Nie uwiezycie.....babunia po dawce konskiej morfiny...
Dzis mowi ze ona wstaje z lozka.....oczywiscie jej na to nie pozwolilam bo jest bezwladna....
Zjadla sniadanie....przyszla synowa i jej nie poznala....powiedziala ze to jest ksiezniczka z anglii :-)
Ale ok....umylam ja cala,przebralam.....i ona mowi do mnie...teraz ide spac....dobranoc......:-)
Wczoraj jak dostala morfine.....myslalam ze bedzie spala....a ona o 23:00 ponownie hilfe,danke....:-)
I tak do rana..-.
Tak babunia jest tak silna....a ja juz padam...malo tego skad ona ma tyle sily.....
Ona nie moze dostawac morfiny,to musi byc cos innego.....
