Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #4

04 czerwca 2015 12:52
Klopsiki w sosie pomidorowym i ogórki,Jadłysmy tylko z Babcią, PDP płatki owsiane na mleku, na deser truskawki w smietanie.
04 czerwca 2015 12:52
Klopsiki w sosie pomidorowym i ogórki,Jadłysmy tylko z Babcią, PDP płatki owsiane na mleku, na deser truskawki w smietanie.
04 czerwca 2015 13:46
Madonna

Nogi z kurczka w piekarniku z papryczkami i cebulkami młode ziemniaczki kalafior r z masełkiem  i bułką 

Witaj Madonna.
04 czerwca 2015 18:49 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Gabrysia , ja robię wszystko , oprócz ciast , bo czasem " przedobrzyłam " na oko .......nawet na dwie osoby to jak sypnęłam mąki to mi wyszło 25 dużych pierogów - na małe nie miałam zwykłej szklanki na wykrawanie - co za naród , żeby szklanki , poczciwej , zwykłej szklanki w domu nie było !!!
Wysypujesz mąkę na blat , stolnicę ..... wbijasz żółtka ( o ) białko wywalam , niektórzy smarują do zlepiania końcówki ....... wlewsz łyżkę , dwie oleju  i woda musi być bardzo ciepła , czasem to mi aż paluchy parzyła ..... zagniatasz ciasto i widzisz , czy będzie miękkie , jeśli nie to dolewasz jeszcze trochę tej wody ...........jeśli za bardzo miękkie to po prostu podsypujesz trochę mąki .....zagniatasz , odkrawasz po kawałku jakim dużym chcesz i wałkujesz , wykrawasz kółka , nakładasz farsz i zlepiasz .......... RADA : białka nie żałuj na " zmarnowanie " , bo jak dodasz do ciasta to się zrobi twarde !!!!..... ten przepis mam w spadku po śp. Teściowej , nigdy się nie zdarzyło , żeby nie wyszły , ciasto jest mięciutkie , delikatne jak skórka na " walusiu " ( jeszcze pamiętam , a co ? ! ).......delikatnie wrzucasz do gotującej się wody ( osolonej według gustu ) , przemieszaj , żeby się do dna nie przylepiły , jak wypłyną na wierzch gotujesz na wolnym ogniu , 5- 10 minut ....ja zawsze wyciągam po jednym , pod kranówę zimną i próbuję , próbuję , próbuję - potrafię z pięć razy próbować zanim je odcedzę ! .....Gabrysia to jest bardzo prosty przepis ......a , truskawki staraj się dawać całe , bo jak cholery sok puszczą to się ciężko zlepia ......panierka na patelnię , masło , swojej PDP-ej to i śmietanę z cukrem ubiłam ( ja lubię , ale nie mogę - wątroba ) i żeby taka starsza ,schorowana osoba " zeżarła " pięć wielkich tzw. familijnych pierogów na raz ? koniec świata ! :-)

Basiu! pierogi wyszły pyyyszne - dzięki Tobie .....a ile !!
Myślałam, że bedzie też na jutro - ale dziadki podciagali tak na zimno 
Teraz siedza na balkonie i pałaszują resztki na kolację.

Chyba niechcący strzeliłam sobie w kolano bo dziadek się spytał czy można tak robić z innymi owocami; z rozpędu przytaknęłam  .....no to pewnie bedę teraz robić w kółko: z porzeczkami, jagodami itd 
04 czerwca 2015 18:59 / 5 osobom podoba się ten post
Gabrysia

Basiu! pierogi wyszły pyyyszne - dzięki Tobie .....a ile !!
Myślałam, że bedzie też na jutro - ale dziadki podciagali tak na zimno :-)
Teraz siedza na balkonie i pałaszują resztki na kolację.

Chyba niechcący strzeliłam sobie w kolano bo dziadek się spytał czy można tak robić z innymi owocami; z rozpędu przytaknęłam :brak wiary: .....no to pewnie bedę teraz robić w kółko: z porzeczkami, jagodami itd :-)

Przynajmniej się będziesz czuła jak w domu ........u mnie !!!....Jadąc na urlop moi domownicy z penym onieśmieleniem , bo kiedyś ich objechałam za to , pytają a właściwie przygadują , że może by tak jakich pierogów kupić ? zawsze słyszą to samo "a co wy myślicie , że ja tam ( tu ) siedzę i odpoczywam ? " ależ nie , oni nawet i kupne zjedzą , ale mówią , że domowe lepsze .....no i serce żony , matki i babki mięknie i po kilku dniach stoję w kuchni i lepię , lepię i też mówię zawsze , że na " jutro " będą , ale jak zostanie tyle co nic ? ...a niechta , niech jedzą )))))))
04 czerwca 2015 20:47 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Przynajmniej się będziesz czuła jak w domu ........u mnie !!!....Jadąc na urlop moi domownicy z penym onieśmieleniem , bo kiedyś ich objechałam za to , pytają a właściwie przygadują , że może by tak jakich pierogów kupić ? zawsze słyszą to samo "a co wy myślicie , że ja tam ( tu ) siedzę i odpoczywam ? " ależ nie , oni nawet i kupne zjedzą , ale mówią , że domowe lepsze .....no i serce żony , matki i babki mięknie i po kilku dniach stoję w kuchni i lepię , lepię i też mówię zawsze , że na " jutro " będą , ale jak zostanie tyle co nic ? ...a niechta , niech jedzą :-))))))))

super   nasze pierogi są najlepsze ja tez robie 
04 czerwca 2015 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Przynajmniej się będziesz czuła jak w domu ........u mnie !!!....Jadąc na urlop moi domownicy z penym onieśmieleniem , bo kiedyś ich objechałam za to , pytają a właściwie przygadują , że może by tak jakich pierogów kupić ? zawsze słyszą to samo "a co wy myślicie , że ja tam ( tu ) siedzę i odpoczywam ? " ależ nie , oni nawet i kupne zjedzą , ale mówią , że domowe lepsze .....no i serce żony , matki i babki mięknie i po kilku dniach stoję w kuchni i lepię , lepię i też mówię zawsze , że na " jutro " będą , ale jak zostanie tyle co nic ? ...a niechta , niech jedzą :-))))))))

