Na wyjeździe #19

10 stycznia 2015 08:49 / 13 osobom podoba się ten post
Przekopiowałam ztopiku o PC24 ,bo szef straszy ,że wywali:)tu pasuje:)
 
marikana said:
ogarnij się! Opiekunka to nie profesor wracający z wyładu w Oxfordzie! Przestańcie wynosic tę profesję nad poziomy!!!!!!!!!! Jesteśmy zwyczajnymi służącymi i tak nas traktuja agencje. Tu nie wymaga się odpowiedniego wykształcenia, wystarczy odrobina znajomości języka, od tego uzaleznia sie kontrakt! Panienka po zawodówce za biurkiem w agencji, ocenia pania magister, ktora chce do pracy w opiece wyjechać. Dziwi nie, ze niektóre Panie traktują to jak zawód i oczekują szacunku, uznania.... Mnie to raczej głupio, ze się tak poniżać muszę...    
 
 
Czujesz się służącą?Czujesz ,że się poniżasz?Zmień zawód!Bo to jest zawód!!!Czy tego chcesz czy nie to zawód i to co raz bardziej ceniony i potrzebny w dzisiejszym starzejacym sie szybko społeczeństwie europejskim.Oczywiście ,że tak to traktujemy i oczekujemy uznania i szacunku dla naszej ciężkiej pracy.Dlaczego Cię to dziwi?Nie rozumiem...Babcia klozetowa tez oczekuje szacunku bo to w końcu dzieki niej w klo jest czysto:)Gdyby to nie był zawód ,nie byłoby szkół ksztalcących w tym kierunku.Może sie mylę ,ale wnioskuje ,ze dla Ciebie osobiscie to straszna ujma na honorze być opiekunką.Jeśli tak sie czujesz to może lepiej poszukac czegoś innego - niania do dzieci,szklarnie,pieczarki itp.Tam będziesz pracownikiem nie służbą..... Pracowałam kiedys z kolezanką,która codziennie przychodząc do pracy qrwowała na czym świat stoi jak to bardzo nienawidzi tej roboty,do szkoły pielegniarskiej poszła bo szła koleżanka z ławki.....Ostatecznie odeszła i załozyła sobie warzywniak i jest spełniona i szczęsliwa przewracając skrzynki z kartoflami zamiast "usługiwać" pacjentom...Tez czuła się służką,jak Ty........Teraz jest zadowolona. Reasumując byc opiekunką to niestety nie jest dla każdego,być może jestes jedna z tych osób.
10 stycznia 2015 08:52 / 4 osobom podoba się ten post
Szczera prawda kasia63 jesli nie mamy szacunku do swojej pracy,nie oczekujmy szacunku od innych.
10 stycznia 2015 09:14 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,ja to podziwiam niektórych niefrasobliwość,jak można starym ,niesprawnym samochodem jechać 600 czy 1000 km ??? Przyjechała tu opiekunka takim własnie trupkiem. Zaproponowała nam wycieczkę do Ludwigsburga jej autem,a my wczesniej go nie widząc ,chętnie się zgodziłysmy. Bosheee jakiego miałam stracha,a potem tak się wściekłam na tą dziewczynę,że ledwie się powstrzymałam,żeby jej nie udusić. Niedosyć,że auto pamięta chyba czasy komuny to ona kompletnie nie orientuje się w terenie,mało tego nie słucha też co się do niej mówi. Zamiast w prawo skręcała w lewo bo jej się tak wydawało,a mnie nie słuchała bo ona wie lepiej,jak już pobłądziła to błagała mnie zebym jej właściwą drogę wskazała. Zajeżdżała innym kierowcom drogę,zawracała w niedozwolonych miejsca i nieustannie się rozglądała za zabytkami zamiast uważac na drogę. Po powrocie byłam tak rozstrojona nerwowo,że usnąć potem w nocy nie mogłam,a koleżanka dziś pyta nas czy może do Stuttgartu pojedziemy hahahahahha

