Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #2

24 listopada 2014 13:31 / 5 osobom podoba się ten post
mleczko47

Możliwe,ale ja widzę go w "całości" - no nie mogę:):)

Gdybyś nie wiedziała co to to pewno bys zjadła....Ojczym kiedys nutrie przyniósł i zrobil gulasz,mama z pracy przyszła,jemy obiad,mama go chwali jaki smaczny ,ajajaj:):):)No,skończyli wszyscy a ojczym pyta mamę-to mówisz ,że Ci smakowało i przy tym zrobił charakterystyczna taka pozę pokazując te 2 nutriowe wielkie zęby wystajace......O jezusie ,co się działo:)Mama wrzask i do Rygi!Awantura na 102....Obraza na tydzien,na nas tez bo wiedziałysmy i nie powiedziałyśmy:):):):):)Moja mama do dziś "łobrzydliwa" na nowości żywnościowe:):):):)
24 listopada 2014 13:43 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Gdybyś nie wiedziała co to to pewno bys zjadła....Ojczym kiedys nutrie przyniósł i zrobil gulasz,mama z pracy przyszła,jemy obiad,mama go chwali jaki smaczny ,ajajaj:):):)No,skończyli wszyscy a ojczym pyta mamę-to mówisz ,że Ci smakowało i przy tym zrobił charakterystyczna taka pozę pokazując te 2 nutriowe wielkie zęby wystajace......O jezusie ,co się działo:)Mama wrzask i do Rygi!Awantura na 102....Obraza na tydzien,na nas tez bo wiedziałysmy i nie powiedziałyśmy:):):):):)Moja mama do dziś "łobrzydliwa" na nowości żywnościowe:):):):)

Mój sąsiad też chodował nutrie i rodzice jak chodzi na imienniny tam,
to tylko słodkie jedli tak na wszelki wypadek i wódeczkę pili.
 
Też królików nie jadam choć babcia chodowała, 
ale nie udało jej się mnie przekababić.
 
Pamiętam jak miałam moze z 5 lat i się pochorowałam raz,
babcia nakarmiła mnie w dobrej wierze rosołkiem z gołąbka.
 
Jak po fakcie powiedziała co zjadłam,
rzygałam dalej niż widziałam.
24 listopada 2014 13:55 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Aż tak to nie mówiłam,ale lekkie opory miałam ,tymczasem to pyszne ,chudziutkie,białe mięsko:)I b.zdrowe-nie zawiera w ogóle cholesterolu i wyczytałam ,że m.in. jest polecane jako pierwsze mięsko dla małych dzieci:) 

Jak zamieszkalismy na wsi, troche krolikow trzymalismy i kozy. Krolicze i kozie miesko jest malo, ze zdrowe, to w dodatku pyszne !!! A ile pasztetow napieklam sie wtedy z mieszanki kroliczo-koziej, mniam, to byly czasy obzarstwa. Tyle, ze dla nas bylo za duzo, nawet kupilam taka wielka zamrazarke na mieso specjalnie, a zbytu - ni cholerci - nie bylo, tak samo, jak nie bylo kupcow na sery kozie ...
24 listopada 2014 13:57
kasia63

Aż tak to nie mówiłam,ale lekkie opory miałam ,tymczasem to pyszne ,chudziutkie,białe mięsko:)I b.zdrowe-nie zawiera w ogóle cholesterolu i wyczytałam ,że m.in. jest polecane jako pierwsze mięsko dla małych dzieci:) 

Jadłam parę razy i bardzo lubię. Zdrowe i pyszne. Gołębie hodowlane też pyszne :).
Ślimaki też jadłam, bardzo dobre, w maśle i z czosnkiem, ze świeżą bagietką, mniam :).
 
Kasiu, jak robiłaś tego królika?
24 listopada 2014 14:04
salazar

Jadłam parę razy i bardzo lubię. Zdrowe i pyszne. Gołębie hodowlane też pyszne :).
Ślimaki też jadłam, bardzo dobre, w maśle i z czosnkiem, ze świeżą bagietką, mniam :).
 
Kasiu, jak robiłaś tego królika?

