Na wyjeździe #21

03 marca 2015 19:23 / 1 osobie podoba się ten post
ewa14

I dzieki tym gorsetom często omdlewały, a panowie w surdutach, rzucali sie zemdlonej damie na pomoc :)))))))))))))

Suknia zaczynała się w połowie biustu co , obawiam się, utrudniało  znacznie koncentrację panom kwapliwie cucącym omdlałe damy. Osoba cuciciela była dziełem przypadku-nie zawsze szczęśliwego, a na ratunek mogły liczyć tylko młode damy u których budowa ciała uwypuklała z przodu początek stroju. Ja jednak podziękuję...
A co do tych złotych kowadełek-miała je tylko bogata szlachta, prości ludzie nie wiele mogli poradzić na obecność niechcianych lokatorów. Nawet wśród szlachty higiena była pojęciem nieznanym. Najpierw kąpał się pan domu, po nim jego małżonka (w tej samej wodzie),potem ich dzieci (też w tej samej wodzie) :( :( :(
03 marca 2015 19:36 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Suknia zaczynała się w połowie biustu co , obawiam się, utrudniało  znacznie koncentrację panom kwapliwie cucącym omdlałe damy. Osoba cuciciela była dziełem przypadku-nie zawsze szczęśliwego, a na ratunek mogły liczyć tylko młode damy u których budowa ciała uwypuklała z przodu początek stroju. Ja jednak podziękuję...
A co do tych złotych kowadełek-miała je tylko bogata szlachta, prości ludzie nie wiele mogli poradzić na obecność niechcianych lokatorów. Nawet wśród szlachty higiena była pojęciem nieznanym. Najpierw kąpał się pan domu, po nim jego małżonka (w tej samej wodzie),potem ich dzieci (też w tej samej wodzie) :( :( :(

A i to jeszcze zależy, o którym okresie mówimy. Ponieważ były i takie czasy, że przód sukni damy zaczynał się pod biustem.
Dla nas ówczesnych taka "sukienka" kojarzy się ze strojem seksowo-nocnym, natomiast w przedmiotowych czasach,  nie było to niczym "zbereźnym".
Do wszystkiego bowiem można się z czasem przyzwyczaić, szczególnie wówczas, gdy nagminnym jest zwyczajem )
 
No i na końcu po wszystkim państwie i całej czeladzi, zapewne i psy kąpane były )
03 marca 2015 19:42 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Krzyżówki są dobre dla głowy-dobrze dla niej jak rozwiązuje. A wolałabyś rozmowną pdp-tak z ciekawości?

Tak, zgadzam się, ale jeszcze lepsze od rozwiązywania różnych krzyżówek jest słuchanie muzyki poważnej. I to tej "trudnej" czyli np. Mozarta.
Ale słuchanie uważne z rozpoznawaniem kolejnych instrumentów. 
W ogóle muzyka jest dobra na wszystko, koi i wycisza. Relaksuje chyba także noworodka, szczególnie tego od Córki mojej Koleżanki )
03 marca 2015 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

A i to jeszcze zależy, o którym okresie mówimy. Ponieważ były i takie czasy, że przód sukni damy zaczynał się pod biustem.
Dla nas ówczesnych taka "sukienka" kojarzy się ze strojem seksowo-nocnym, natomiast w przedmiotowych czasach,  nie było to niczym "zbereźnym".
Do wszystkiego bowiem można się z czasem przyzwyczaić, szczególnie wówczas, gdy nagminnym jest zwyczajem :-))
 
No i na końcu po wszystkim państwie i całej czeladzi, zapewne i psy kąpane były :-))

A to o takich kieckach to nie słyszałam. Gdzie? Kiedy? Może jakieś zródełko interentowe ze zdjęciem-chętnie obaczę:).
Pewnie tak było: po Państwie kąpała się czeladź, a po czeladzi Bóg wie kto lub co. Dobrze, że ja za często nie muszę myśleć o higienie w tamtych czasach, bo już po dzisiejszych kilku postach o tej materii mnie mdli.
03 marca 2015 20:30 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

A to o takich kieckach to nie słyszałam. Gdzie? Kiedy? Może jakieś zródełko interentowe ze zdjęciem-chętnie obaczę:).
Pewnie tak było: po Państwie kąpała się czeladź, a po czeladzi Bóg wie kto lub co. Dobrze, że ja za często nie muszę myśleć o higienie w tamtych czasach, bo już po dzisiejszych kilku postach o tej materii mnie mdli.