iwanilia , może ta twoja znajoma lubi adrenalinkę :)))
10 stycznia 2015 09:15
heheheheh andrea , pewnie przyjechała z pomocą :))
10 stycznia 2015 09:54 / 4 osobom podoba się ten post
Ja tam sie czuje wazna jako opiekunka :DDDDDDDDDDDD i czasem wiem wiecej niz rodzina o mojej pdp :))
Ze raz zostalam potraktwana jak sluzaca to nic:))) Ja bezposrednia jestemi zaraz corce powiedzialam, co nalezy do moich obowiazkow :))) Tymbardziej, ze teraz jest nowa umowa :)) Jej oczywiscie moge podac obiad, czemu nie corka pdp, ale nie mam obowiazku karmic i sprzatac po jej przyjaciolce. :)))
10 stycznia 2015 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Przekopiowałam ztopiku o PC24 ,bo szef straszy ,że wywali:)tu pasuje:)
 
marikana said:
ogarnij się! Opiekunka to nie profesor wracający z wyładu w Oxfordzie! Przestańcie wynosic tę profesję nad poziomy!!!!!!!!!! Jesteśmy zwyczajnymi służącymi i tak nas traktuja agencje. Tu nie wymaga się odpowiedniego wykształcenia, wystarczy odrobina znajomości języka, od tego uzaleznia sie kontrakt! Panienka po zawodówce za biurkiem w agencji, ocenia pania magister, ktora chce do pracy w opiece wyjechać. Dziwi nie, ze niektóre Panie traktują to jak zawód i oczekują szacunku, uznania.... Mnie to raczej głupio, ze się tak poniżać muszę...    
 
 
Czujesz się służącą?Czujesz ,że się poniżasz?Zmień zawód!Bo to jest zawód!!!Czy tego chcesz czy nie to zawód i to co raz bardziej ceniony i potrzebny w dzisiejszym starzejacym sie szybko społeczeństwie europejskim.Oczywiście ,że tak to traktujemy i oczekujemy uznania i szacunku dla naszej ciężkiej pracy.Dlaczego Cię to dziwi?Nie rozumiem...Babcia klozetowa tez oczekuje szacunku bo to w końcu dzieki niej w klo jest czysto:)Gdyby to nie był zawód ,nie byłoby szkół ksztalcących w tym kierunku.Może sie mylę ,ale wnioskuje ,ze dla Ciebie osobiscie to straszna ujma na honorze być opiekunką.Jeśli tak sie czujesz to może lepiej poszukac czegoś innego - niania do dzieci,szklarnie,pieczarki itp.Tam będziesz pracownikiem nie służbą..... Pracowałam kiedys z kolezanką,która codziennie przychodząc do pracy qrwowała na czym świat stoi jak to bardzo nienawidzi tej roboty,do szkoły pielegniarskiej poszła bo szła koleżanka z ławki.....Ostatecznie odeszła i załozyła sobie warzywniak i jest spełniona i szczęsliwa przewracając skrzynki z kartoflami zamiast "usługiwać" pacjentom...Tez czuła się służką,jak Ty........Teraz jest zadowolona. Reasumując byc opiekunką to niestety nie jest dla każdego,być może jestes jedna z tych osób.

Może by założyć nowy temat Kasia? Bo piszecie ciekawie i chciałabym coś dodać od siebie. A potem nikt tego nie będzie mógł odszukać w "Na wyjeździe". Zgadzam się po trochę z Marikaną i z Tobą, ale zdanie mam pośrednie. Uważam, że nie należy przesadzać w żadną stronę. To co Marikana napisała to prawda - nie jesteśmy profesorami z Oxfordu ani żadnymi "szychami", a czasami mam wrażenie że niektórym opiekunkom się wydaje że są. Zawód jak zawód - wymaga poświęcenia, jak każdy. Z drugiej strony nie ma się też co upodlać. Mamy swoje prawa i musimy o nich pamiętać.
10 stycznia 2015 10:48 / 6 osobom podoba się ten post
Mirka Dz

Może by założyć nowy temat Kasia? Bo piszecie ciekawie i chciałabym coś dodać od siebie. A potem nikt tego nie będzie mógł odszukać w "Na wyjeździe". Zgadzam się po trochę z Marikaną i z Tobą, ale zdanie mam pośrednie. Uważam, że nie należy przesadzać w żadną stronę. To co Marikana napisała to prawda - nie jesteśmy profesorami z Oxfordu ani żadnymi "szychami", a czasami mam wrażenie że niektórym opiekunkom się wydaje że są. Zawód jak zawód - wymaga poświęcenia, jak każdy. Z drugiej strony nie ma się też co upodlać. Mamy swoje prawa i musimy o nich pamiętać.

