciała. 
20 listopada 2014 20:14 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Jest też inna metoda, ale tylko dla hardkorowców.
Moczenie w urynie ( raczej własnej bo mniej obrzydliwe). :)

A to by mogło być skuteczne.Mocznik mógłby skutecznie "rozerwać" wiązania kleju.
20 listopada 2014 20:16 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

Jest też inna metoda, ale tylko dla hardkorowców.
Moczenie w urynie ( raczej własnej bo mniej obrzydliwe). :)

Ale wygodniej jak sie kumpla ma:):):)
20 listopada 2014 20:17 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Jak zamoczy paluszki w benzynie ( np. w baku auta ) to ja posądzą o kradzież samochodu. 

Ojej:) Mam nadzieję,że nie udała się do garażu:)
20 listopada 2014 20:17 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

A to by mogło być skuteczne.Mocznik mógłby skutecznie "rozerwać" wiązania kleju.

Kochana - to jest skuteczne. ja nie stosowalam, ale znajomy murarz zawsze zmywał różne resztki, też od kleju i innych rzeczy własnym moczem.
Jak się dowiedziałam, to więcej jakos mu dłoni na przywitanie nie chcialam podawać. :D
Romeczku, pozdrawiam. :)
20 listopada 2014 20:19 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ojej:) Mam nadzieję,że nie udała się do garażu:)

Jak na razie się nie odzywa. Może ją przyłapali ???
20 listopada 2014 20:21 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Jak na razie się nie odzywa. Może ją przyłapali ???

Z ręką w baku:)
20 listopada 2014 20:22 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Z ręką w baku:)

A pali papierosy????