Na wyjeździe #19

14 stycznia 2015 22:08 / 4 osobom podoba się ten post
Ivanilio, Ty rzeczywiscie wierzysz, ze majac takie widoki przed oczami ON kolor sprawdzac bedzie???? A nawet jesli sprawdzi...przeciez to mezczyzna...na kolorach sie nie zna;);););)
14 stycznia 2015 22:11
Co tu sie dzieje? jejeje :-DDDD
14 stycznia 2015 22:12 / 6 osobom podoba się ten post
moncherie

Ivanilio, Ty rzeczywiscie wierzysz, ze majac takie widoki przed oczami ON kolor sprawdzac bedzie???? A nawet jesli sprawdzi...przeciez to mezczyzna...na kolorach sie nie zna;);););)

Ja myślę,ża patrzeć za długo nie bęzie mógł i poprostu otwór zatka :))))))
15 stycznia 2015 08:23 / 3 osobom podoba się ten post
Lili

Ania, z dżdżownicą Ci się kojarzę? A ja się jeszcze łudziłam nadzieją że do człowieka choć trochę jestem podobna... 
O matulu, na co mi biednej przyszło?!  
Teraz to już mi naprawdę zostało tylko wziąć i sobie pójść... Buuuuu
;)))

Wspomniałas o rozmnażaniu bezpłciowy,chciałam rozszerzyć wachlarz o podział. Ale,że nic nie wspomniałaś  o organizmch mocno rozwiniętych* takich jak pantofelek*ktory rozprzestrzenia sie błyskawicznie to zakonczyłam na dzdzownicy.W Twoim obecnym stanie ducha LILI to nawet dzdzownica powinno brzmieć pieszczotliwie.Nie rozważaj tego bierz się za  wiersze, bo teraz piszesz najpiękniesze.Tak trzymaj.
15 stycznia 2015 09:09
Jolek

Jejku, jak ja sobie przypomne polozne ktore mialam jak urodzilam mojego bajtla to az mnie ciary przechodza, jedna to taka wredna byla... lej, wgl w zyciu juz nie chce miec dzieci... Koniec.

Miałaś po prostu pecha trafić na jednostki które zapomniały kto jest dla kogo... 
 
A tak na marginesie - co ma położna do "chcenia" dzieci? Przecież położna Ci ich robić nie będzie :))) Urodzić za Ciebie też nie da rady :P
Poczekaj, młoda jesteś jeszcze to i nie wiesz co mówisz. Przyjdzie właściwy czas przy właściwym facecie i zmienisz zdanie szybciej niż je powiedziałaś :)))
15 stycznia 2015 09:10 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

A po co sąsiad,przecież na ją kto zbadać. Musi tylko wytłumaczyć jaki kolor ma mieć szyjka hahahahhahah

Fioletowy... Albo ciemnoróżowy pod fiolet podchodzący................ :)))
Normalnie (tzn. w stanie nieodmiennym) bardzo jasnoróżowy.
15 stycznia 2015 09:15
Lili

Miałaś po prostu pecha trafić na jednostki które zapomniały kto jest dla kogo... 
 
A tak na marginesie - co ma położna do "chcenia" dzieci? Przecież położna Ci ich robić nie będzie :))) Urodzić za Ciebie też nie da rady :P
Poczekaj, młoda jesteś jeszcze to i nie wiesz co mówisz. Przyjdzie właściwy czas przy właściwym facecie i zmienisz zdanie szybciej niż je powiedziałaś :)))

Tak, ale polozne sie potem nami zajmuja. Podam Ci przyklad, moze niezbyt smaczny, ta polozna o ktorej pisalam, dzien po moim porodzie przyszla mi robic lewatywe. 
Boze, w zyciu nie mialam, ale jak mi ja robila to zem wszystko w zoladku poczula. Ale sie nacala, ja po cesarce z takimi Bolami, a ta jak wojskowy. No masakra.
Znowu 2 przyjezdzala do mnie do domu, to babka super byla. 
Ale ta ze szpitala to nie polozna, nie wiem jak ja nazwac. Pamietam jak sie darla sciagaja majtki, szybko wizyta. Sralalala. Spierdzielaj se pomyslalam.
Stala nademna dopoki nie zdjelam tych majtek. Masakra.
15 stycznia 2015 09:21
mleczko47

Wspomniałas o rozmnażaniu bezpłciowy,chciałam rozszerzyć wachlarz o podział. Ale,że nic nie wspomniałaś  o organizmch mocno rozwiniętych* takich jak pantofelek*ktory rozprzestrzenia sie błyskawicznie to zakonczyłam na dzdzownicy.W Twoim obecnym stanie ducha LILI to nawet dzdzownica powinno brzmieć pieszczotliwie.Nie rozważaj tego bierz się za  wiersze, bo teraz piszesz najpiękniesze.Tak trzymaj.

