Jestem i opowiadam.
Krzywdy mi raczej Pdp nie zrobi-demencja totalna.Jeśli chodzi o pierwsze wrazenie to raczej pozytywne-jak mnie się nie zrobiło ''chłodno''to mamy szansę :-)
Chodzi z balkonikiem,sam je,z toalety korzysta też sam.
Oprócz wykonywania zawodu jego hobby to tresura psów,czyli coś co lubie:-)
Duzym problemem będzie znowu komunikacja-nie pamieta zeby uzywać hochdeutsch a ja tego ''bajerowskiego''dialektu ni chu...chu.
Odnośnie tego dyplomu:nie do końca rozumiem-nie dośc że jakieś gotyckie wywijasy to też napisany w dialekcie.Wyłapałam tylko to co było czytelne tj.BSB 1874,Bayerische Soldatenbund,waffen ss.
Nigdy mnie takie historie nie interesowały więc zaczęłam szperać i trochę mi się uzyskane wiadomości nie spodobały.
Do czasu kiedy nie zaczniemy mieszkać razem wstrzymuję od wniosków.
Trzymajcie kciuki żeby natura która lubi pieski okazała się dominujaca :-)
