Wiecie co,ja to podziwiam niektórych niefrasobliwość,jak można starym ,niesprawnym samochodem jechać 600 czy 1000 km ??? Przyjechała tu opiekunka takim własnie trupkiem. Zaproponowała nam wycieczkę do Ludwigsburga jej autem,a my wczesniej go nie widząc ,chętnie się zgodziłysmy. Bosheee jakiego miałam stracha,a potem tak się wściekłam na tą dziewczynę,że ledwie się powstrzymałam,żeby jej nie udusić. Niedosyć,że auto pamięta chyba czasy komuny to ona kompletnie nie orientuje się w terenie,mało tego nie słucha też co się do niej mówi. Zamiast w prawo skręcała w lewo bo jej się tak wydawało,a mnie nie słuchała bo ona wie lepiej,jak już pobłądziła to błagała mnie zebym jej właściwą drogę wskazała. Zajeżdżała innym kierowcom drogę,zawracała w niedozwolonych miejsca i nieustannie się rozglądała za zabytkami zamiast uważac na drogę. Po powrocie byłam tak rozstrojona nerwowo,że usnąć potem w nocy nie mogłam,a koleżanka dziś pyta nas czy może do Stuttgartu pojedziemy hahahahahha
