Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

04 września 2014 22:09
agamor

no właśnie może trochę gramatyki co? ja przed wyjazdem nie znalazłam swojej książeczki ściągawki :), a szkoda bo neta mam z Aldika i muszę się pilnować, ale dobre to Nom, Gen,Dat, AKK tak? chyba zapamietałam...

Eee - mi się nie chce:)
Trochę kiedyś podawałam w wątku "Ciekawostki z języka niemieckiego"
04 września 2014 22:20 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Spoko-loko:)
 
(Mam podobno sztywny fame na forum, to może takie powiedzonka go rozluźnią:)  )
 
Więc tak - jest rzecz jasna die Oma. 
Tylko że rodzajniki zmieniają się w zależności od przypadku.
 
Mamy:  Mianownik (kto co)          die Oma
             Dopełniacz (czyj, czyja)  der Oma
             Celownik (komu czemu)   der Oma
             Biernik (kogo co)              die Oma
 
Piękne by to było, gdyby to było wszystko - ale nie - mamy jeszcze przyimki, po których musi nastąpić odpowiedni przypadek. I tak po mit jest zawsze Celownik. Czyli z die Oma robi nam się der Oma:)
 
To tak w skrócie. 
 

Dla mnie nie jesteś sztywna, tylko po prostu wiesz czego chcesz i za to bardzo Cię lubię. Jestem dużo starsza od Ciebie, ale no nie wiem jak to napisać, może tak,że dużo biorę od Ciebie.Masz profesjonalne podejście do pracy, nie denerwujesz się byle czym, jak piszesz to o konkretnych sprawach.Czekam na Twoje posty i cieszę się, że jesteś.
04 września 2014 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
No Barbarella - a moje pisanie o kłopotach z babcią? Toż to w sumie są pierdoły. Ale piszę o tym, bo muszę to z siebie wyrzucić, a kto mnie lepiej zrozumie niż Wy:)
04 września 2014 22:48 / 6 osobom podoba się ten post
wichurra

No Barbarella - a moje pisanie o kłopotach z babcią? Toż to w sumie są pierdoły. Ale piszę o tym, bo muszę to z siebie wyrzucić, a kto mnie lepiej zrozumie niż Wy:)

Wichurra, sa pierdoly i pierdoly konkretne i Twoje naleza do tych drugich wlasnie.
04 września 2014 22:52 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Wichurra, sa pierdoly i pierdoly konkretne i Twoje naleza do tych drugich wlasnie:-).

Fajnie to ujęłaś -Wichurka nasza-specjalistka dwojaga specjalizacji: od niemieckiego i pierdół konkretnych:):):):)
04 września 2014 23:52 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No Barbarella - a moje pisanie o kłopotach z babcią? Toż to w sumie są pierdoły. Ale piszę o tym, bo muszę to z siebie wyrzucić, a kto mnie lepiej zrozumie niż Wy:)

Kłopot to bede miała ja:( do rana daleko a babcia juz po raz pierwszy sie zbudziła-nadal cała tableta.Dotychczas pierwszy raz wstawała ok.0.20-30.Dzisiejsza noc bedzie ponownie upojna:(
05 września 2014 08:24
kasia63

Jak tylko nabędę obiecuję że o Tobie nie zapomnę,hi hi hi:):):)

Wielkie dzięki.
Nie wiem tylko czy wówczas też będę taka pilna i pracowita i czy będzie Cię na mnie stać hi, hi, hi )
05 września 2014 08:28 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Kłopot to bede miała ja:( do rana daleko a babcia juz po raz pierwszy sie zbudziła-nadal cała tableta.Dotychczas pierwszy raz wstawała ok.0.20-30.Dzisiejsza noc bedzie ponownie upojna:(

Tak, jeśli mogę-cała tableta pomoże na czas jakiś, krótki nawet, później organizm się przyzwyczaja i tabletka niewiele już pomaga. 
Miałam demencyjną  PDP plus Parkinson. I tak właśnie było.
 