A ja spisałam sobie ten Twój przepis na pierogi, i tak będę robic haa
Zawsze mi twarde wychodziły, dodawałam całe jajko i cichooo,,, zimną wodę haa
04 czerwca 2015 22:57
Też muszę sobie spisac ten Basiny przepis na pierogi.
U mnie w domu mistrzem pierogów był mój syn-kucharz.
Piszę "był",bo już z nami nie mieszka,a jak odwiedza,to raczej nas objada,niż lepi pierogi...


A dziś w De był gulasz wieprzowy z warzywami (papryka i pieczarki),ziemniaki i czerwona kapusta.
Pdp na deser mus mleczno-quarkowy dziś z truskawkami.
04 czerwca 2015 23:47
Barbara niepowtarzalna

Przynajmniej się będziesz czuła jak w domu ........u mnie !!!....Jadąc na urlop moi domownicy z penym onieśmieleniem , bo kiedyś ich objechałam za to , pytają a właściwie przygadują , że może by tak jakich pierogów kupić ? zawsze słyszą to samo "a co wy myślicie , że ja tam ( tu ) siedzę i odpoczywam ? " ależ nie , oni nawet i kupne zjedzą , ale mówią , że domowe lepsze .....no i serce żony , matki i babki mięknie i po kilku dniach stoję w kuchni i lepię , lepię i też mówię zawsze , że na " jutro " będą , ale jak zostanie tyle co nic ? ...a niechta , niech jedzą :-))))))))

A ile mąki i tej wody gorącej trzeba dać, bo chyba odważę się ulepić skoro nie wyjść nie mogą, ale z moim talentem do tego typu przysmaków lepiej byłoby wgłębić sie w szczegóły :), a te falbanki to jak palcami robić ?
05 czerwca 2015 06:07 / 2 osobom podoba się ten post
Dagmara

A ile mąki i tej wody gorącej trzeba dać, bo chyba odważę się ulepić skoro nie wyjść nie mogą, ale z moim talentem do tego typu przysmaków lepiej byłoby wgłębić sie w szczegóły :), a te falbanki to jak palcami robić ?

Dagmarka , ja to wszystko na oko robię , na wyczucie ...... we wtorek robiłam tutaj , więc na dwie osoby i jak sypnęłam mąki na blat .....to tak pewnie ze 30 dkg , bo nie ważyłam - wbiłam 3 żółtka ( jaj ci u mnie dostatek ! ) w " wygrzebaną " dziurkę z butelki lunęłam oleju ( ze 3 duże łyżki ) i resztę podlewałam mocno ciepłą wodą ( kranówą ) i zagniatałam ciasto , czyli tą wodę , olej jak się rozlewały "zgarniałam " do mąki i wyczujesz , czy ciasto jest wystarczająco miękkie , czy nie ........to jest naprawdę bardzo prosty przepis ....niektórzy solą trochę ciasto , ja nie ! tak jak teściowa nauczyli tego się trzymam !- solę wodą w której się gotują . .....Jak ciasto za miękkie , lejące będzie to podsypiesz mąką i dalej wgniatasz ......a ! z tej ilości mąki co ja sypnęłam wyszło mi coś ok.25 pierogów i to kółka wycinałam taką nietypową , dużą szklanką ( zwykłych brak ! ).......kurde ! PDP-na wsunęła 5 ......a gdzie reszta , czyli 20 ? .......e tam ! to co zjadłam podczas próbowania to się nie liczy , przecież musiałam pojedyńcze wyciągać z garnka , czy już do jedzenia gotowe , miękkie ........))))))))))))) doczytałam : tak , falbanki robię pacami , nie chce mi się smarować białkiem ( niektórzy smarują ) , bo jak dawno temu tak spróbowałam to nie dosyć , że mi robota wolno szła to i falbanki od " białka " twardawe były , dla pewności , żeby się dobrze zlepiły jak je lepię to " jadę " palcami w jedną i drugą stronę .......tak długo pisałam , że pewnie bym już ze 30 polepiła )))))
05 czerwca 2015 07:20 / 3 osobom podoba się ten post
A ja zeby sobie czasu zaoszczedzic nie rozwalkowuje ciasta i nie wykrawam Ucinam takie kawalki mniejsze z ciasta i roluje je troche tak jak na kopytka,kroje prosto ,rozplaszczam taki kawalek ,nastepnie rozwalkuje ,ciasto jest miekkie wiec fajnie sie naddaje.Ciasto zawsze wykorzystuje do konca,nie zostaja zadne skrawki robiac w ten sposob
Dzien dobry a dzis watrobka drobiowa z duza iloscia cebulki ziemniaczki mlode z koperkiem i suroweczka z kapustki mlodej Mniam
05 czerwca 2015 07:51
Ziemniaczki szparagi do tego miesko grylosa sos holenerski budyn,i herbatkaSzparagi oczywiscie smazone pychotka
05 czerwca 2015 08:43
Jedna z niewielu pozytywnych stron tego zlecenia- na obiad catering-
05 czerwca 2015 09:11
Brak pomysłu, szukam inspiracji
05 czerwca 2015 10:01 / 1 osobie podoba się ten post
u mnie dzisiaj łosoś w sosie smietanowym , szpinak i ziemniaki :)