1/ Prawdziwy przełom w kroju polskich sukien „pod szyję” nastąpił dopiero w połowie XVII w., kiedy do Polski przybyła królowa Ludwika Maria i jej francuski fraucymer. Przywiozły one suknie z obszernie wyciętym dekoltem odsłaniającym piersi. Jan Andrzej Morsztyn, który pojął za żonę jedną z dworek królowej, w swej poezji nieraz zachwycał się nową modą. Szereg wzmianek na jej temat odnaleźć można w wierszach Kanikuły z 1647 r.:           
  Piersi, francuskim kołnierzem okryte,            
Wygodnym wiatrom nie tak niedobyte,            
Żeby nie miały, wionąwszy coś z boku,            
Ich mleka odkryć, mego cieszyć wzroku.
 
2/ Dzięki znaleziskom archeologicznym z czasów minojskich i mykeńskich (ok. 2200-1000 r. p.n.e.) co nieco wiemy o ubiorach Kreteńczyków z tamtej zamierzchłej przeszłości. Mamy figurkę nazywaną "kapłanką z wężami" (ok. 1500 r. p.n.e.) - kobieta ta ubrana jest w długą, kloszową suknię (kloszy jest kilka, tak samo zresztą kilka jest warstw materiału), ma natomiast odsłonięte piersi, choć suknia uszyta została z rękawami. Stanik gorset pod biustem jest bardzo ozdobny. 
03 marca 2015 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczyny, ppowiedzcie mi jak wyglada przejezdzanie ze stelli na stelle w Niemczech ?? Miala z Was ktoras cos takiego ? Jak wyglada zakup biletu ? Kupuje firma czy Wy ? Jak to jest ?
03 marca 2015 21:13
Jolek

Dziewczyny, ppowiedzcie mi jak wyglada przejezdzanie ze stelli na stelle w Niemczech ?? Miala z Was ktoras cos takiego ? Jak wyglada zakup biletu ? Kupuje firma czy Wy ? Jak to jest ?

Chyba wszystko załatwia agencja.
 
Ja miałam blisko-zostalam przewieziona samochodem. 
Koleżanka dalej -przyjechal po nią firmowy busik.
03 marca 2015 21:14 / 3 osobom podoba się ten post
basiaim

Chyba wszystko załatwia agencja.
 
Ja miałam blisko-zostalam przewieziona samochodem. 
Koleżanka dalej -przyjechal po nią firmowy busik.

Od jutra pewnie bedzie to zalatwiane, bo jutro bedzie ostateczma odpowiedziec, czyli albo zmiana stelli, albo no do domu. ehh.
No wlasnie u mnie nie ma firmowych busow jezdze Sindbadem bo na niego kupuja bilet i sie zastanawiam jak to wyglada, bede musiala sie dopytac. Nie posiadam srodkow na samodzielny przejazd niestety :D
03 marca 2015 21:50
Jolek

Dziewczyny, ppowiedzcie mi jak wyglada przejezdzanie ze stelli na stelle w Niemczech ?? Miala z Was ktoras cos takiego ? Jak wyglada zakup biletu ? Kupuje firma czy Wy ? Jak to jest ?