Jak fajnie napiszesz to  kazdy i każda zapamieta.To uniwersalny topik jesteśmy w koncu na wyjeżdzie. Pisz smialo każde zdanie sie liczy możesz Ty i mogę ja mieć mieć odmienne zdanie, ale o to chodzi w dyskusji żeby swoich racji dowieść.
10 stycznia 2015 11:45 / 1 osobie podoba się ten post
Zawód to to jest na pewno. Poniżona, że tak pracuję się nie czuję, ale dumna tym bardziej nie. Póki co, robię, bo muszę :)
10 stycznia 2015 11:48 / 1 osobie podoba się ten post
Mirka Dz

Może by założyć nowy temat Kasia? Bo piszecie ciekawie i chciałabym coś dodać od siebie. A potem nikt tego nie będzie mógł odszukać w "Na wyjeździe". Zgadzam się po trochę z Marikaną i z Tobą, ale zdanie mam pośrednie. Uważam, że nie należy przesadzać w żadną stronę. To co Marikana napisała to prawda - nie jesteśmy profesorami z Oxfordu ani żadnymi "szychami", a czasami mam wrażenie że niektórym opiekunkom się wydaje że są. Zawód jak zawód - wymaga poświęcenia, jak każdy. Z drugiej strony nie ma się też co upodlać. Mamy swoje prawa i musimy o nich pamiętać.

Nie ma co mnozyc topików ponad potrzebę. Sa przynajmniej trzy, w których można ten temat pociągnąć, np. ten:
http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/zobacz/1150
A ten nawet lepszy:
http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/zobacz/1223
I jeszcze ten, chyba najlepszy:
http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/zobacz/1741
Spokojnie można we wszystkich na ten temat pisać, bo pokrewna tematyka. :)
 
 
10 stycznia 2015 11:53
Termometr w cieniu 20stopni!!!!!!!Ale ponoc tylko dzis i chłodek styczniowy powróci:(Póki co wiosna:):):)
10 stycznia 2015 14:21 / 5 osobom podoba się ten post
"IGGA , uwielbiam czytać Twoje posty ...... Rozmarzyłam się , bo co ja mogę ? taka szara myszka ? ....... Nikomu nigdy nie zazdrościłam , ale Tobie chyba zaczne zazdrościć ! Ty to się umiesz w życiu ustawić - nie ma to tam to ! ...... Z tego co się trochę orientuję to Twoja praca , jej warunki , finanse .......po prostu jak w bajce -:)))))...... Oj ! zazdrosna się robię !!!-:))))"

Odpowiem Tobie bardzo serio. Ja jestem straszną egoistką, myślę tylko o sobie, ja jestem w tym całym bałaganie najważniejsza, priorytetem są moje wymagania i potrzeby. Bardzo dbam o to aby być szczęśliwą. Jesli coś mi nie pasuje to omijam szerokim łukiem.Staram się nie powtarzac błędów, wybieram dla siebie tylko to co daje mi radość. Ot i cała recepta na kawałek szczęścia.
10 stycznia 2015 14:30 / 2 osobom podoba się ten post
IGGA

"IGGA , uwielbiam czytać Twoje posty ...... Rozmarzyłam się , bo co ja mogę ? taka szara myszka ? ....... Nikomu nigdy nie zazdrościłam , ale Tobie chyba zaczne zazdrościć ! Ty to się umiesz w życiu ustawić - nie ma to tam to ! ...... Z tego co się trochę orientuję to Twoja praca , jej warunki , finanse .......po prostu jak w bajce -:)))))...... Oj ! zazdrosna się robię !!!-:))))"

Odpowiem Tobie bardzo serio. Ja jestem straszną egoistką, myślę tylko o sobie, ja jestem w tym całym bałaganie najważniejsza, priorytetem są moje wymagania i potrzeby. Bardzo dbam o to aby być szczęśliwą. Jesli coś mi nie pasuje to omijam szerokim łukiem.Staram się nie powtarzac błędów, wybieram dla siebie tylko to co daje mi radość. Ot i cała recepta na kawałek szczęścia.

