Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #2

09 grudnia 2014 19:00 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Amelko, masz u mnie 6 z plusem, ja też nie trzymam zasad i nie lubię w kuchni spędzać za dużo czasu więc gotuję dość prosto i szybko i jak dotąd nikt nie narzekał, jedynie z tym sznyclem miałam problemy bo za długo smazyłam i był za twardy. Dziś zrobiłam kapustę kiszoną tak jak w Polsce mam nadzieję , że za parę dni dobrze ukiśnie. Pozdrawiam

Dodam tylko, że nigdy nie zrobię drugi raz takich samych "kombinacji", bo za metra nie pamiętam, jak, co i z czym było.)
No niby składniki podstawowe takie same, a wychodzi coś o odmiennym smaku i aromacie  )
I tak jak Ty, nie przetwarzam potraw zbyt długo. Prosto, krótko /poza wołowiną duszoną/ i zachowują wówczas witaminy, aromat i smak.
Nie używam też żadnych sztucznych sosów z torebek, bo według mnie, zagłuszają  właściwy smak potraw.
Naturalne przyprawy i zioła.
 
09 grudnia 2014 19:02 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Dodam tylko, że nigdy nie zrobię drugi raz takich samych "kombinacji", bo za metra nie pamiętam, jak, co i z czym było.:-))
No niby składniki podstawowe takie same, a wychodzi coś o odmiennym smaku i aromacie  :-))
I tak jak Ty, nie przetwarzam potraw zbyt długo. Prosto, krótko /poza wołowiną duszoną/ i zachowują wówczas witaminy, aromat i smak.
Nie używam też żadnych sztucznych sosów z torebek, bo według mnie, zagłuszają  właściwy smak potraw.
Naturalne przyprawy i zioła.
 

Złota chochle Ci wręczam,Amelka:)
09 grudnia 2014 19:10 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Dodam tylko, że nigdy nie zrobię drugi raz takich samych "kombinacji", bo za metra nie pamiętam, jak, co i z czym było.:-))
No niby składniki podstawowe takie same, a wychodzi coś o odmiennym smaku i aromacie  :-))
I tak jak Ty, nie przetwarzam potraw zbyt długo. Prosto, krótko /poza wołowiną duszoną/ i zachowują wówczas witaminy, aromat i smak.
Nie używam też żadnych sztucznych sosów z torebek, bo według mnie, zagłuszają  właściwy smak potraw.
Naturalne przyprawy i zioła.
 

Nie trzymam się ściśle przepisów, chyba, że potrawa jest dla mnie kompletnie nowa, to wtedy muszę:)
Lubię improwizować w kuchni.Tym się kierując ugotowałam kiedyś zupę ogórkową z kładzionymi kluseczkami, bo zapomniałam kupić ziemniaków, a do sklepu nie chciało mi się iść.
Do dzisiaj ogórkową z kluseczkami gotuję:)
09 grudnia 2014 19:14
tina 100%

Nie trzymam się ściśle przepisów, chyba, że potrawa jest dla mnie kompletnie nowa, to wtedy muszę:)
Lubię improwizować w kuchni.Tym się kierując ugotowałam kiedyś zupę ogórkową z kładzionymi kluseczkami, bo zapomniałam kupić ziemniaków, a do sklepu nie chciało mi się iść.
Do dzisiaj ogórkową z kluseczkami gotuję:)

Ale pierogów nie umiem, chociaż zapisałam recepturę Kasi Foczki i jak do domu wrócę, to postaram się zrobić z białym serem w środku.
09 grudnia 2014 19:18 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Ale pierogów nie umiem, chociaż zapisałam recepturę Kasi Foczki i jak do domu wrócę, to postaram się zrobić z białym serem w środku.

Może to kwestia wprawy w lepieniu.Trzeba uważać,żeby brzeg pieroga był dobrze,a nawet bardzo dobrze sklejony,no i przy zalepianiu pieroga uważać,żeby jak najmniej powietrza "zakleić" razem z farszem.Podczas gotowania powietrze się nagrzewa, rozpręża i dziura w pierogu gotowa.Chyba, że jakieś super wytrzymałe ciasto się zrobi:))
09 grudnia 2014 19:20 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Może to kwestia wprawy w lepieniu.Trzeba uważać,żeby brzeg pieroga był dobrze,a nawet bardzo dobrze sklejony,no i przy zalepianiu pieroga uważać,żeby jak najmniej powietrza "zakleić" razem z farszem.Podczas gotowania powietrze się nagrzewa, rozpręża i dziura w pierogu gotowa.Chyba, że jakieś super wytrzymałe ciasto się zrobi:))

No wiesz pierogi z powietrzem a skad ten przepis:) lepsze od imbiru:)
09 grudnia 2014 19:31 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

No wiesz pierogi z powietrzem a skad ten przepis:) lepsze od imbiru:)

No nie pomyślałam,faktycznie:)
 
Moje pierwsze pierogi były takie.Kładłam mało farszu,bo tak wygodniej mi się lepiło,a potem była mamałyga w garnku.Ale wtedy miałam 16 lat i żadnych problemów z nadwagą:). Jednak działa:)
09 grudnia 2014 20:16 / 2 osobom podoba się ten post
rysz z sosem, tom III (ostatni), jutro muszę od nowa kminić (chyba rybka)
09 grudnia 2014 20:17 / 3 osobom podoba się ten post
opT

rysz z sosem, tom III (ostatni), jutro muszę od nowa kminić (chyba rybka)

Dam Ci lajka za ten rysz:):):)
09 grudnia 2014 20:25 / 2 osobom podoba się ten post
to ja się oddźwięczę :)))
09 grudnia 2014 20:27 / 2 osobom podoba się ten post
opT

to ja się oddźwięczę :)))

Chyba ogurkiem:):)
09 grudnia 2014 20:28 / 2 osobom podoba się ten post
rosołek:)
09 grudnia 2014 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Chyba ogurkiem:):)

haha :)) dzięki za poprawę nastroju (po całym dniu z moim obręczanym pdp przydało się)
09 grudnia 2014 20:30
opT

haha :)) dzięki za poprawę nastroju (po całym dniu z moim obręczanym pdp przydało się)

Chyba sie  nie obraziłaś:):)
09 grudnia 2014 20:42 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Może to kwestia wprawy w lepieniu.Trzeba uważać,żeby brzeg pieroga był dobrze,a nawet bardzo dobrze sklejony,no i przy zalepianiu pieroga uważać,żeby jak najmniej powietrza "zakleić" razem z farszem.Podczas gotowania powietrze się nagrzewa, rozpręża i dziura w pierogu gotowa.Chyba, że jakieś super wytrzymałe ciasto się zrobi:))

Dzięki za poradę. Zwrócę na to powietrze szczególną uwagę )