Na wyjeździe #27

01 września 2015 21:02 / 8 osobom podoba się ten post
Za dlugo juz o tym trabia. I za glosno. Wczoraj na pierwszej stronie Bilda nawet Walbrzych byl O tym pociagu juz jako dziecko slyszalam. Ze wlasnie u nas ma byc. I o tym, ze mowienie o takich rzeczach, a takze szukanie ich szkodliwe dla zdrowia i urody moze byc... Nie wiem czy to prawda czy nie. Wiem, ze tak czy siak skarby z pociagu pojda w swiat. W PL pewnie nic nie zostanie, nawet sam pociag. Dobrze, ze Walbrzych ma swoje piec minut. I niech wyciagnie z tego ile sie da. A ORIM w DE jest, bo przeciez recznie tego nie wykopie Pilnowac tez nie musi-) Przyjedzie na gotowe
01 września 2015 21:09 / 5 osobom podoba się ten post
MeryKy

Czytałam, od kilku dni o tym trąbią? Może to jakaś kaczka? :-)

Sposób na rozwój gospodarki:) hotele pękają w szwach:) chociaż lepiej by nie znależli tego pociągu.
01 września 2015 21:49 / 7 osobom podoba się ten post
Przywitam się z Wami tutaj bo nie mogę znaleść przywitajek. Poczytałam dzis temat traktowania rodziców przez swoje dzieci i powiem Wam,że ja już wiem o co chodzi w tym wszystkim.
Jako,że mieszkam w tzw.otwartym domu i co tydzien ktoś z rodziny lub przyjaciół odwiedza pdp. poznałam lepiej mentalność Niemców w róznym wieku. Zaprzyjażniłam się nawet z kilkoma osobami i odważyłam się zapytać dlaczego seniorzy niemieccy są traktowani jak niepotrzebny mebel i uświadomiła mnie włąsnie jedna osoba,że rodzice swoje dzieci w wieku szkolnym bardzo często posyłają do szkół z internatem. Te dzieci przyjeżdżają do domów tylko kilka razy w roku w związku z tym siłą rzeczy więzy rodzinne ochładzają się do maximum. Powiedziała mi jedna z tych osób,że szanuje swoją matkę,ale odwiedzą ją kilka razy w roku,pomimo,że to juz staruszka. Nie czuje potrzeby ani ochoty widywac ją częściej,nie czuje się za nią odpowiedzialny,a jak będzie potrzebowac pomocy to pójdzie do Heimu.
W sumie to chyba ma rację,bo skoro matka wszystkie swoje dzieci posłała na całe lata do innego miasta,byc może dla swojej wygody to nie było szansy,żeby dzieci w pózniejszym okresie czuły się związane ze swoimi rodzicami.
W Polsce nie praktykuje się czegos takiego,dlatego u nas niedopomyslenia jest żeby swoich rodziców zostawic na pastwę obcych ludzi.
Chciałam powiedzieć,ze niepowinnysmy oceniać stosunków rodzinnych po 2-3 miesięcznym pobycie na szteli,przecież nie znamy szczegółów ich życia.
01 września 2015 21:54
ivanilia40

Przywitam się z Wami tutaj bo nie mogę znaleść przywitajek. Poczytałam dzis temat traktowania rodziców przez swoje dzieci i powiem Wam,że ja już wiem o co chodzi w tym wszystkim.
Jako,że mieszkam w tzw.otwartym domu i co tydzien ktoś z rodziny lub przyjaciół odwiedza pdp. poznałam lepiej mentalność Niemców w róznym wieku. Zaprzyjażniłam się nawet z kilkoma osobami i odważyłam się zapytać dlaczego seniorzy niemieccy są traktowani jak niepotrzebny mebel i uświadomiła mnie włąsnie jedna osoba,że rodzice swoje dzieci w wieku szkolnym bardzo często posyłają do szkół z internatem. Te dzieci przyjeżdżają do domów tylko kilka razy w roku w związku z tym siłą rzeczy więzy rodzinne ochładzają się do maximum. Powiedziała mi jedna z tych osób,że szanuje swoją matkę,ale odwiedzą ją kilka razy w roku,pomimo,że to juz staruszka. Nie czuje potrzeby ani ochoty widywac ją częściej,nie czuje się za nią odpowiedzialny,a jak będzie potrzebowac pomocy to pójdzie do Heimu.
W sumie to chyba ma rację,bo skoro matka wszystkie swoje dzieci posłała na całe lata do innego miasta,byc może dla swojej wygody to nie było szansy,żeby dzieci w pózniejszym okresie czuły się związane ze swoimi rodzicami.
W Polsce nie praktykuje się czegos takiego,dlatego u nas niedopomyslenia jest żeby swoich rodziców zostawic na pastwę obcych ludzi.
Chciałam powiedzieć,ze niepowinnysmy oceniać stosunków rodzinnych po 2-3 miesięcznym pobycie na szteli,przecież nie znamy szczegółów ich życia.