Przerabiałam to miesiąc temu.Kupiłam sobie bilet na pociąg w automacie ,a potem nowa rodzina oddała mi wg.biletu pieniądze.
Z Rosenheim do Augsburga z przesiadką w Monachium to było ok.46 e.Ale musisz zapytac w firmie bo w mojej firmie rodzina oddaje za bilety,
a niektóre firmy same kupują.
03 marca 2015 23:06
Jolek

Od jutra pewnie bedzie to zalatwiane, bo jutro bedzie ostateczma odpowiedziec, czyli albo zmiana stelli, albo no do domu. ehh.
No wlasnie u mnie nie ma firmowych busow jezdze Sindbadem bo na niego kupuja bilet i sie zastanawiam jak to wyglada, bede musiala sie dopytac. Nie posiadam srodkow na samodzielny przejazd niestety :D

Firma może tobie wykupic bilet a Ty sobie tylko wydrukujesz na dworcu. Powinni wtedy przesłać na maila instrukcję drukowania i wszystkie porzebne informacje. Powodzenia.
04 marca 2015 14:52 / 4 osobom podoba się ten post
Jestem już po pysznym,polskim obiedzie,zrelaksowana,odstersowana po zakupach. Kupiłam śliczny płaszczyk,w kolorze perłowo szarym,do kolan,u dołu rozszerzanym,z paskiem i ładnymi wykończeniami.
Od rana telefon cały czas dzwoni z propozycjami pracy,więc zaczyna się ruch w interesie. Może nie zostanę bezrobotna:)
04 marca 2015 14:57 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Jestem już po pysznym,polskim obiedzie,zrelaksowana,odstersowana po zakupach. Kupiłam śliczny płaszczyk,w kolorze perłowo szarym,do kolan,u dołu rozszerzanym,z paskiem i ładnymi wykończeniami.
Od rana telefon cały czas dzwoni z propozycjami pracy,więc zaczyna się ruch w interesie. Może nie zostanę bezrobotna:)

Ivanilko pytam przez ciekawość: ile Ci proponują dodatku świątecznego? Bo zakładam, że zostaniesz na święta w DE.
04 marca 2015 14:59 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Ivanilko pytam przez ciekawość: ile Ci proponują dodatku świątecznego? Bo zakładam, że zostaniesz na święta w DE.

Dostaję propozycje z kilku agencji,od 100-130 €. No i się trochę rozbestwiłam bo zaczynam przebierac w ofertach :)
04 marca 2015 15:01 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Dostaję propozycje z kilku agencji,od 100-130 €. No i się trochę rozbestwiłam bo zaczynam przebierac w ofertach :)

I dobrze, po ostatnim koszmarkowie należy Ci się odrobina "luksusu" ;)))))))))))))))))))))
04 marca 2015 16:17
amelka

1/ Prawdziwy przełom w kroju polskich sukien „pod szyję” nastąpił dopiero w połowie XVII w., kiedy do Polski przybyła królowa Ludwika Maria i jej francuski fraucymer. Przywiozły one suknie z obszernie wyciętym dekoltem odsłaniającym piersi. Jan Andrzej Morsztyn, który pojął za żonę jedną z dworek królowej, w swej poezji nieraz zachwycał się nową modą. Szereg wzmianek na jej temat odnaleźć można w wierszach Kanikuły z 1647 r.:           
  Piersi, francuskim kołnierzem okryte,            
Wygodnym wiatrom nie tak niedobyte,            
Żeby nie miały, wionąwszy coś z boku,            
Ich mleka odkryć, mego cieszyć wzroku.
 
2/ Dzięki znaleziskom archeologicznym z czasów minojskich i mykeńskich (ok. 2200-1000 r. p.n.e.) co nieco wiemy o ubiorach Kreteńczyków z tamtej zamierzchłej przeszłości. Mamy figurkę nazywaną "kapłanką z wężami" (ok. 1500 r. p.n.e.) - kobieta ta ubrana jest w długą, kloszową suknię (kloszy jest kilka, tak samo zresztą kilka jest warstw materiału), ma natomiast odsłonięte piersi, choć suknia uszyta została z rękawami. Stanik gorset pod biustem jest bardzo ozdobny. 

Dużo wiesz:). Interesujesz się tą tematyką?