Igga, "ukradłaś" mi moją filozofię życiową. :)
Po latach szarpaniny z sobą samą i ze światem też doszłam do identycznych wniosków.
Życie nie jest za karę.
I tak jest niewiele warte, trzeba brać, ile daje i nie pytać o sens tego wszystkiego, bo sensu nie ma.
 
10 stycznia 2015 14:32 / 5 osobom podoba się ten post
Witajcie! Dziś dołączam do tych na wyjeździe. Właśnie z lekkim dwudniowym opóźnieniem siedzę w autokarze. Kierunek - stare śmieci. Pogoda paskudna, czas mi umila nowa zabawka, tablet uzyskany w promocni orange. Tyle na razie, pozdrawiam wszystkich.
10 stycznia 2015 14:34 / 8 osobom podoba się ten post
kasia63

Przekopiowałam ztopiku o PC24 ,bo szef straszy ,że wywali:)tu pasuje:)
 
marikana said:
ogarnij się! Opiekunka to nie profesor wracający z wyładu w Oxfordzie! Przestańcie wynosic tę profesję nad poziomy!!!!!!!!!! Jesteśmy zwyczajnymi służącymi i tak nas traktuja agencje. Tu nie wymaga się odpowiedniego wykształcenia, wystarczy odrobina znajomości języka, od tego uzaleznia sie kontrakt! Panienka po zawodówce za biurkiem w agencji, ocenia pania magister, ktora chce do pracy w opiece wyjechać. Dziwi nie, ze niektóre Panie traktują to jak zawód i oczekują szacunku, uznania.... Mnie to raczej głupio, ze się tak poniżać muszę...    
 
 
Czujesz się służącą?Czujesz ,że się poniżasz?Zmień zawód!Bo to jest zawód!!!Czy tego chcesz czy nie to zawód i to co raz bardziej ceniony i potrzebny w dzisiejszym starzejacym sie szybko społeczeństwie europejskim.Oczywiście ,że tak to traktujemy i oczekujemy uznania i szacunku dla naszej ciężkiej pracy.Dlaczego Cię to dziwi?Nie rozumiem...Babcia klozetowa tez oczekuje szacunku bo to w końcu dzieki niej w klo jest czysto:)Gdyby to nie był zawód ,nie byłoby szkół ksztalcących w tym kierunku.Może sie mylę ,ale wnioskuje ,ze dla Ciebie osobiscie to straszna ujma na honorze być opiekunką.Jeśli tak sie czujesz to może lepiej poszukac czegoś innego - niania do dzieci,szklarnie,pieczarki itp.Tam będziesz pracownikiem nie służbą..... Pracowałam kiedys z kolezanką,która codziennie przychodząc do pracy qrwowała na czym świat stoi jak to bardzo nienawidzi tej roboty,do szkoły pielegniarskiej poszła bo szła koleżanka z ławki.....Ostatecznie odeszła i załozyła sobie warzywniak i jest spełniona i szczęsliwa przewracając skrzynki z kartoflami zamiast "usługiwać" pacjentom...Tez czuła się służką,jak Ty........Teraz jest zadowolona. Reasumując byc opiekunką to niestety nie jest dla każdego,być może jestes jedna z tych osób.

W każdym zawodzie mozna się poniżyć rezygnując z własnych zasad i priorytetów dla wyższej pensji, lub świętego spokoju.
Jako przykład podam zjawisko mobbingu, gdzie często ofiara nie potrafi walczyć o swoje, własnie dlatego, że się boi.Wyniesiona na piedestał na pewno się nie czuje:)
10 stycznia 2015 14:36 / 5 osobom podoba się ten post
Nie ten jest egoistą,kto od ludzi stroni.
Ale ten,kto za bliznim jak za łupem goni.
 
 
                                               < słowa wieszcza,a racji nikt nie odmowi >