Na wyjeździe #26

30 czerwca 2015 21:32
anerik

Do kiedy tam jesteś ?.......powiedz mu że w złej atmosferze nie bedziesz pracować i zjedziesz...

Lawenda....mężczyżni cie kochają , a kobiety pewnie nienawidzą........

z innej beczki

Moja doktorowa opowiadała o takiej kobiecie którą mąż zdradzał ......a ona każdej kochance kwiaty wysyłała.......

Kiedy mąż zmarł to wszystkich okolicznych chłopów zapraszała na obiadki, żeby odciągnąć od żon......kobiety jej nienawidziły.........ona była brzydka bardzo......ale te chołopy do niej chodziły.........

30 czerwca 2015 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Do kiedy tam jesteś ?.......powiedz mu że w złej atmosferze nie bedziesz pracować i zjedziesz...

Lawenda....mężczyżni cie kochają , a kobiety pewnie nienawidzą........

z innej beczki

Moja doktorowa opowiadała o takiej kobiecie którą mąż zdradzał ......a ona każdej kochance kwiaty wysyłała.......

Kiedy mąż zmarł to wszystkich okolicznych chłopów zapraszała na obiadki, żeby odciągnąć od żon......kobiety jej nienawidziły.........ona była brzydka bardzo......ale te chołopy do niej chodziły.........

Aneriku, muszę się wtrącić ;).

Ja Lawendę bardzo, bardzo lubię, więc nie jest tak, jak piszesz :).

I potwierdzam, że to bardzo piękna i interesująca kobieta :). Pdp nie tłumaczę, ale pewnie chce coś dla siebie uszczknąć z jej uroku i inteligencji. Taki łabędzi śpiew mężczyzny, który kiedyś pewnie był zdobywcą i nie może zrozumieć, że to przeszłość i że nie tędy droga :(. 

W pewnym sensie nawet go rozumiem..
30 czerwca 2015 22:21 / 4 osobom podoba się ten post
leni

Lawenda, mysle, ze to nie tylko o piekno fizyczne chodzi, mysle, ze chodzi o Twoja dusze, Twoje cieplo..... pomimo tego, ze wyznaczasz granice. Nie rozmyslaj o tym zbyt wiele, nie katuj siebie , bo nic zlego nie zrobilas, jestes soba. Kiedys dziadek tez mnie noca zawolal i powiedzial- ty musisz zostac!!!!! odpowiedzialam , ze nic nie musze !!!! Przykro mu bylo jak odjezdzalam i wiem dlaczego, bylam pierwsza jego opiekunka i zaluje , ze nastepczynie wybralam nieodpowiednia. Nie wiem co sie z nim teraz dzieje, ale zal do kolezynki mam , bo niedosc , ze nie sprawdzila sie w opiece, to jeszcze obrobila mi tylek. Takie zycie i ono kreci sie dalej , nigdy sie nie cofa.

Mężczyźni to zdobywcy, a że Lawenda jest nie do zdobycia, to tym bardziej ich prowokuje i podpala do walki.
30 czerwca 2015 22:31 / 2 osobom podoba się ten post
Zofija

Mężczyźni to zdobywcy, a że Lawenda jest nie do zdobycia, to tym bardziej ich prowokuje i podpala do walki.:walka plci:

no i dobrze Zosiu( imie mojej Kochanej Mamy) niech ja probuja zdobywac , nawet wtedy jak tylko cieciwa z luku zostala , a strzala dawno uleciala w przestworza:)))) Lawenda , a moze Ty bys te terapie laciowa zastosowala , chociaz Twoj dziadek robi inne podchody.)
30 czerwca 2015 22:44 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Aneriku, muszę się wtrącić ;).

Ja Lawendę bardzo, bardzo lubię, więc nie jest tak, jak piszesz :).

I potwierdzam, że to bardzo piękna i interesująca kobieta :). Pdp nie tłumaczę, ale pewnie chce coś dla siebie uszczknąć z jej uroku i inteligencji. Taki łabędzi śpiew mężczyzny, który kiedyś pewnie był zdobywcą i nie może zrozumieć, że to przeszłość i że nie tędy droga :(. 

W pewnym sensie nawet go rozumiem..

