Na wyjeździe #18

22 grudnia 2014 17:00 / 8 osobom podoba się ten post
izanami

a ja nic na święta robić nie muszę, jak to się mówi mam siedzieć i pachnieć, dziś córka babci była i plan działania streściła, mam nadzieję że będzie ok, bo trochę mi jednak smutno że tutaj nie w domu, ale ta rodzina od babci jest sympatyczna, więc jakoś to przeboleję

A ja sie pochwalam!! Dzisiaj przyjechal syn pdp pozenac sie, bo jedzie na swieta do Włoch ze swoja zona włoszka i dostalam od niego czerwona koperte z napisem Na swieta dla Ciebie, Droga Jolu :))) I kazal mi otworzyc w wigile no chyba bym predzej jajko zniosla niz czekala do wigilii no i dostalam extra 50 ojro :))) Bardzo miło ;))) Tymbardziej, ze nie musial, bo swoje do agencji juz zaplacili :)
22 grudnia 2014 17:00 / 4 osobom podoba się ten post
izanami

a ja nic na święta robić nie muszę, jak to się mówi mam siedzieć i pachnieć, dziś córka babci była i plan działania streściła, mam nadzieję że będzie ok, bo trochę mi jednak smutno że tutaj nie w domu, ale ta rodzina od babci jest sympatyczna, więc jakoś to przeboleję

u mnie tez rodzinka dziadostwa sie zejdzie dosyc licznie.ale przynosza wzystko stol nakrywaja i potem sprzataja,tak,ze tylko chwile z nimi posiedze i do siebie...wole sama posiedziec bo uradowana to nie jestem swietami w de
22 grudnia 2014 17:05 / 2 osobom podoba się ten post
Ja w gorączce przed wyjazdem. Wprawdzie, to dopiero jutro, ale juz dzisiaj telepawka. Nigdy tak nie miałam. Moze ta podróż? Do Berlina samolotem- czy nie będzie nadbagażu? W Berlinie jakoś muszę dostać się na pociąg do Warszawy.No mówię wam, ze jestem jakaś pobudzona.A tu jeszcze takie ochy i achy i te ostatnie chwile, żeby były piękne i wykorzystane do końca. Ja chce być już w domuuuuu.Do usłyszenia po jakiejś przerwie, nie wiem jak długiej?Powodzenia w szerokim świecie opiekunkowym.
22 grudnia 2014 17:05
Dzisiaj byl tez Syn podopiecznej
Nic mi nie dal hmm
Ps. Pisze teraz z telefonu.
22 grudnia 2014 17:07
margaritka59

Ja w gorączce przed wyjazdem. Wprawdzie, to dopiero jutro, ale juz dzisiaj telepawka. Nigdy tak nie miałam. Moze ta podróż? Do Berlina samolotem- czy nie będzie nadbagażu? W Berlinie jakoś muszę dostać się na pociąg do Warszawy.No mówię wam, ze jestem jakaś pobudzona.A tu jeszcze takie ochy i achy i te ostatnie chwile, żeby były piękne i wykorzystane do końca. Ja chce być już w domuuuuu.Do usłyszenia po jakiejś przerwie, nie wiem jak długiej?Powodzenia w szerokim świecie opiekunkowym.

Będziesz miała tyle miłych wspomnien z tego wyjazdu,ze niedogodnosci w podrózy zrekompensujesz sobie.Szczesliwej drogi.Wypoczywaj i wracaj.
22 grudnia 2014 17:07
margaritka59

Ja w gorączce przed wyjazdem. Wprawdzie, to dopiero jutro, ale juz dzisiaj telepawka. Nigdy tak nie miałam. Moze ta podróż? Do Berlina samolotem- czy nie będzie nadbagażu? W Berlinie jakoś muszę dostać się na pociąg do Warszawy.No mówię wam, ze jestem jakaś pobudzona.A tu jeszcze takie ochy i achy i te ostatnie chwile, żeby były piękne i wykorzystane do końca. Ja chce być już w domuuuuu.Do usłyszenia po jakiejś przerwie, nie wiem jak długiej?Powodzenia w szerokim świecie opiekunkowym.

do milego szczesliwej podrozy i spokojnych Swiat ci zycze.pewno nie beda latwe ale idzie wiele przezyc
22 grudnia 2014 17:08
Jolek

A ja sie pochwalam!! Dzisiaj przyjechal syn pdp pozenac sie, bo jedzie na swieta do Włoch ze swoja zona włoszka i dostalam od niego czerwona koperte z napisem Na swieta dla Ciebie, Droga Jolu :))) I kazal mi otworzyc w wigile no chyba bym predzej jajko zniosla niz czekala do wigilii no i dostalam extra 50 ojro :))) Bardzo miło ;))) Tymbardziej, ze nie musial, bo swoje do agencji juz zaplacili :)

Ty to Jolek masz szczęście :))DDDDD
niech Ci się farci :)
22 grudnia 2014 17:10
margaritka59

Ja w gorączce przed wyjazdem. Wprawdzie, to dopiero jutro, ale juz dzisiaj telepawka. Nigdy tak nie miałam. Moze ta podróż? Do Berlina samolotem- czy nie będzie nadbagażu? W Berlinie jakoś muszę dostać się na pociąg do Warszawy.No mówię wam, ze jestem jakaś pobudzona.A tu jeszcze takie ochy i achy i te ostatnie chwile, żeby były piękne i wykorzystane do końca. Ja chce być już w domuuuuu.Do usłyszenia po jakiejś przerwie, nie wiem jak długiej?Powodzenia w szerokim świecie opiekunkowym.

