Na wyjeździe #23

10 kwietnia 2015 20:43 / 7 osobom podoba się ten post
Aaaa.....jeszcze na inny temat...
 
Przychodzi tu do dziadka pani z Johanniter. Wczesniej przychodziła do babci,dotrzymywala jej towarzystwa w czasie,gdy opiekunka miała pauze.
 
Fajna babka,ale.....mówi bardzo dużo, bardzo szybko i dialektem bawarskim. Mowie do niej zawsze,żeby do mnie mówiła trzy razy wolniej...czasem się wylaczam i tylko slucham brzmienia jej głosu,bo naprawdę fajnie się jej słucha.
Ona się z tego śmieje.
 
Dziś juz wychodziła i pyta,jak się "żegna" po polsku. Zupełnie nie złośliwie mowie jej "czesc".....Ło matko!!!! Tylko "e" poprawnie wymówila :)))))) 
10 kwietnia 2015 20:43 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Dobrze, że z tego żartujecie- zawsze jst pretekst żeby się z bezszczelności agencji pośmiać. Agencji, bo gdyby nie agencje wchodzące zazwyczaj klientom bez masła w ... powyższy problem nie pojawiał by się przynajmniej pod pretekstem opieki. I my tu mówimy o osobach starszych, a sama usłyszałam wczoraj w mojej agencji ofertę do młodgo faceta, tyle ,że prawko porzebne i na szczęście się nie załapałam.

Myślę, że takie zachowania będą zawsze i to nie wina agencji. Oczywiście ich winą jest to, że najczęściej bagatelizują sprawę, jeżeli już się pojawi. 
Młodzi ludzie też wymagają nieraz opieki i nie dopatrywałabym się zaraz podtekstów. Co nie znaczy, że bym się skusiła:) Niech lepiej opiekun jedzie do młodego faceta, albo pani w słusznym już wieku:)
10 kwietnia 2015 20:43 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

A skąd wiesz, może czekałaby cię tam wielka miłość.....;)

Nie nadaję się:( nie mam czynnego prawka i zdolności manualnych, ekhem. Nigodnam tej miłości.
Na poważnie to w życiu nie wzięłabym oferty do młodego faceta, któremu trzeba w toalecie pomagać- krępowałabym się potwornie,
i ta osoba tym samym też.
10 kwietnia 2015 20:45 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Nie nadaję się:( nie mam czynnego prawka i zdolności manualnych, ekhem. Nigodnam tej miłości.
Na poważnie to w życiu nie wzięłabym oferty do młodego faceta, któremu trzeba w toalecie pomagać- krępowałabym się potwornie,
i ta osoba tym samym też.

Oj tam, oj tam......
Przełamałabyś się.....:)))))
Jak umiesz robić na drutach.....
10 kwietnia 2015 20:47 / 2 osobom podoba się ten post
...padłam ze śmiechu,Andrea rozwaliłaś mnie, leżę i kwiczę, haaahaaaaaa............
10 kwietnia 2015 20:49
Lawenda

Oj tam, oj tam......
Przełamałabyś się.....:)))))
Jak umiesz robić na drutach.....

Ale ja pragmatyczna jestem i myślę zawsze na zaś: i czy taką umiejętność mogłabym potem w CV opiekunki wpisać?
 
10 kwietnia 2015 20:49 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Może rodzina była daleko i trzeba było umawiać wizyty lekarskie, towarzyszyć w nich i rozumieć zalecenia itd. W takich przypadkach rozumiem wymagania co do języka. Ale jak widzę ofertę, że senior nie demencyjny, mobilny, na dodatek rodzina pomaga, to po co ten niemiecki?

Nie tam nic takiego nie było jak wizyty u lekarza
Chodziło bardziej o to że rodzina wierzyła że jak przyjedzie opiekunka  z dobrym niemieckim ,będzie z babcią rozmawiać czytać jej gazety,to babcia wyleczy sie z demencji:)))
No oczywiście zrozumieli w końcu że to niemożliwe...teraz jest tam opiekunka ze słabym językiem z tego co wiem
10 kwietnia 2015 20:51 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Ale ja pragmatyczna jestem i myślę zawsze na zaś: i czy taką umiejętność mogłabym potem w CV opiekunki wpisać?
 

Ja!!! Sicher !!!!
 
10 kwietnia 2015 20:52 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

A zachcianki będą różne, dam sobie za to rękę uciąć. 44 latek na pewno ma potrzeby, nie ma opcji,żeby nie mial....

tak na poważnie .Dwa lata temu zmarła moja znajoma mając 45 lat ,chorowała na zanik mięśni .Były takie dni ,ze w ogóle sama nie funkcjonowała .Mąż ją zostawił ,a dzieciaki nie mogły sobie poradzić ,więc na własne życzenie oddała się do domu opieki .Były dni ,ze chodziła i wszystko zrobiła przy sobie, ale jak ja dopadło to nie mogła wstać z łózka .Dzieciaki musiały wszystko robić,  mycie ,pampersy po karmienie ,występowały tez problemy z mową .Miała to szczęście ze tam gdzie mieszkam jest specjalny dom opieki dla ludzi z zanikiem mięśni oddała się dobrowolnie ,bo nie mogła znieść jak dzieci jej ciepią razem z nią ...
10 kwietnia 2015 20:55 / 5 osobom podoba się ten post
Jutro będę chyba jedyną opiekunką w de robiącą zakupy o 7.15 trzymajcie za mnie kciuki żebym nie usnęła między regałami.
10 kwietnia 2015 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
Zawsze mogą pokazać co jest do zrobienia. Ale jak znasz dobrze niemiecki to w rozmowie nie możesz udać, że nie rozumiesz i im pewnie o to chodzi :):):), wycwaniły się Szwaby jedne, ha!
 
10 kwietnia 2015 20:56 / 4 osobom podoba się ten post
W pewnych przypadkach i przy pewnych chorobach domy opieki sa konieczne.Mozna do tego roznie podchodzic,mowic o braku serca lub czasu dla rodzica,mozna gdybac.Jednak sa stany chorobowe wymagajace stalej fachowej opieki,ktorej w domu nie da sie choremu zapewnic.Chyba ze sie jest bardzo bogatym
10 kwietnia 2015 20:56 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Jutro będę chyba jedyną opiekunką w de robiącą zakupy o 7.15 trzymajcie za mnie kciuki żebym nie usnęła między regałami.

To o tej godz już są sklepy otwarte???
10 kwietnia 2015 20:58
Lawenda

Ja!!! Sicher !!!!
 

I pod jaką nazwą: robótki ręczne 3 lata doświadczenia :D :D hihihi??
10 kwietnia 2015 21:02 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Ja!!! Sicher !!!!
 

I pod jaką nazwą: robótki ręczne 3 lata doświadczenia :D :D hihihi??