Pochwalijki

30 marca 2015 15:21 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

Dziękuję!
 
Także.... bierzcie i jedzcie! :)

bo jest Wam dane :)
30 marca 2015 15:22 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

bo jest Wam dane :)

Miruś widzę nastrajasz się już odpowiednio :) ;) :) 
 
 
30 marca 2015 15:24 / 3 osobom podoba się ten post
Pochwalam sie, ze moj Pdp chodzi z pomalowanymi paznokciami.
Malowalam swoje, podstawil i swoje tez.
Zaczelam jeden, nie oponowal. Domalowalam wszystkie 10.
Ale to tylko Evelin 8 w 1. Wiec elegancki teraz Pan jest.
Zaczakal az wyschna i z luboscia spogladal na swoje dlonie. )
" Dobre, bo polskie" pomyslalam.
30 marca 2015 15:24 / 3 osobom podoba się ten post
dorcia50

Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))

Cieszę się z Twojego sukcesu :))))
Pamiętam Twoje wpisy.
 
Miło mi, że dzielisz się tutaj swoim szczęściem. Takie wpisy są budujące  
Pozdrawiam :)))
30 marca 2015 15:27 / 3 osobom podoba się ten post
dorcia50

Witam:)...Bardzo dawno już nic nie napisałam, ale ciągle często tu zaglądam i czytam wasze wpisy...Piszę w tym wątku, bo myślę, że jest odpowiedni.Moje ostatnie wpisy, były w zeszłym roku.Pisałam wtedy, że postanowiłam zmienić swoje życie.Praca opiekunki jest bardzo ciężka.Wszyscy wiemy, że nie mowa tu o wysiłku fizycznym.Ta praca wykańcza psychicznie.To takie nasze małe, prywatne więzienie...i daje mnóstwo czasu na takie różne przemyślenia.Wtedy pisałam wam, że zaczęłam ćwiczyć i chodzić z kijkami.Z rozmiaru 48 zrobił się 42.Dzisiaj jest 40 i waga się utrzymuje...Paliłam wtedy e-papierosa ...od października nie palę nic...waga troszkę na początku skakała, ale udało się ...i wróciła do normy.Najbardziej jednak chciałam zmienić pracę...Uczyłam się języka na kursach internetowych.Zrobiłam kurs na Buusu i Etutor.Ten drugi kurs naprawdę polecam.Pisałam też , że moje dzieci są dorosłe, dwie córki jeszcze studiują, ale już na studiach magisterskich.Postanowiłam pogonić męża alkoholika i zacząć życie od nowa.UDAŁO się:) Od listopada pracuję jako asystentka osób niepełnosprawnych.Mam swoje mieszkanie i mam z powrotem swoje życie,moje, a nie podopiecznych.Moja praca jest podobna, ale inna.Przede wszystkim pracuję z młodymi ludźmi, niepełnosprawnymi często tylko fizycznie nie umysłowo.Oni chodzą do szkoły, do pracy, a my im pomagamy normalnie żyć.Są weseli, pełni woli życia, pogodni i roześmiani, pomimo swej niepełnosprawności.Mieszkają w kilkuosobowych grupach, a my , pracownicy jesteśmy dla nich jak rodzina zastępcza...Częściej spotykam się z moją rodziną w PL i sama jestem teraz spokojna, pogodna i szczęśliwa...Piszę to, żeby powiedzieć wam, że jeżeli się bardzo chce...jeżeli wyznaczy się sobie jakiś cel, to powoli, małymi kroczkami, ale można go zrealizować, trzeba tylko bardzo chcieć.Pozdrawiam :)))

Da się?  DA SIĘ!
Super!
30 marca 2015 15:33 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Pochwalam sie, ze moj Pdp chodzi z pomalowanymi paznokciami.
Malowalam swoje, podstawil i swoje tez.
Zaczelam jeden, nie oponowal. Domalowalam wszystkie 10.
Ale to tylko Evelin 8 w 1. Wiec elegancki teraz Pan jest.
Zaczakal az wyschna i z luboscia spogladal na swoje dlonie. :-))
" Dobre, bo polskie" pomyslalam.

oczka mu jeszcze machnij ha ha
30 marca 2015 15:39 / 7 osobom podoba się ten post
Ja się chwalę, że dogaduję się z moją pdp na prawdę dobrze, żartujemy, śmiejemy się-wcześniej też, ale ja mam więcej luzu teraz, traktuję to bardziej jako przyjemność dla siebie, żeby chwilkę pogadać, niż obowiązek jak na początku. Zaczynam się chyba wyrabiać. I jak zaczyna być bardziej na luzie to muszę stellę zmienić:(.
31 marca 2015 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
Dziś w Kielcach (przy domu) przepraszam za jakość, ale późny wieczór i telefon (to żonkile bo chyba niewidać)
31 marca 2015 19:52 / 3 osobom podoba się ten post
Uhh... Pół godziny temu chciałam się pochwalić tym, że u mnie już jest 1 kwietnia, bo położyłam pdp do łóżka  Niestety wyrzuciło mnie z opiekunek. 
Odbunkrowałam salon i jadalnię i mogłam jeszcze popatrzeć na błękit nieba z białymi chmurkami, a teraz robi się już szaro.
Spokojnego wieczoru :)))
31 marca 2015 20:18 / 4 osobom podoba się ten post
Geronimo by mnie chyba zabił za takie zdjęcia (mam na myśli oczywiście jakość)
31 marca 2015 20:24
Czemu.ładne te żonkile.wprawdzie myślałam że żonkile żółte a nie białe są:)
31 marca 2015 20:26
Marta

Czemu.ładne te żonkile.wprawdzie myślałam że żonkile żółte a nie białe są:)

To wina lampy błyskowej w telefonie, a zobacz w "poskarżyjkach" co działo się w kielcach 5 godzin wcześnie
02 kwietnia 2015 22:52 / 7 osobom podoba się ten post
Chwalę się !!! dzisiaj dostałam kurczaczka od Córci:) zawieszkę pandory :) Jak miło......
02 kwietnia 2015 23:00 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Chwalę się !!! dzisiaj dostałam kurczaczka od Córci:) zawieszkę pandory :) Jak miło......

jaka to miłość może być piękna prawda :) jest się czym chwalić
02 kwietnia 2015 23:34 / 3 osobom podoba się ten post
Dagmara

jaka to miłość może być piękna prawda :) jest się czym chwalić

Jest piękna :))) i więcej nic już nie potrzeba do szczęścia. W tym małym serduszku, jest miłość Mojej już dorosłej /35 lat/ Córki :)))))))))))) Życzę każdej Mamie takich doznań. pozdrawiam