Zgoda, piękno to jest rzecz powierzchowna i nie miałam na myśli wszystkich kobiet, ale uwierz czasami kobiety bardzo żle postrzegają ładne kobiety......nawet w sklepie przy kasie np.
Nie wiem jak wygląda Lawenda, ale dla mnie jest ona przede wszystkim mądrą i inteligęntną kobietą i wie czego chce od życia......
30 czerwca 2015 22:50 / 5 osobom podoba się ten post
anerik

Zgoda, piękno to jest rzecz powierzchowna i nie miałam na myśli wszystkich kobiet, ale uwierz czasami kobiety bardzo żle postrzegają ładne kobiety......nawet w sklepie przy kasie np.
Nie wiem jak wygląda Lawenda, ale dla mnie jest ona przede wszystkim mądrą i inteligęntną kobietą i wie czego chce od życia......

Anerik, nie znam Lawendy, ale bardzo Ja lubie i szanuje z Jej wpisow. Jesli chodzi o mnie, to podziwiam kazde piekno i jesli to jest piekna kobieta, tez mam odwage jej o tym powiedziec. Chodzi mi o piekno fizyczne , jakie widze swymi oczyma. Wiekszosc z nas tutaj zna sie tylko z wpisow i dla mnie to jest wartosc prawdziwa, poniewaz slowa sa odzwierciedleniem duszy. Mam tutaj kilka swoich TYPOW , z ktorymi jestem pewna, moglabym przyslowiowe konie krasc, Lawenda jest jednym z nich:)
30 czerwca 2015 22:53 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Anerik, nie znam Lawendy, ale bardzo Ja lubie i szanuje z Jej wpisow. Jesli chodzi o mnie, to podziwiam kazde piekno i jesli to jest piekna kobieta, tez mam odwage jej o tym powiedziec. Chodzi mi o piekno fizyczne , jakie widze swymi oczyma. Wiekszosc z nas tutaj zna sie tylko z wpisow i dla mnie to jest wartosc prawdziwa, poniewaz slowa sa odzwierciedleniem duszy. Mam tutaj kilka swoich TYPOW , z ktorymi jestem pewna, moglabym przyslowiowe konie krasc, Lawenda jest jednym z nich:)

Poznałam Lawendę w realu i potwierdzam w całej rozciągłości Twoje słowa:)
30 czerwca 2015 23:21 / 5 osobom podoba się ten post
I pojechala do psychiatryka.....jaka cisza jest...nawet nie wiecie jak mi mozg teraz odpoczywa....
30 czerwca 2015 23:23 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

:)
Byle do końca, byle do końca.
Ale żal do samej siebie nadal mam.

Daleko masz do końca pobytu?

Aj, nie miej żalu do siebie, trudna sytuacja, dziadzia najwidoczniej sobie coś ubrdał. Taki mały tyranek, nie dostał czekoladki- będzie rozrabiał.
Często do takich osób nie dociera żadna perswazja, są zbyt samolubni.Wymuszają płaczem i dąsami pożądane zachowania u drugiej strony.
Nie wiem, może próbuj metodą " zdartej płyty" wytłumaczyć mu w czym rzecz, może coś zrozumie.

Też nie lubię wchodzenia z butami w moje prywatne sprawy i też nie znoszę jak Niemcy próbują mnie w swoje konflikty, niesnaski wciągać, czy oczekiwać tego ode mnie, że obgadam z nimi np. sąsiada.

Nie lubię takich toksycznych relacji, działa to na mnie destrukcyjnie.
Trzym się jakoś.
30 czerwca 2015 23:29 / 6 osobom podoba się ten post
Ledwo zyje od kilku dni staram sie zeby wszystko było oki jutro przyjedzie zmienniczka i bedziemy razem do piatku włacznie!!Musi sie wdrarzyc!Mam nadziej ze bedzie zadowolonaNo i z wrazenia nie moge spac no ale trzeba bo jutro zaspie i dopiero bedzie checa!!
01 lipca 2015 06:55 / 11 osobom podoba się ten post
Jadę dzisiaj do domku. Zamelduję się już z Polski w czwartek :) Miłego dnia wszystkim!
01 lipca 2015 06:58 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Jadę dzisiaj do domku. Zamelduję się już z Polski w czwartek :) Miłego dnia wszystkim!

