To na pewno miał praprzodka za wschodnią lub zachodnią granicą... To była jakaś nie całkiem czysta niemiecka krew... )))))
To na pewno miał praprzodka za wschodnią lub zachodnią granicą... To była jakaś nie całkiem czysta niemiecka krew... )))))
W Niemczech ???? No to musiałabym czymś podkręcić wyobraźnię bo moja własna nie wystarczy... hihihihi)))))
W Niemczech przybieram pozę "sprzętu domowego"... Np. taki ekspres do kawy - niezbędny w każdym niemieckim domu, a jednak nikt na niego wzwodu nie ma... hihihih)))))
W Niemczech przybieram pozę "sprzętu domowego"... Np. taki ekspres do kawy - niezbędny w każdym niemieckim domu, a jednak nikt na niego wzwodu nie ma... hihihih)))))
Oj, Barbara ja już tak źle myślę o Niemcach, a ty mi jeszcze doładowałaś.... Idę szybko urosnąć do wielkości lodówki żeby mnie choć na kolana nie brali... hihihih )))
Pozwolosz , ze podepne sie do Ciebie.
Arabrab a co Ty tak z rana o wzwodach?
" zberezico jedna " ha ha. :-)
oj nie piszta o wzwodach,bo nie dosyc ze niewyspanam to jeszcze moj wzwoda za granica jest....
Pozwolosz , ze podepne sie do Ciebie.
Arabrab a co Ty tak z rana o wzwodach?
" zberezico jedna " ha ha. :-)
molestowanie to nie jest ( mi nie przeszkadza jak ktos kogo lubie pocaluje mnie w ramie) Przytula mnie czesto albo ja jego, bo to taki gest po prostu przyjacielki. Kazdy potrzebuje troche milosci ( nie chodzi mi o milosc typowo fizyczna). Jego rodzina mieszka w USA.
Absolutnie nie chce zranic jego uczuc. Mojej winy jest w tym tez troche bo ja jestem taki "Knudel" , daje sie glaskac, przytulac,calowac.
Jak miło. Dobry nastroj i bogata wyobraznia od rana
komu dobry temu dobry...
nie nazekaj jeszcze troszke i juz w PL bedziesz