08 stycznia 2015 09:49 / 6 osobom podoba się ten post
Zbudzily mnie potwory i poszly znowu spac. A potem do przedszkola pojsc nie chcialy!!! Ale wypchalam za drzwi:) Nie ma ich:) W domu cisza i spokoj:) Balagan okropny, bo przeciez bawily sie, ale cisza....:):):):) W przedszkolu spotkalam inne, rownie wykonczone i przeszczesliwe, ze pociechy wreszcie z domu poszly, mamy... Umowilysmy sie w przyszlym tygodniu na sniadanie przy szampanie, by uczcic te radosne chwile bez naszych ukochanych dzieciaczkow:):):) Z tego szampana pewnie nic nie bedzie, bo przeciez kazda pozniej do pracy i to samochodem, ale nic to:) Nie szampan mi do zycia potrzebny, tylko cisza, spokoj i towarzystwo osob, ktore polozone w tej samej sytuacji, rozumieja mnie...