To jeszcze lepiej ;))))))
Albo w dodatku się okaże kolegą szkolnym mojego syna ;)))))))))
To jeszcze lepiej ;))))))
Albo w dodatku się okaże kolegą szkolnym mojego syna ;)))))))))
kolege syna to mozna przezyc gorzej jak to brdzie syn kolegi....to juz pod paragraf sie eliminuje....nawet za sama odpowiedz na hello ha ha
Że syn kolegi mojego syna? Tacy to chyba jeszcze Hallo nie mówią ;)) A starsze panie im się z czymś innym kojarzą ;))))
Że syn kolegi mojego syna? Tacy to chyba jeszcze Hallo nie mówią ;)) A starsze panie im się z czymś innym kojarzą ;))))
Czyli faktycznie mam ta kostke wrzucic z warzywami i tym pokrojonym miesem w paski? Karkowka :-D dobre. A z czym sie je taka pyszna zupke. Z makaronem?
Ok dzieki. Zobacze,czy sie skusze.;-) co to moze byc za smak z 2plastrow karkowki
Witajcie wszyscy raz jeszcze.
Nie mam czasu w dzień tutaj zaglądać a teraz już jestem u siebie,telefony załatwione i tylko na nasłuchu zostaję.Kiedyś,jeszcze na początku uznałam,że po 12 godzinach towarzyszenia non stop mam prawo oddalić się do swojego pokoju i tego się trzymam.
Jutro prawdopodobnie jest Wigilia.U nas nie ma żadnych oznak świat,nic.Zero stroiku,zero choinki,zero adwentowego wieńca ze świeczkami,nawet zero specjalnych potraw.I tak jest dobrze-w pracy jestem i tyle.Atmosfery świątecznej też nie ma.Dzisiaj był dzień w połowie bad
rdzo niedobry,bo pdp odkryła,że zginęło jej kilka rzeczy i bardzo długo dyskutowała na ten temat,podkrecajac w sobie złość.Naturalnie ja byłam winna,bo należycie nie przejęłam się tym faktem i dowiedziałam się,że to moja "Freundin" to zrobiła-a ja nawet nie wiem,kto to był.Potem terapeuta żle zaparkował auto,sąsiadka zwróciła mu uwagę-też moja wina.I w ogóle to,że przywitałam się z terapeuta po jego przyjściu i niecałą minute pogadaliśmy-też było błędem,bo pdp stwierdziła,że ją obgadywałam.Tak więc dzień jak co dzień u mnie był.Teraz się nieco humor pdp poprawił,jednak muszę ciagle pamiętać,że milczenie jest złotem.
Poza tym sąsiadka z bloku obok widząc mnie dzisiaj,stwierdziła,że -uwaga-!!schudłam.:)))))))Cieszy mnie to bardzo,bo sama też to zauważam,jednak tempo chudniecia jest bardzo powolne.Niestety,obwód biustu pozostaje olbrzymi,a liczyłam,ze tez się zmniejszy.Ale nic to,wazne ze powoli chudnę,nie katując się dietami zadnymi,zjadajac nawet puszki orzeszków i migdałów(bo zdrowe) i tabliczki czekolad(bo smaczne)i frytki(bo odrobina przyjemności się należy).
Wczoraj kremowałam fotele skórane balsamem do ciała DOVE.Dzisiaj należało zrobić to ponownie a potem szmatka wypolerować.I proszę mnie nie pytać w jakim celu.Pdp robiła to kiedyś co tydzień,teraz jak jej się przypomni.
Generalnie obawiam się jutra i 2 kolejnych dni,bo moja pdp czuje się odrzucona,porzucona,nierozumiana itd. i ma huśtawkę nastrojów,a to oznacza,że muszę bardzo uważać.
Ponieważ mam obowiązek dotrzymywać jej towarzystwa,nadchodzace dni mnie lekko przerażają,bo będziemy siedzieć w ciemnym pokoju,TV pozostanie wyłączony,światło zgaszone-i tak zapewne do późnego popołudnia.
Ale przeżyję to,pocieszajac się myślą na co wydam dodatkowo zarobione pieniądze.
No to się "wygadałam" nieco,bo dzisiaj u mnie lepiej trzymać jęzor za zębami.:)))))))))))