W domu # 6

04 października 2015 00:59 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Twój mąż chyba tego nie czyta? Bo moja żona na pewno nie :-)))

Moj mąz nie wchodzi na babskie fora. Jesli juz to o samochodach cos tam czyta.Mogę sie nawet umówić na kawę)
04 października 2015 01:02
mleczko1

Moj mąz nie wchodzi na babskie fora. Jesli juz to o samochodach cos tam czyta.Mogę sie nawet umówić na kawę:-))

Na kawę pozwolenie masz?
04 października 2015 01:05 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

Na kawę pozwolenie masz?

W zasadzie jestem już pelnoletnia. Ale kawe możemy wypic, każdy u siebie. Bedzie ok. Dobre towarzystwo to fajna rzecz. A i wyobraźnia troche popracuje.
04 października 2015 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

W zasadzie jestem już pelnoletnia. Ale kawe możemy wypic, każdy u siebie. Bedzie ok. Dobre towarzystwo to fajna rzecz. A i wyobraźnia troche popracuje.:-):-)

Sen mnie zmorzył, jak widać. Natura od woli silniejsza "-)))
04 października 2015 10:14
To kobieta powinna zasnąć pierwsza;)
09 października 2015 12:56 / 3 osobom podoba się ten post
Trzeba się ogarnąć i wyruszyć w stronę cywilizacji czyli na wieś:)Chleb mi się skończył i żarówka w lodówce się na samotność skarży.Słonko przygrzewa,w sam raz na rowerowe co nieco:)
09 października 2015 14:48 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Trzeba się ogarnąć i wyruszyć w stronę cywilizacji czyli na wieś:)Chleb mi się skończył i żarówka w lodówce się na samotność skarży.Słonko przygrzewa,w sam raz na rowerowe co nieco:)

Przez kilka dni nie pisałaś co w domu( widzę po datach wpisów) i dzisiaj tu jakąś żarówką wyjeżdżasz.A co winogronem,a Prawko, a zdrówko.??Pisz natentychmiast!!
09 października 2015 15:11 / 6 osobom podoba się ten post
teresadd

Przez kilka dni nie pisałaś co w domu( widzę po datach wpisów) i dzisiaj tu jakąś żarówką wyjeżdżasz.A co winogronem,a Prawko, a zdrówko.??Pisz natentychmiast!!

Tak jest:)
Winogrono przerobione na soki,kiedy egzamin będe wiedziała chyba we wtorek lub środę,zdrówko w fazie ozdrowieńczej.Aktualnie pacyfikuję jabłka na przecier i do ciasta.Słoików zaczyna powoli brakować:)Dobrze ,że druga jabłonka to czerwona zimówka-przechowuje się do marca,kwietnia i do zrywania dopiero pod koniec miesiąca:)A poza tym jeszcz ogród czeka na uporządkowanie:)Do konca października mysle się z tym wszystkim ogarnąć:)
09 października 2015 15:17 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Tak jest:)
Winogrono przerobione na soki,kiedy egzamin będe wiedziała chyba we wtorek lub środę,zdrówko w fazie ozdrowieńczej.Aktualnie pacyfikuję jabłka na przecier i do ciasta.Słoików zaczyna powoli brakować:)Dobrze ,że druga jabłonka to czerwona zimówka-przechowuje się do marca,kwietnia i do zrywania dopiero pod koniec miesiąca:)A poza tym jeszcz ogród czeka na uporządkowanie:)Do konca października mysle się z tym wszystkim ogarnąć:)

n ie mow nikomu kiedy egzamin zostaw dla siebie  ja nawetnei wiedzialam jak moj szedl dostalam tylko sms po wszystkim tak lepiej pod tymi wszystkimi ,,dasz rade,, ,,trzymam kciuki,, etc mozesz sie zestresowac....
09 października 2015 17:39 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Tak jest:)
Winogrono przerobione na soki,kiedy egzamin będe wiedziała chyba we wtorek lub środę,zdrówko w fazie ozdrowieńczej.Aktualnie pacyfikuję jabłka na przecier i do ciasta.Słoików zaczyna powoli brakować:)Dobrze ,że druga jabłonka to czerwona zimówka-przechowuje się do marca,kwietnia i do zrywania dopiero pod koniec miesiąca:)A poza tym jeszcz ogród czeka na uporządkowanie:)Do konca października mysle się z tym wszystkim ogarnąć:)

Jaką dziewczyna pracowita.Ty wracaj do De to sobie odpoczniesz,tylko nie bierz PDP szwendaczki.Tak gadam, a w domu to też nie wiem gdzie ręce włożyć ,bo też mam dom z ogrodem i w nim co nieco ,a i w koło domu też jest robota.
09 października 2015 18:05 / 7 osobom podoba się ten post
teresadd

Jaką dziewczyna pracowita.Ty wracaj do De to sobie odpoczniesz,tylko nie bierz PDP szwendaczki.Tak gadam, a w domu to też nie wiem gdzie ręce włożyć ,bo też mam dom z ogrodem i w nim co nieco ,a i w koło domu też jest robota.