Szkoła z internatem w pewnych kręgach towarzysko-finansowych to pewien muss. Lepsze szanse na rozwój ,karierę, maniery. Dzieci mojej pdp też uczęszczały do szkoły z internatem, ich dzieci w połowie też. Też mama powoli im przeszkadza.
Pdp swoją mamą się nie interesowała, siostrą też nie . Koło toczy się dalej. Po 2 latach w rodzinie widzi się pewne szczegóły.
01 września 2015 21:59 / 4 osobom podoba się ten post
Troche długi jest ten artykuł,ale warto przeczytać.
Poruszony jest tam temat rodziców,odpowiedzialnosci....itd.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1553125,1,co-jestesmy-winni-rodzicom.read
Ja nigdy nie oceniam zachowan dzieci w stosuku do podopiecznych-to tak na marginesie.
01 września 2015 22:03
Oceniać nie wolno, tylko w takim ciepłym domu panuje inna atmosfera pracy, to już jest ważne dla opiekunki. MOja pdp śpiewa namietnie, to przeszkadza synowi w pracy, obok ma biuro. Krzyczy na nią, ale wiem ,że ona też był asurową matką, miało być cicho. Teraz też ma być cicho.
01 września 2015 22:15 / 2 osobom podoba się ten post
Ja też nie oceniam zachowania dzieci, po pierwsze mam dwoje dzieci i każde z nich trochę inaczej mnie traktuje.
Moja siostra też inaczej naszą mamę traktuje.......
Trzeba zawsze znać dwie strony medalu i na dodatek charakter....
Prezentów też nie lubię dostawać bo to zobowiazuje, a ja sama nie wiem co wtedy mam komuś podarować, oczywiście kiwaty bardzo chetnie....
Moje miejsce pracy jest 15 i w każdej rodzinie jest inaczej........ja tu tylko pracuję i staram się robić to z miłością....rodzina mnie nie obchodzi....wolę żeby się nie wtrącała z tzw. miłości....
Ananasa jeść- uwielbiam...jeszcze mogę hi .hi..
01 września 2015 22:20 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Za dlugo juz o tym trabia. I za glosno. Wczoraj na pierwszej stronie Bilda nawet Walbrzych byl:-) O tym pociagu juz jako dziecko slyszalam. Ze wlasnie u nas ma byc. I o tym, ze mowienie o takich rzeczach, a takze szukanie ich szkodliwe dla zdrowia i urody moze byc... Nie wiem czy to prawda czy nie. Wiem, ze tak czy siak skarby z pociagu pojda w swiat. W PL pewnie nic nie zostanie, nawet sam pociag. Dobrze, ze Walbrzych ma swoje piec minut. I niech wyciagnie z tego ile sie da. A ORIM w DE jest, bo przeciez recznie tego nie wykopie:-) Pilnowac tez nie musi-) Przyjedzie na gotowe:-)

To wszystko przez Orima.
Pisał o Wałbrzychu tak pięknie i zachęcająco.
01 września 2015 22:25 / 2 osobom podoba się ten post
Dotarłam. Jestem zmęczona i zła. Zmienniczka trochę inny tryb dnia wprowadziła i teraz mam mniej wolnego:(. Wcześniej kwadrans po 19 byłam już u siebie, a dziś 20.30. Jakby nie było półtorej godz zostało mi zabrane. Pdp wcześniej też wstaje. Zobaczymy jak to będzie, ale czuję w kościach, że od nowego roku zmienię miejsce i firmę. Tym bardziej, że sprawa świąt jeszcze nie została wyjaśniona. 
01 września 2015 22:38 / 11 osobom podoba się ten post
A tak z innej beczki.
1 września, nikt się nawet nie zająknął.
No tak, dzień jak codzień. :)
To jest piosenka zaśpiewana przez Szwedów - bardzo znany szwedzki zespół Sabaton, święcący triumfy w Europie i na świecie, choc może na Vivie się go nie zobaczy. Za mało komercyjny.
Zabawne,że trzeba było aż Szwedów,żeby pochylili się nad polską historią. Bo my nie potrafimy.
Utwór ten śpiewają na koncertach w Niemczech również, rozmawiałam z młodym Niemcem, który był na jednym z nich. Podczas wykonywania tego kawałka na widowni panowała cisza....
I ten młody Niemiec zadal sobie trud poczytania o polskich Termopilach, bo nie wiedzial o co chodzi.
A ilu Polaków wie?
Nie ma większego zaszczytu, niż porównanie tych spod Wizny do najdzielniejszych z dzielnych i najbitniejszych z bitnych - do Spartan.
Ten utwór trafi do młodszych wiekiem ( może Jolek, może mzap, może agrafka) -  albo do tych, którzy chowali się na hard rocku i heavy metalu, wielbiciele Krzysztofa Krawczyka raczej go nie polubią, bo to mocne, ostre brzmienie.
Utwór ma polskie tłumaczenie, względnie przyzwoite.
Jak ktoś będzie chciał, niech posłucha ( na początku niewiele się dzieje).
Proszę o polubienie tego posta tylko te osoby, które te piosenkę ( pieśń) wysłuchały do końca, do ostatniego taktu.
A swoją drogą, to naprawde fajny, ostry kawałek, jak ktoś w młodości mial długie pióra, którymi majtał na koncertach to załapie. :))))
https://www.youtube.com/watch?v=1QL0bXxjqEQ




01 września 2015 22:40 / 1 osobie podoba się ten post
Znałam, choć do metalu mi daleko.
PS. Na szczęście do Krawczyka też ;).
01 września 2015 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Znałam, choć do metalu mi daleko.
PS. Na szczęście do Krawczyka też ;).

Dziekuję, salazar. Tylko tyle i aż tyle. :)
01 września 2015 22:50 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Znałam, choć do metalu mi daleko.
PS. Na szczęście do Krawczyka też ;).

Bo dla metalowca, trochę mało ostre :)

Tekst za to fajny, no i muzyka uważam opowiednia do tekstu-lekko podniosła.
Nie dziwię się , że NIemca trochę przytkało na koncercie.

Nie znałam tego zespołu, ale muszę przesłuchac, ze względu na tematykę własnie.
01 września 2015 22:50 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda dzieki, podoba mi się bardzo choć Krawczyk też.... wyślę moim dzieciom....
01 września 2015 23:11
Nie rozumiem tylko dlaczego piszesz, że Szwedzi pochylili się nad polską historią, a Polacy nie.
Przecież nawet we współczesnej muzyce przewijają się wątki patriotyczne.