30 czerwca 2015 20:30 / 3 osobom podoba się ten post
LawendaOj, nic nie jest gorsze od biegunki. Absolutnie nic. :))))
Natomiast mam pewne kłopoty na szteli, kłopoty wynikające z pomieszania ról - ja uważam się za pracownika najemnego a mnie się uważa za córkę. Ja jestem tylko córką moich rodziców, nikomu innemu nie pozwolę na ingerowanie w moje życie i w moją przestrzeń prywatną, którą chronię. I właśnie za to,że ją chronię, że nie latam z jęzorem opowiadając wszystko o sobie,że nie sprzedaję swojej prywatności, byle tylko mielic ozorem ,jest mi poczytywane za złe. I że nie pozwalam na pewne gesty, wykraczające poza stosunek pracodawca-pracownik. Nie pozwalam się dotykać.
I już wszystko, co robię, jest źle - nagle okazuje się,że źle ścielę łóżko,że źle coś przyrządziłam ( a gotuje, bez fałszywej skromności, zaje...iście).
Ktoś mnie pomylił z żoną albo córką - i to pomimo,że od początku stawiałam granice.
Atmosfera jak w rodzinnym grobowcu.
Nie lubię tego.
i z tego widac, ze jakby nie robil , to i tak zle. Mialam tak na przedostatniej szteli. Bylam trzecia corka dziadkow. Skonczylo sie , kiedy powiedzialam , ze musze odejsc, bo moje zycie tez jest wazne. Przez miesiac tak dostalam popalic psychicznie, ze z wielka ulga opuszczalam ten dom. Niestety, wiekszasc traktuje nas jak wlasnosc. Lawenda i to kiedys minie, zycie toczy sie dalej,to tylko kolejne, przykre doswiadczenie