Szerokiej drogi. Dobrych wakacji Ci życzę.
01 lipca 2015 09:06 / 5 osobom podoba się ten post
No to ja napiszę, że wczoraj był ostatni dzień na dokonanie przelewu za czerwiec przez rodzinę u której jestem i nic!! Jestem przez niemieckiego pośrednika od 2 tygodni, u pani na wózku, do której wstaję w nocy. Jak ona mnie w nocy woła to ja jakoś jestem od razu- nie spóźniam się. Tymczasem tu od początku są problemy z pieniędzmi. Najpierw za zwrot za podróż. Potem notorycznie z czasem wolnym- dopiero od tej niedzieli wywalczyłam w końcu stałe przerwy, bo tak ciągle coś jej wypadało-a to spotkanie z synem, a to do nich prawnik przyszedł, a to urodziny koleżanki-przy tym ostatnim się wkurzyłam i poskutkowało. Teraz nie mogą przelewu zrobić, bo kuzynka którym się tym zajmuje wróci w piątek i może zrobi w piątek, może w sobotę, czyli ja będę mieć w poniedziałek-jedyne 6 dni później!!! A ja też muszę jeszcze zapłacić niemieckiemu pośrednikowi i też mam termin do ostatniego danego miesiąca...Powiedziałam o tym rano pdp, to mi powiedziała, że porozmawiamy potem- już poznałam to jej zbywanie mnie (zawsze tak robi jak jej nie pasuje o czymś rozmawiać-o moim wolnym i pieniądzach) i zbyć się nie dałam. Była ze mną kilka dni temu na wózku w banku, ale oświadczyła mi dziś, że ze mną nie pojedzie do banku dziś na pewno, a powie mężowi o przelwie, który ma zaawansowanego Parkinsona i demencję i umowę podpisywał mi 2 dni- bo jak stwierdził "nie ma czasu". Pracuję bardzo ciężko przy osobie z stwardnieniem rozsianym, w pakiecie jest za friko gotowanie, prasowanie dla męża i o wszystko muszę się tu szarpać, mimo, że pani bardzo sympatyczna- próbuje mnie wycyckać w białych rękawiczkach z uśmiechem na twarzy. A teraz czekam na komentarze, ze się do opieki nie nadaje, bo ktoś nie chce mi zapłacić według podpisanej umowy- czyli pewnie kiepska ze mnie opiekunka jak napiszą co niektóre mądre głowy. A może też inne mądre inaczej głowy napiszą mi co zrobić, żeby swoją kasę dostać i to nie w piątek czy sobotę, a teraz, na co po cichu liczę.
01 lipca 2015 09:35 / 6 osobom podoba się ten post
Słonecznie, czy to jest to miejsce, gdzie chodziłaś w odwiedziny do Koleżanki, będąc na poprzedniej Stelli? Coś sobie przypominam, że szykowałaś się, żeby ją zastąpić. Jeżeli tak jest i wiedziałaś wcześniej, na co się porywasz, to naprawdę podziwiam Cię za odwagę. Powiem Ci, że trochę już w opiece pracuję, ale taką ofertę odrzuciłabym w przedbiegach, więc szacun tym bardziej.
Niestety, nie mam pomysłu, co powinnaś zrobić, żeby dostać swoją kasę, bo też i ja mądra głowa inaczej właśnie i się na tym nie znam. Pewnie inne Koleżanki Ci coś doradzą. Powodzenia!
01 lipca 2015 09:40 / 4 osobom podoba się ten post
Binor

Słonecznie, czy to jest to miejsce, gdzie chodziłaś w odwiedziny do Koleżanki, będąc na poprzedniej Stelli? Coś sobie przypominam, że szykowałaś się, żeby ją zastąpić. Jeżeli tak jest i wiedziałaś wcześniej, na co się porywasz, to naprawdę podziwiam Cię za odwagę. Powiem Ci, że trochę już w opiece pracuję, ale taką ofertę odrzuciłabym w przedbiegach, więc szacun tym bardziej.
Niestety, nie mam pomysłu, co powinnaś zrobić, żeby dostać swoją kasę, bo też i ja mądra głowa inaczej właśnie i się na tym nie znam. Pewnie inne Koleżanki Ci coś doradzą. Powodzenia!

Nie, to nie ta stella od koleżanki. Koleżanka dała mi tylko namiary na swojego pośrednika. Mam nadzieję, że stanie on na wysokości zadania jak dziś do niego zadzwonię. I kasę pewnie dostanę, ale czemu do diabła 6 dni po terminie? Czy ja się spóźniam z moimi obowiązkami? Przychodzę do pdp 6 godzin później niż to jest umówione rano?