Zaraz pracowita:)Samo się nie zrobi przecież:)Pracowitą to ja mam sasiadkę,jak tak patrzę jak ona jak ta mróweczka zasuwa, to ja przy niej leń nad leniami:):):):)hi hi hi Kiedys mi opowiadała jakie zawody różne wykonywała w życiu.Tak wymienia i wymienia, aż ja mówię-dobra Marysia ,mów czego nie robiłaś ,będzie szybciej:):):):) Jak tak na nia patrzę to widzę te róznicę-ja ,pańcia z miasta i ona, od dziecka na wsi,na gospodarce itp.Inaczej nauczona,ma robotę fizyczna jakby "we krwi",idzie i robi jak jest co do zrobienia.Ja ,jak nie mam" weny twórczej" to wszystko dookoła robię albo nic, a to co powinnam odłogiem leży i na zmiłowanie czeka:):):)Dlatego jak już "robotność" na mnie spływa, to robię póki powera starczy:):):):)hi hi hi
09 października 2015 22:34 / 17 osobom podoba się ten post
30 września oddałam laptopa do serwisu ... dziasiaj odebram laptopa i chcę się z wami
podzielić wiadomością : mój Syn od kilku dni jest już w domu.
To bardzo, bardzo trudny dla nas okres, zwłaszcza dla syna (jest niby otwarty, a jednocześnie zamknięty w sobie) Rozmawiamy dużo, staramy się żyć tak jak wcześniej, ale czuję , że jest strasznie rozżalony na ... Sąd, na Prokurakurę, na ...
Od dnia Jego powrotu słyszłę jak wstaje w nocy, krąży po domu, kładzie się, słyszę każdy jego ciężki oddech. Rano jest dobrze, pierwszego ranka to ja wstałam, zrobiłam kawę i śniadanie, drugiego ranka Adam zrobił (ja udawałam, że śpię). Podszedł do mnie cichutko trącając leciuttko mówiąc : mamusiu, zrobiłem kawę w kafetierze.
Pozdrwiam Was Wszystkich i dziękuję za liczne wsparcie , dziękuje szczególnie osobie o nicku Gosia 1234 , czy coś tam, coś tam ... (Gosia, finansowo jeszcze radzę sobię, mam pewne oszczędności, DZIĘKUJĘ)
09 października 2015 22:56 / 2 osobom podoba się ten post
bieta

30 września oddałam laptopa do serwisu ... dziasiaj odebram laptopa i chcę się z wami
podzielić wiadomością : mój Syn od kilku dni jest już w domu.
To bardzo, bardzo trudny dla nas okres, zwłaszcza dla syna (jest niby otwarty, a jednocześnie zamknięty w sobie) Rozmawiamy dużo, staramy się żyć tak jak wcześniej, ale czuję , że jest strasznie rozżalony na ... Sąd, na Prokurakurę, na ...
Od dnia Jego powrotu słyszłę jak wstaje w nocy, krąży po domu, kładzie się, słyszę każdy jego ciężki oddech. Rano jest dobrze, pierwszego ranka to ja wstałam, zrobiłam kawę i śniadanie, drugiego ranka Adam zrobił (ja udawałam, że śpię). Podszedł do mnie cichutko trącając leciuttko mówiąc : mamusiu, zrobiłem kawę w kafetierze.
Pozdrwiam Was Wszystkich i dziękuję za liczne wsparcie , dziękuje szczególnie osobie o nicku Gosia 1234 , czy coś tam, coś tam ... (Gosia, finansowo jeszcze radzę sobię, mam pewne oszczędności, DZIĘKUJĘ)

Będzie dobrze pozdrawiam
14 października 2015 11:08 / 12 osobom podoba się ten post
Jestem już w domu. Rodzina nie miała nic przeciwko temu a ja nie lubię uroczystości pogrzebowych. Nie czułabym się dobrze biorąc udział w czymś, do czego nie mam przekonania. Za krótko tam byłam. Rodzina sobie świetnie radzi z sytuacją a ja tam byłam "przelotem". Jestem obca, w ciągu dwóch tygodni nie stałam się przecież kimś bliskim. Byłam bardzo dobrze przyjęta i bardzo dobrze mnie pożegnano.
Dzięki za wsparcie
14 października 2015 11:35
Mycha

Jestem już w domu. Rodzina nie miała nic przeciwko temu a ja nie lubię uroczystości pogrzebowych. Nie czułabym się dobrze biorąc udział w czymś, do czego nie mam przekonania. Za krótko tam byłam. Rodzina sobie świetnie radzi z sytuacją a ja tam byłam "przelotem". Jestem obca, w ciągu dwóch tygodni nie stałam się przecież kimś bliskim. Byłam bardzo dobrze przyjęta i bardzo dobrze mnie pożegnano.
Dzięki za wsparcie :-)

 Mycha bardzo rozsądna kobieta jesteś. Długo w domu,czy nie rozpakowujesz torby