No pracuje pracuje innego wyjścia nie mam. Ale tesciowka chce mnie zabierać po tel jaki rano odemnie dostala. Kurde nie wiem co mam robic?
No pracuje pracuje innego wyjścia nie mam. Ale tesciowka chce mnie zabierać po tel jaki rano odemnie dostala. Kurde nie wiem co mam robic?
No pracuje pracuje innego wyjścia nie mam. Ale tesciowka chce mnie zabierać po tel jaki rano odemnie dostala. Kurde nie wiem co mam robic?
Basia co Ty wypisujesz ????????????????? co trafia do zakochanej kobiety a tym bardziej do dziewczyny.Gdyby przestrogi mialy taka cudowna moc nie byłoby rozwodow i kobiet samotnie wychowujących dzieci.
patka a co ci się stało w nogę?
chyba nie doczytałam....
moje zdanie takie jest:smutne dla mnie jest to,ze dwie osoby ,bliskie sobie niegdys,zapewne kochajace sie nie potrafiac zalatwic swoich rodzinnych spraw indywidualnie,chca to zalatwic na forum za pomoca innych uczestnikow...ale fakt,ze w ktoryms poscie znalazla sie informacja,ze ujawnienie danych osobowych to zaden problem,zaniepokoil mnie i ti bardzo.mam nadzieje,ze Moderator pilnie strzeze moich danych osobowych.bo po takiej lekturze rozne mysli mam,pewie niesluszne,ale mam..ponadto uwazam,ze Moderator jako osoba zarzadzajaca wszystkim na forum powinien byc bezstronny..a z przykroscia to pisze,tez wydal swoja opinie o wspomnianym panu R.sluszna czyu nie nie wnikam bo tematu i ludzi nie znam.smutne jest dla mnie rowniez to,ze nasze wesole,dowcipne towarzystwo zmienia sie w klotliwe i oceniajace.bardzo lubie nasze forum bo swietni ludzie tutaj sa ale lekki niesmak mam...to na tyle
Sierota ze mnie spadam ze schodow kolano obite i krwiak w srodku....
Zgadzam się z Tobą w 100%......własnie gdyby ...-:((((......Znam faceta , żaden to mój znajomy , przystojniak , że jest na kim oko zawiesić ........baby lepily się do niego jak muchy do g....a , kazda po zakończonym romansie była biedniejsza o biżuterię , ale za to dobrze na dlugie lata współpracowała z bankami albo i komornikami . Te poszkodowane ostrzegały się wzajemnie , która mądrzejsza dawała mu kopniaka po jakichś pierwszych drobnych " pożyczankach ", ale jedna bardzo dobra moja znajoma " silnie zakochana była " , dziewczyna z dość zamożnego domu , pracowała , rodzice w tamtych czasach wspierali wałówkami z solidnego gospodarstwa ......pierścionki " tylko przymierzał " i nigdy zdjąć nie mógł bez pomocy specjalisty , książeczki oszczędnościowe polikwidowała , bo : albo stawał się śmiertelnie chory albo bandyci go szantażowali i straszyli zabójstwem ..... gdyby nie to , że trafił młodszą , ładniejszą i jeszcze zamożniejszą a do tego sierotę , czyli rodzina mu nie straszna , ta moja znajoma pewnie by się i chałupy w imię milości pozbyła ...... po czasie zwierzyła się nam , że tak jak Y to już nikt jęj w życiu nie będzie umiał " dogodzić " , podobno Kamasutrę miał w malutkim paluszku , czyli na pamięć znał !..... Niech Jej ziemia lekką będzie , zginęla w wypadku przed 20 laty , bardzo Ją lubiłam , ale nie dała sobie przetłumaczyć nawet tego , że jak we własnym łóżku , w jej własnym mieszkaniu złapała go z inną dziewczyną , stwierdziła , że to przez jego zniewalającą urodę baby same mu się w łapy pchają a on ma dobre serce tylko !......
Wyjasniam jeszcze raz,że nie odniosłam się do osoby tylko do prostackich wpisów.Mam takie prawo, bo przeszłam to tu na naszym forum.Byłam też złosliwie pomowiona i znam ten ból jak z bezsilności płakać się chce, a osoba ktora to ułozyła smieje sie w kułak.Dlatego zawsze będę broniła tych,ktorzy sa pomawiani na forum,bo to nie miejsce na takie wpisy.
Widzisz,kazdy ma opanowany jakis fach do perfekcji:):)
Pamiętacie scene z Samych Swoich gdy Zenkowi skradziono dowód i przyjechała panna w dniu ślubu, że to oszust matrymonialny i mu garniak za 140zł kupila?
Ch. z kasą. Straty moralne ważniejsze.
Ja zawsze mówię: mężczyźni przychodzą i odchodzą czasem z naszą kasą, ale ważne zeby nie stracić z oczu SIEBIE.
Już dawno wiedziałam , że Ty mądra kobita jesteś -:))))))
Basia, czasem mam więcej szczęścia niż rozumu, wiesz? :D
Ale ogólnie masz słuszną racje :)))))))))))))
Pamiętacie scene z Samych Swoich gdy Zenkowi skradziono dowód i przyjechała panna w dniu ślubu, że to oszust matrymonialny i mu garniak za 140zł kupila?
Ch. z kasą. Straty moralne ważniejsze.
Ja zawsze mówię: mężczyźni przychodzą i odchodzą czasem z naszą kasą, ale ważne zeby nie stracić z oczu SIEBIE.