Margeritka -ze szczęscia ta nerwówka:)Dasz sobie rade przecież:)Wypoczywaj i wracaj do nas:)
22 grudnia 2014 17:10
agamor

Ty to Jolek masz szczęście :))DDDDD
niech Ci się farci :)

Nie no nie wiem, agamor... Jkabym miala szczescie to by mi sie troche inaczej w zyciu ulozylo :)) A moze zacznie sie wkoncu ukladac. No mile mile , o to mnie chyba lubi :D
22 grudnia 2014 17:12 / 2 osobom podoba się ten post
Jolek

Nie no nie wiem, agamor... Jkabym miala szczescie to by mi sie troche inaczej w zyciu ulozylo :)) A moze zacznie sie wkoncu ukladac. No mile mile , o to mnie chyba lubi :D

Jolek szczescie masz bo masz synka.to jest najlepszy podarunek od losu....a reszta przyjdzie z czasem...
22 grudnia 2014 17:19 / 4 osobom podoba się ten post
Jolek

Nie no nie wiem, agamor... Jkabym miala szczescie to by mi sie troche inaczej w zyciu ulozylo :)) A moze zacznie sie wkoncu ukladac. No mile mile , o to mnie chyba lubi :D

Jolek,Jolek...największym szczęściem w życiu to'' być zdrowym''
Jestes zdrowa -to znaczy ze masz wielkie szczescie.
Wszystko inne do zdobycia.
Ciesz sie zdrowiem.
22 grudnia 2014 17:21 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

Jolek szczescie masz bo masz synka.to jest najlepszy podarunek od losu....a reszta przyjdzie z czasem...

Nie ten temat, ale nie chce spamowac jedno pod drugim. Ale zaraz mnie cos trafi i niech mnie trafi, bo jak tak dalej pojdzie to oszaleje. Opowiadalam Wam ze z moja pdp musze caly czas siedziec, nawet na pauzie nie odpoczne bo czesc z niej przeznaczam na zakupy, bo przeciez ona sama w omu nie zostanie przed poludniem, no a teraz 10 raz bylysmy w lazience z czego 2 razy sikala, a tera poszla sobie posiedziec na tronie no nie moge juz normalnie. A zanim doszla do lazienki to postanowila sobie przez drzwi pokukac jakies 10 min, jak jest nadworze. No nie rozumie, mi jak chce sie sikac to lece odrazu bo zebym sie nie posikala, aaa najlepsze, ze ona umie sobie sama gatki sciagnac, bo wkladki nosi nie pampersy. To stanie w klo poprawia sobie wlosy i mowi so so so i czeka zebym zdjela, no normalnie ja juz nie wiem, moze ja nadwrziliwa jakas jestem nie wiem, ale no 10 razy do lazienki z czego tylko 2 razy sikac i posiedziec 30 sek a klo. Ja juz nie ogarniam serio.
 
Muse isc na fajke i opalic sprawe.
22 grudnia 2014 17:26 / 3 osobom podoba się ten post
Jolek

Nie no nie wiem, agamor... Jkabym miala szczescie to by mi sie troche inaczej w zyciu ulozylo :)) A moze zacznie sie wkoncu ukladac. No mile mile , o to mnie chyba lubi :D

Już Ty nie narzekaj-zdrowa jesteś ,masz pieknego zdrowego synka,pracę masz-za mało??????Rozejrzyj się wokoło -ile naświecie nieszczęścia,płaczu i łez.Co ma do Ciebie jeszcze dobrego przyjśc,z czasem przyjdzie,nie poganiaj życia:)Nie zawsze od początku układa się tak jak sobie marzyłysmy w dzieciństwie,wszystko jednak widocznie dzieje się po coś.Wyławiaj ze swojego obecnego zycia to co pozytywne,nie skupiaj się na minusach,nie walcz z losem tylko go akceptuj i cierpliwie poprawiaj,byle nie na siłę:)Któregoś dnia przypomnisz sobie to co dziś piszesz i uśmiechniesz sie do siebie:)Zobaczysz:):):):)
22 grudnia 2014 17:29 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Już Ty nie narzekaj-zdrowa jesteś ,masz pieknego zdrowego synka,pracę masz-za mało??????Rozejrzyj się wokoło -ile naświecie nieszczęścia,płaczu i łez.Co ma do Ciebie jeszcze dobrego przyjśc,z czasem przyjdzie,nie poganiaj życia:)Nie zawsze od początku układa się tak jak sobie marzyłysmy w dzieciństwie,wszystko jednak widocznie dzieje się po coś.Wyławiaj ze swojego obecnego zycia to co pozytywne,nie skupiaj się na minusach,nie walcz z losem tylko go akceptuj i cierpliwie poprawiaj,byle nie na siłę:)Któregoś dnia przypomnisz sobie to co dziś piszesz i uśmiechniesz sie do siebie:)Zobaczysz:):):):)

No pewnie tak, ale mam nadzieje ze nie bedzie to trwalo 30 albo 40 lat :DDDDDDD
22 grudnia 2014 17:37 / 4 osobom podoba się ten post
Jolek

No pewnie tak, ale mam nadzieje ze nie bedzie to trwalo 30 albo 40 lat :DDDDDDD

Aż tyle chyba nie, jak będziesz mądra i rozsądna ,u mnie trwało ok.20....,poprzedzone kilkoma kolejnymi błedami...... ale warto było:)Hi hi hi
 
Sztuka cała polega na tym ,żeby zacząć dokonywać dobrych dla siebie wyborów.Rzadko wchodząc w dorosłość umiemy to robić,jedni uczą się tego szybciej inni wolniej.Poza tym jak już się ma dziecko,dzieci to wszystko sie zmienia-priorytety też,a przynajmniej powinny:)Ważne jest pozostac optymistką.To bardzo w życiu pomaga:)