Napis szybko meila do agencji i poproś o przeniesienie. No,co agencja to lepsza...
Napis szybko meila do agencji i poproś o przeniesienie. No,co agencja to lepsza...
Z pewnością mięska tez nie jesz? Bidactwo anemii dostaniesz i bedziesz anemicna rozczochrana chudina a te widły będą grubsze od ciebie:))) Na samym zielsku co to na to motyle srają ciężko przeżyć. Organizm potrzebuje fetu co by go naoliwić żeby nie zgrzipiał :)
I tu CI strzelę w piętkę :) MERYLKU, nie jem mięsa ani żadnej rzeczy ktora z niego jest i czuję sie świetnie, wspaniale!
Właśnie Mleczko nie zapomniałam jak było,ale wolę pamiętać to co jest,w stosunku do Ciebie również. Iggi wpisy śledzę od dawana,Twoje również dlatego teraz ze sobą spokojnie rozmawiamy zamiast się boczyć na siebie albo wzajemnie ignorować. Wierzę,że wtedy to był "wypadek przy pracy" jeśli chodzi o Iggę,bo po dłuższej przerwie wpisuje komentarze bez jadu i podtekstów. Ja cenię ludzi,którzy potrafią zmienić nastawienie, to świadczy o sile forum :" skoro 20 osób mi mówi,że jest coś ze mną nie tak,to znaczy ,że jest...".
MeryKa nie zaatakowała Ciebie,tylko wyraziła swoje zdanie,tak jak i Tobie wolno. Proszę Cię Mleczko, nie doprowadzaj do sytuacji,w której znowu nie będziesz rozmawiać z 80 % forum " bo Ty już taka bezpośrednia jesteś", w dużej grupie łatwiej jest znależć swoje wady,a to jest bardzo cenne,bo siebie uczymy się przez całe życie.
Czy wyście powariowały z tymi futrami??? To,że ktos nosi futra, to jakis zarzut? Powód do flekowania?
Ja również czasem noszę futra, i co z tego? Obniża to moją wartość jako człowieka?
No, przyznam,że różne zarzuty wobec różnych osób czytam tu czasami,mniej czy bardziej absurdalne, ale to,że można komuś uczynić zarzut z tego,że nosi futra, to dla mnie jest hiciorem numer jeden. Zaiste genialny argument, z gatunku : " jak się chce uderzyć psa, to jakiś kij zawsze się znajdzie".
Ale na obrazku widać że mizerota z ciebie. Nic tylko przezegnać się hahahah
A zaczelo sie tak niewinnie od rekawiczek, poprzez pralke na futrze konczymy:-))) z futrem mam osibisty problem, bo jestem eko, a futro to nie zbyt eko-:)))no i moja milosc do czworonoznych cierpi:))) ale mam i nosze:)))
Podopieczna miała być częściowo mobilna, a jest właściwie bezwładna-na wózku i trzeba ją częściowo transferować. trzeba jej robić zastrzyki z insuliny, segregować leki, ma inkontynencje zwykłą i kałową, a dziadek ma Al. Miałam mieć tanie rozmowy do Polski, bo że neta nie będzie wiedziałam, a tu ani jedno, ani drugie. Dziewczyny mnie ratują, jedna mi wyśle sticka, druga kartę i być może przeżyję do przyjazdu zmiany. teraz jestem na necie zmienniczki, ale za chwilę zabiera, bo wyjeżdża. Nie wiem co zrobię, muszę czekać na kontakt firmy, bo nikogo "awaryjnego" w De nie ma.
Ci co futer nie noszą,z reguły noszą skórzane paski i buty i to im nie przeszkadza...bo sierści nie ma? :)
Strasznie mi żal Nianty no ma pecha dziewczyna nie ma co
Toz mowie, ze jedno z mysich mymłonów a drugie z molami:)) Ha, ha poczekaj az sie doczekaz od niemraszków podziekowania za prace, oni przeciez takie "wielkie" pieniądze nam płacą.
A tak po prawdzie, ja nienawidze futer, za bardzo kocham zwierzątka, nie jestem pseudo-miłośniczka.
Ci co futer nie noszą,z reguły noszą skórzane paski i buty i to im nie przeszkadza...bo sierści nie ma? :)
Strasznie mi żal Nianty no ma pecha dziewczyna nie ma co
A zaczelo sie tak niewinnie od rekawiczek, poprzez pralke na futrze konczymy:-))) z futrem mam osibisty problem, bo jestem eko, a futro to nie zbyt eko-:)))no i moja milosc do czworonoznych cierpi:))) ale mam i nosze:)))