01 lipca 2015 09:06 / 5 osobom podoba się ten post
No to ja napiszę, że wczoraj był ostatni dzień na dokonanie przelewu za czerwiec przez rodzinę u której jestem i nic!! Jestem przez niemieckiego pośrednika od 2 tygodni, u pani na wózku, do której wstaję w nocy. Jak ona mnie w nocy woła to ja jakoś jestem od razu- nie spóźniam się. Tymczasem tu od początku są problemy z pieniędzmi. Najpierw za zwrot za podróż. Potem notorycznie z czasem wolnym- dopiero od tej niedzieli wywalczyłam w końcu stałe przerwy, bo tak ciągle coś jej wypadało-a to spotkanie z synem, a to do nich prawnik przyszedł, a to urodziny koleżanki-przy tym ostatnim się wkurzyłam i poskutkowało. Teraz nie mogą przelewu zrobić, bo kuzynka którym się tym zajmuje wróci w piątek i może zrobi w piątek, może w sobotę, czyli ja będę mieć w poniedziałek-jedyne 6 dni później!!! A ja też muszę jeszcze zapłacić niemieckiemu pośrednikowi i też mam termin do ostatniego danego miesiąca...Powiedziałam o tym rano pdp, to mi powiedziała, że porozmawiamy potem- już poznałam to jej zbywanie mnie (zawsze tak robi jak jej nie pasuje o czymś rozmawiać-o moim wolnym i pieniądzach) i zbyć się nie dałam. Była ze mną kilka dni temu na wózku w banku, ale oświadczyła mi dziś, że ze mną nie pojedzie do banku dziś na pewno, a powie mężowi o przelwie, który ma zaawansowanego Parkinsona i demencję i umowę podpisywał mi 2 dni- bo jak stwierdził "nie ma czasu". Pracuję bardzo ciężko przy osobie z stwardnieniem rozsianym, w pakiecie jest za friko gotowanie, prasowanie dla męża i o wszystko muszę się tu szarpać, mimo, że pani bardzo sympatyczna- próbuje mnie wycyckać w białych rękawiczkach z uśmiechem na twarzy. A teraz czekam na komentarze, ze się do opieki nie nadaje, bo ktoś nie chce mi zapłacić według podpisanej umowy- czyli pewnie kiepska ze mnie opiekunka jak napiszą co niektóre mądre głowy. A może też inne mądre inaczej głowy napiszą mi co zrobić, żeby swoją kasę dostać i to nie w piątek czy sobotę, a teraz, na co po cichu liczę.