magdzieMam przyklad ,zmienilam Rumunke ,ktora kosila trawnik,pielila w ogrodzie,nie byly to male prace dodam,a pozniej rozgoryczenie ze rodzina zadnego bonusu nie dala.Smiac mi sie chcialo.Ja nic nie tykam tu ,to nie moja dzialka.LOdowke zastalam calkowicie pusta,bylysmy zaproszone ne kolacje wczoraj do syna .byla wystawna,jeszcze plasterki sie skaply do domu.Moze nie bede przymierala glodem..
Babcia bardzo ciezki przpadek stomia i inne rzecz o czym dowiedzialam sie tutaj a nie od firmy.Nie mam zadnego doswiadczenia w pielegnacji tego.wiec wczoraj podpatrzylam jak sie to robi.Choc bardzo mnie to przeraza,bo co tu ukrywac,dla mnie inny zapach w pappersie ,a inny z woeka.Zobaczylam babci paznokcie to sie przestraszylam. ze takich dlugich jeszcze w zyciu moje oko nie widzialo ,bez kitu chyba maja z 3 cm.Dzis zglosze synowi.Masakra .
Nie umiem doradzać , ale za takie długachne paznokcie to Ty się nie bierz , niech ściągną fachowca ! Moja znajoma chciała poobcinać długachne pazurki swojej ciotce , bo była bardzo zaniedbana i było jej wstyd podczas odwiedzin w szpitalu , kiedy pielęgniarka " jej " zrobiła wykład w temacie , ona się tłumaczyła , że ciocia ma dzieci , ale wstyd pozostał i tyle . Zabrała się za obcinanie i przy którymś pazurze,bo trudno toto było nazwać paznokciem , nieumiejętnie złapała ucinaczkami i cały paznokieć wisiał na włosku ! Jeszcze od córuni , czyli swojej kuzynki opitol zebrała ! Cyrk był podobno wtedy na cały oddział , bo ciotka krzyczała z bólu , ona ze strachu też się darła !....w miarę krótki pazurki to nic takiego wielkiego do roboty , ale długaśne to już nie dla nas , tylko fachura niech się męczy !