05 września 2014 08:47 / 1 osobie podoba się ten post
Binor

Basia, ja nawet nie podejmuje sie czasami tego, za co chca mi dodatkowo placic. Wychodze z zalozenia, ze jezeli czegos nie lubie i w Polsce tez tego nigdy nie robie, to i tutaj sie tego trzymam. Bylam u rodziny, ktora chciala mi zaplacic dodatkowo za prace w ogrodzie. Chyba niezle, bo 12 euro za godzine, a praca ciezka nie byla. Jednak naprawde to jedna z niewielu rzeczy, ktorej nie lubie bez wzgledu na to, czy mi placa czy tez nie, wiec odmowilam. Myslalam jednak zawsze o swoich zmienniczkach i zawsze juz w trakcie rozmowy telefonicznej pytalam, czy chcialyby sobie dorobic. Wszystkie 3 byly bardzo zadowolone i rodzina tez, ze nie musi szukac ogrodnika. A taka jedna Sabinka nawet mi chciala 10% oddac za to, ze pomyslalam o niej i ma dodatek, ale-na szczescie-ja nie z tych, co biora haracz od swoich rodaczek:-). Od nie-rodaczek tez nie-he he.

No własnie o to mi chodziło . Ja czasami coś dodatkowego zrobię , ale czasami nie i już.
05 września 2014 09:59 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Wielkie dzięki.
Nie wiem tylko czy wówczas też będę taka pilna i pracowita i czy będzie Cię na mnie stać hi, hi, hi :-))

Założę sobie specjalny fundusz na Twoją wygórowana pensję:)hi hi hi
05 września 2014 14:21 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Założę sobie specjalny fundusz na Twoją wygórowana pensję:)hi hi hi

Tylko się pośpiesz proszę )
06 września 2014 17:33
Wiem, że jest już podobny temat, chciałam jedynie poruszyć kwestię naszych obowiązkow jako dotrzymywania towarzystwa Pdp. Przyjechałam jako pierwsza opiekunka do małżeństwa koło Dusseldorfu. Pan osłabiony chorobami ale na swoje 87 lat umysłowo super sprawny. Pani wręcz przeciwnie, 86 lat, biega po domu i okolicy jak sarenka ale okazalo się że ma Al. Syn oczekuje żebym panią  odciągala od jej męża żeby mial spokój. Najlepiej gdybym organizowala jej czas spacerami, wycieczkami za miasto, grami itp. Najbardziej co mnie zdziwiło że mam grać z nią nawet po 20 wieczorem do czasu aż pójdzie spać, a spać chodzi ok 23. Pracuję od 5 lat na opiece ale pierwszy raz zetknęłam się z takimi wymaganiami. Moim zdaniem opieka 24 h nie polega na zabawianiu Pdp po 20godz skoro już jestem na nogach ok 13 godz i przez Pdp nie przesypiam prawie żadnej nocy. Prosiłam o lekarstwa wyciszające dla pani to się syn nie zgodził a wymaga rzeczy wielkich od opiekunki.
Jakie wy macie doświadczenie w tej kwestii i zdanie?
06 września 2014 17:37 / 7 osobom podoba się ten post
krótka piłka: spadaj stamtąd.
Tyle w temacie.
Ja swojej pdp nie zabawiam, bo nie muszę. Od tego jest rodzina, która przychodzi dzień w dzień
06 września 2014 17:42 / 3 osobom podoba się ten post
Anetta ,wydaje mi się ,że powinnaś synowi powiedzieć ,że jeśli nie zapewni Ci przespanych nocy niech nie liczy na takie jak on wymaga organizowanie czasu dla mamy.Nie jesteś robotem !Czym innym jest czuwanie a czym innym aktywne spędzanie czasu z PDP.Jak ma się przespane noce to można iśc na taki układ ale jak nie....kto to wytrzyma na dłuższą metę?Nie wiem czy jesteś przez firme ,ale takie rzeczy trzeba zgłaszać ,tą niezgodę na nasenne tabsy przede wszystkim.Żądanie kasy dodatkowej np. za te wstawanie nocne i tak nic nie da bo co z tego że się by zgodził placić jak nie będziesz miała siły "zabawiac "Frau?W dodatku do póxnej nocy.A tak w ogole to masz czas wolny dla siebie ustalony?
06 września 2014 17:43 / 3 osobom podoba się ten post
Też bym stamtąd spadała - jasne, że można dotrzymać towarzystwa, zagrać w jakąś grę, ale wszystko w ramach rozsądku - jak dla mnie, to takie rozrywki ze 3 godziny dziennie mogłyby zająć, na pewno nie więcej.