Na wyjeździe #23

11 kwietnia 2015 10:31
agamor

Nooooo :))))
a potem gadają, weź polską opiekunkę  :))))  hihi
ale ja miałam koleżankę, która myła dziadka i te klejnoty on sobie sam mył, owszem chciał, żeby to ona robiła i mówił jej że tutaj też go musi umyć, bo on jej płaci, ale ta moja koleżanka to imienniczka naszej arabrab i tam ona sie postawiła mówi: no szkoda bardzo, sam sobie myj hahahaha
taka aparatka, u niej tam krótka piłka była :)))))

Po mnie tez byla immienniczka Alibabki i wiadomo, ze nie myla i ja tez. Ja wychodzilam na ten czas a on sobie przyjemnosci sam robil. Ale codziennie ta sama piosenka domagal sie tego i to we wredny sposob. Ale jedna z moich poprzedniczek robila mu serwis ful wypas ;)))
11 kwietnia 2015 10:42 / 1 osobie podoba się ten post
jutro wolne.... i auto do dyspozycji.. hurra,,dzis studiuje mape i chyba wybiore sie do kanztans i wzdloz jeziora bodenskiego w gory,,,.oby tylko pogoda dopisala, cholera bo deszcze zapowiadaja
11 kwietnia 2015 10:42
jutro wolne.... i auto do dyspozycji.. hurra,,dzis studiuje mape i chyba wybiore sie do kanztans i wzdloz jeziora bodenskiego w gory,,,.oby tylko pogoda dopisala, cholera bo deszcze zapowiadaja
11 kwietnia 2015 10:48 / 2 osobom podoba się ten post
Tak piszecie tu o myciu, ja mam dziadka to tez rachu ciachu i szybko mu te klejnoty myje, nie raz mowie mu by sam myl, oj te dziadki, czasami ciezko z tym myciem ale coz :) a co do jedzenia, moj lubi zupy to cos tam dumam, gorzej z miesem musi byc miekkie, kurczak czy mielone no i ryby, uwielbia ryby :) ogolnie to metoda probowania co mu posmakuje a co nie :)
11 kwietnia 2015 10:50
mynka

jutro wolne.... i auto do dyspozycji.. hurra,,dzis studiuje mape i chyba wybiore sie do kanztans i wzdloz jeziora bodenskiego w gory,,,.oby tylko pogoda dopisala, cholera bo deszcze zapowiadaja

uwielbiam tamte okolice i jezioro bodeñskie :) dla mnie to i w deszcz widoki byly zawsze ladne :)
11 kwietnia 2015 10:50
Hej Marla, widze, ze urodziny w tym samym dniu mamy:) Oj, bedzie sie dzialo na forum;););)
11 kwietnia 2015 11:21 / 5 osobom podoba się ten post
Ubawiłam się z tej sumiennej opiekunki:)))
Ja wczoraj pożegnałam moją zmienniczkę i nie mogę narzekać,było dobrze.
Witam wszystkich na wyjeżdzie:)))
11 kwietnia 2015 11:27 / 6 osobom podoba się ten post
A ja zobaczyłam dzisiaj "okaz" lekarki:).Babcia rano dostała napadu drgawek, drugi raz po udarze.Wcześniejszy miała jak była zmienniczka, wtedy wzięto ją na kilka dni do szpitala, gdzie nowych zmian nie stwierdzono.Dzisiaj, jako, że trudno z nią było nawiązać kontakt zadzwoniłam po pogotowie i poinformowałam jej córkę, która się zaraz zjawiła.Zaraz przyjechała lekarka pogotowia,pobieżnie babcię zbadała, zrobiła wywiad i podłączyła jej płyn Ringera, podała dożylnie środek uspokajający i powiedziała, że jak kroplówka zleci, żeby wyjąć wenflon.Tylko nie wiem kto miał to zrobić???.Nie spotkawszy sie z aprobatą moją, ani córki babci ,podkręciła kroplówkę, aby zleciała szybciej, powiedziała, ze nie ma podstaw, żeby babcię do szpitala zabrać.Po czym z fochem wyszła.Tyle osiągnęła, ze babcia kontaktuje, chociaż wolniej, ale drgawki jeszcze są.No nic, mam babcię na oku, jakby co to będę dzwonić na pogotowie znowu, czy im się to podoba, czy nie.
11 kwietnia 2015 11:34 / 2 osobom podoba się ten post
nie do konca moze z autopsji ale jak to mowia w zimnej wodzie to chyba tylko kaczorowi "pasuje"ha ha ha
11 kwietnia 2015 11:36 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

Orim, sposob dobry, ale co jak dziadek z demencja albo masochista?;););)

nie ma takiej demencji ktora pozwolila by zapomniec lod na jajkach hihi a jak masochista to moze wrzadkiem hihi
11 kwietnia 2015 11:36 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

no nie żartuj :)))))
faktycznie pracowita jak mróweczka :))))DDDDDDD

Bardzo proszę o niekomentowanie , ponieważ wiem , że koleżanka uważnie śledzi ( czyta ) moje i jednej z koleżanek posty a nie jest pierwszą naiwną , bo wie, że w przypływie szczerości jej historię opowiedziałam .....moj teść to mądry człowiek był , zawsze powtarzał , że po to człowiek ma język , żeby go trzymać za zębami ....((((((
a koleżankę już przeprosiłam ....
11 kwietnia 2015 11:38
Barbara niepowtarzalna

Bardzo proszę o niekomentowanie , ponieważ wiem , że koleżanka uważnie śledzi ( czyta ) moje i jednej z koleżanek posty a nie jest pierwszą naiwną , bo wie, że w przypływie szczerości jej historię opowiedziałam .....moj teść to mądry człowiek był , zawsze powtarzał , że po to człowiek ma język , żeby go trzymać za zębami ....:-(((((((
a koleżankę już przeprosiłam ....

a co na to tesciowa ????
11 kwietnia 2015 11:42
ORIM

a co na to tesciowa ????

Co ma teściowa do rzeczy ? teraz na serio nie rozumiem ?
11 kwietnia 2015 11:42
Marla2805

uwielbiam tamte okolice i jezioro bodeñskie :) dla mnie to i w deszcz widoki byly zawsze ladne :)

biora mape i dzis wyznaczam trase, wrzuce rower do auta i zrobie cos dla zdrowia i oka,,,hihi,,, musze wytyczyc sobie trase,,,,,wyrwac sie chociaz na chwilke ,posiedziec w samotnosci ,pomyslec i nie martwic sie o pdp,,, beda pod opieka corek wiec bede miec glowe spokojna,,,
11 kwietnia 2015 11:46 / 1 osobie podoba się ten post
Już wiem, wracam 24 czyli jeszcze dwa tygodnie tutaj zostaje. Babcia idzie do Heimu. Jeszcze nic o tym nie wie. Powie jej jedna z córek we właściwym czasie.