No, nie wiem czy mi wczorajszy wieczorny stan ducha nie zaszkodził. Tzn. nie tyle mi co mojej wenie twórczej ;) 
Lada gwizdek zacznę pisać o podwójnych serduszkach i dopiero będzie pieszczotliwie...
 
A na śniadanie zjadłam pół słoiczka korniszonków do chleba z kiełbaską i ćwierć słoiczka chrzanu... 
 
Słuchajcie, a może to dlatego że palenie rzuciłam? Od 15 dni nie miałam normalnego papierosa w ręku, popalam tylko E-...
15 stycznia 2015 09:24 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

No, nie wiem czy mi wczorajszy wieczorny stan ducha nie zaszkodził. Tzn. nie tyle mi co mojej wenie twórczej ;) 
Lada gwizdek zacznę pisać o podwójnych serduszkach i dopiero będzie pieszczotliwie...
 
A na śniadanie zjadłam pół słoiczka korniszonków do chleba z kiełbaską i ćwierć słoiczka chrzanu... 
 
Słuchajcie, a może to dlatego że palenie rzuciłam? Od 15 dni nie miałam normalnego papierosa w ręku, popalam tylko E-...

a moze po prostu kup test ciazowy :D
15 stycznia 2015 09:27 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

No, nie wiem czy mi wczorajszy wieczorny stan ducha nie zaszkodził. Tzn. nie tyle mi co mojej wenie twórczej ;) 
Lada gwizdek zacznę pisać o podwójnych serduszkach i dopiero będzie pieszczotliwie...
 
A na śniadanie zjadłam pół słoiczka korniszonków do chleba z kiełbaską i ćwierć słoiczka chrzanu... 
 
Słuchajcie, a może to dlatego że palenie rzuciłam? Od 15 dni nie miałam normalnego papierosa w ręku, popalam tylko E-...

bede ciocia :)
15 stycznia 2015 09:33 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

bede ciocia :)

ja też chcę być ciocią !!!
15 stycznia 2015 09:35 / 1 osobie podoba się ten post
miriam

ja też chcę być ciocią !!!

to bedziesz 2 ciocia bom ja blizsza hahahha marwti mnie tylko jedno kurcze bede musiala zmienniczki szukac w razie czego :(
15 stycznia 2015 09:41 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

to bedziesz 2 ciocia bom ja blizsza hahahha marwti mnie tylko jedno kurcze bede musiala zmienniczki szukac w razie czego :(

wepcham się i będe pierwsza-hahaha...
a może mateńki chrzestnej potrza ???
15 stycznia 2015 09:42
Dziś było mi trochę smutnawo widząc w jakim tempie rozwija się demencja u mojej Pdp, Trochę byłam zła na córkę ,że dopiero po roku czasu( właśnie wtedy mówiłam o zakupie) kupiła mówiący zegarek dla matki bo jest osobą niedowidzącą. No niestety na obecną chwilę nie wie jak sie posługiwać ,szuka zegarka na uszach , naciska dłoń -przykro jest patrzeć na rozwój choroby chociaż jest to wpisane w nasz zawód . Córka Pdp jest bardzo miłą ,sympatyczną osobą ,robiącą wszystko dla matki ale czasami do niej nie dociera w jakim stadiun choroby jest jej matka . Nie skarżę się , to tylko takie przemyslenia.
 
Odnosząc się do wczesniejszych postów  dla mnie było bez znaczenia w ciązy czy nie miałam takie zachcianki smakowe ,że można było sie usmiać typu kiszony ogórek przegryzany czekoladą.  DDD
15 stycznia 2015 09:44 / 2 osobom podoba się ten post
miriam

wepcham się i będe pierwsza-hahaha...
a może mateńki chrzestnej potrza ???

Ty mi  sie tu kurcze nie wpychaj ja bylam pierwszai, ja sprawca calego zamieszania............bom ja ta piekna bialoglowe do B sciagnela :) hahahahah