Nie robiłam-ja tu nie gotuję:)Córka PDP robiła:)Nie wiem jak ale smaczne było.Normalnie chyba jak kuraka udusiła z marchewką,cebuli ani czosnku nie wyczułam i mało pikantne było ,zeby babcia mogła zjeść.I duzo sosu-z 1 króliczka wyszło garnczysko ogromne :)
24 listopada 2014 14:04 / 2 osobom podoba się ten post
Ja o tej zdrowotności i pyszności wszystko wiem,
ale ta wiedza i tak nie przekonuje mnie do zjedzenia tego stworzenia,
dopóki jest inny pokarm na tym świecie.

Inny mój hoopel to owoce morza, ja nawet zamrażarki w marketach obchodzę łukiem,
bo jak widzę krewetki, to od razu mi niedobrze i powietrza zaczyna brakować.

Taka moja uroda już hhaa...haa...
24 listopada 2014 14:06 / 2 osobom podoba się ten post
Salazar nie czytam Cię, jeszcze obiadek mam w brzuchu i niech tak zostanie...
24 listopada 2014 14:08 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Ja o tej zdrowotności i pyszności wszystko wiem,
ale ta wiedza i tak nie przekonuje mnie do zjedzenia tego stworzenia,
dopóki jest inny pokarm na tym świecie.

Inny mój hoopel to owoce morza, ja nawet zamrażarki w marketach obchodzę łukiem,
bo jak widzę krewetki, to od razu mi niedobrze i powietrza zaczyna brakować.

Taka moja uroda już hhaa...haa...

Alez krewetki sa przepyszne.
Probowalas je zjesc? Wiesz jak smakuja? A krolewskie w ciescie smazone? Tak na poczatek, bo ze "robaki" nie widac .-))
24 listopada 2014 14:10 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Królik,ryż ,marchewka na ciepło

oooo, dzisiaj Kasiu Ty polaskotalas moje podniebienie )
 
Dzisiaj grillowana piers kurczaka, ziemniaki, salatka z salaty lodowej.
24 listopada 2014 14:11 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Salazar nie czytam Cię, jeszcze obiadek mam w brzuchu i niech tak zostanie...

:D
Scarlet, ja uwielbiam próbować, czasem żałuję, że u nas jest taki marny repertuar żywieniowy ;(.. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś gdzieś dalej się przejadę i spróbuję egzotycznych smakołyków :).
 
Owoce morza uwielbiam, choć kiedyś okropnie strułam się małżami i od tego czasu do tych stworzeń podchodzę ostrożnie ;).
24 listopada 2014 14:11 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Jadłam parę razy i bardzo lubię. Zdrowe i pyszne. Gołębie hodowlane też pyszne :).
Ślimaki też jadłam, bardzo dobre, w maśle i z czosnkiem, ze świeżą bagietką, mniam :).
 
Kasiu, jak robiłaś tego królika?

I zabie udka tez pyszne sa. Smakuja jak delikatne ptasie mieso.
24 listopada 2014 14:13 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

:D
Scarlet, ja uwielbiam próbować, czasem żałuję, że u nas jest taki marny repertuar żywieniowy ;(.. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś gdzieś dalej się przejadę i spróbuję egzotycznych smakołyków :).
 
Owoce morza uwielbiam, choć kiedyś okropnie strułam się małżami i od tego czasu do tych stworzeń podchodzę ostrożnie ;).

Tak, potwierdzam, Malze tez omijam po tym, jak u znajomych bylam na proszonej kolacji. najadlam sie pysznej salatki malzowej i okazalo sie, ze to na pewno nie jest dla mnie potrawa..)
24 listopada 2014 14:16 / 6 osobom podoba się ten post
amelka

Alez krewetki sa przepyszne.
Probowalas je zjesc? Wiesz jak smakuja? A krolewskie w ciescie smazone? Tak na poczatek, bo ze "robaki" nie widac .-))

A niech sobie sąąąą, zostawię je tym co lubieją.
:):):):)
24 listopada 2014 14:21 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

:D
Scarlet, ja uwielbiam próbować, czasem żałuję, że u nas jest taki marny repertuar żywieniowy ;(.. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś gdzieś dalej się przejadę i spróbuję egzotycznych smakołyków :).
 
Owoce morza uwielbiam, choć kiedyś okropnie strułam się małżami i od tego czasu do tych stworzeń podchodzę ostrożnie ;).

Życzę Ci tego z całego serca, jak czegoś bardzo pragniemy, to lubi się spełnić.
 
Ja gustuję w egzotycznych owocach, też mam marzenie jeszcze wielu nowych spróbować.
24 listopada 2014 14:25 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie dzisiaj zapiekanka makaronowa.