Pochwalijki

29 marca 2015 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
Ona_Lisa

To popraw, w profilu, moja śliczna' maskotko'' już śię szykowałam do porannych życzen "))

Dobrze ma w profilu, to ja źle obliczyłam, albo Ty liczysz tak samo jak ja, że dzisiaj już 30
29 marca 2015 21:30 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Lawenda, przywołuje Cię do porządku. Jaka piwnica ?
Moja sznowna Ciocia mająca lat tyle co ja + 19 - jest tak szykowna kobietką, że ja do pięt Jej nie dorastam - i zawsze tak było. Umie sie kobietka "nosić" - mimo swoich lat jest ciągle interesującą, ciekawą KOBIETĄ. Sukieneczki, falbaneczki i kolory (teraz turkusowy) - to jej domena. Wygląda jak zadbana kobieta - i wiek nie ma tu nic do tego. Też bym tak chciała.

Czuję się przywołana do porządku. :DDDDDD
Dziękuję benitko, umiesz poprawić humor. :)
29 marca 2015 21:31
Annika

Dobrze ma w profilu, to ja źle obliczyłam, albo Ty liczysz tak samo jak ja, że dzisiaj już 30 :-)

A, ja już sama nie wiem, ha, ha wychodzi na to, że Agrafka  ma urodziny 1-kwietnia. Tak?
29 marca 2015 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Czuję się przywołana do porządku. :DDDDDD
Dziękuję benitko, umiesz poprawić humor. :)

I tak trzymaj. I nie puszczaj.
W razie "W" - jestem w pobliżu.
29 marca 2015 21:32 / 2 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

A, ja już sama nie wiem, ha, ha wychodzi na to, że Agrafka  ma urodziny 1-kwietnia. Tak?

Aleśmy namieszały z Jej urodzinami . Jak będzie przez trzy dni dostawać życzenia urodzinowe, to będzie to nasza wina , albo zasługa
29 marca 2015 21:35 / 3 osobom podoba się ten post
Annika

Aleśmy namieszały z Jej urodzinami :-). Jak będzie przez trzy dni dostawać życzenia urodzinowe, to będzie to nasza wina :-), albo zasługa :-)

Już śie połapałam w koncu,,, haaa :)) dziśiaj dopiero jest 29-ty.!
29 marca 2015 21:40 / 3 osobom podoba się ten post
Hehehe,to wszystko przez to myślenie wyjazdowe. Dla nas dzień się kończy jak pdp pójdzie spać:))))
29 marca 2015 21:42 / 2 osobom podoba się ten post
agrafka

Hehehe,to wszystko przez to myślenie wyjazdowe. Dla nas dzień się kończy jak pdp pójdzie spać:))))

Dokładnie. A jeszcze tym bardziej tyle dziewczyn wyjeżdża do domku jutro, że byłam pewna, że jutro jest ostatni dzień miesiąca
29 marca 2015 23:53 / 21 osobom podoba się ten post
Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))
30 marca 2015 13:33 / 3 osobom podoba się ten post
dorcia50

Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))

Nie znam Cię z forum, ale zawsze miło jest przeczytać, że komuś się udało. Dla większości z nas praca opiekunki to przejściowe zajęcie. Pieniądze są jedyną motywacją.
30 marca 2015 13:34 / 4 osobom podoba się ten post
dorcia50

Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))

Brawo !!! brawo Dorcia, podziwam takich ludzi, którzy widzą nadzieję na lepsze jutro i dążą do celu. Wszystkiego najlepszego !!! pozdrawiam.
30 marca 2015 13:38 / 1 osobie podoba się ten post
Chciałam pochwalić naszą Koleżankę mzap88 za Jej bloga. Zdolniacha i ukłony i brawo !!!  Będe korzystac z przepisów,:) 
30 marca 2015 15:08 / 4 osobom podoba się ten post
Dorcia 50, Ty naprawde masz sie czym pochwalic.
Gratulacje za realizacje wyznaczonych celow. Wspaniale jest czytac o tym, ze ciezka praca osiagnelas to, co chcialas.
Pozdrawiam.
30 marca 2015 15:13 / 1 osobie podoba się ten post
dorcia50

Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))

Fantastycznie !!! Brawo !!! 
30 marca 2015 15:16 / 2 osobom podoba się ten post
michasia

Chciałam pochwalić naszą Koleżankę mzap88 za Jej bloga. Zdolniacha i ukłony i brawo !!!  Będe korzystac z przepisów,:) 

Dziękuję!
 
Także.... bierzcie i jedzcie! :)