Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

06 września 2014 22:25 / 2 osobom podoba się ten post
doda1961

Didusiu, ja tez nie podjęłam tej pracy z dobrobytu. Miałam w Polsce sklep z bielizną, mój ukochany, który z miesiąca na miesiąc przynosił coraz mniejsze dochody, pojawiły się długi w czynszu w ZUS i duzo jeszcze innych. Depresja to kwestia charakteru, ja mam silny, ktoś inny nie. Ja jestem zodiakalny baran i całe zycie się siłuję z tym zyciem i biorę je na rogi :)))))) Po prostu się nie daję, a czym dluzej zyję ( no będzie juz trochę ) tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że problemy same się rozwiązują i nie potrzeba się umartwiać i zamartwiac , a mozecie mi wierzyc, że problemów mi nie brakowało i to bardzo powaznych i nadal nie brakuje. Acha, a sklep z bielizną i tak sobie za jakiś czas otworzę, jestem o tym przekonana :))))))))
Jako opiekunka pracuję juz ponad 3 lata, jeszcze 3 i walnę opiekunkowymi drzwiami, az obrazki pospadają ze ścian :)))))))))))))))))))

Trzymam za słowo :D ;)!
06 września 2014 22:28 / 2 osobom podoba się ten post
A ja adekwatnie do topiku napisze,ze pierwszy raz trafilam na Stelle ze pdp pyta mnie czy to mi odpowiada,czy mam inny pomysł.Rodzina absolutnie  nie wtraca sie (narazie) w to co robie,w czas wolny,w organizacje dnia.Jestem hepi i bede tam jezdziła dopoki sił i zdrowia mi starczy,bo pieniadze sa w domu potrzebne.Zwlaszcza  że do wszystkiego doszlismy sami, całą rodziną pracujac gdzie sie da.
 
Rodzina akceptuje moja obecność przy seniorce,a zakres obowiazkow wyznaczamy sobie obie z pdp i mój i jej,bo przeciez obie pracujemy na dobre relacje miedzy nami.
06 września 2014 22:32 / 2 osobom podoba się ten post
doda1961

Didusiu, ja tez nie podjęłam tej pracy z dobrobytu. Miałam w Polsce sklep z bielizną, mój ukochany, który z miesiąca na miesiąc przynosił coraz mniejsze dochody, pojawiły się długi w czynszu w ZUS i duzo jeszcze innych. Depresja to kwestia charakteru, ja mam silny, ktoś inny nie. Ja jestem zodiakalny baran i całe zycie się siłuję z tym zyciem i biorę je na rogi :)))))) Po prostu się nie daję, a czym dluzej zyję ( no będzie juz trochę ) tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że problemy same się rozwiązują i nie potrzeba się umartwiać i zamartwiac , a mozecie mi wierzyc, że problemów mi nie brakowało i to bardzo powaznych i nadal nie brakuje. Acha, a sklep z bielizną i tak sobie za jakiś czas otworzę, jestem o tym przekonana :))))))))
Jako opiekunka pracuję juz ponad 3 lata, jeszcze 3 i walnę opiekunkowymi drzwiami, az obrazki pospadają ze ścian :)))))))))))))))))))

Nim otworzysz sklep to juz sie nie bedzie majtek nosiło,pospiesz sie bo to dobry interes a nawet bardzo dobry.
06 września 2014 22:42 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczyny - zazdroszczę Wam pomysłu na własny biznes.I determinacji , i zdolności w tym kierunku. Ja do takich spraw daru niestety nie mam.Tyle , że dobrze , że o tym wiem .Więc ,,opiekunkowo '' mi zostaje - albo emerytura . Ale na to drugie troche za wczesnie...
06 września 2014 22:43
mozah aM

Dziewczyny - zazdroszczę Wam pomysłu na własny biznes.I determinacji , i zdolności w tym kierunku. Ja do takich spraw daru niestety nie mam.Tyle , że dobrze , że o tym wiem .Więc ,,opiekunkowo '' mi zostaje - albo emerytura . Ale na to drugie troche za wczesnie...

A korki?
06 września 2014 22:48 / 1 osobie podoba się ten post
Można by - tyle że podstawy programowe się zmieniają .Ja zaś od 7 lat daleko od tego jestem.Do fizyki czasem zaglądam ale teraz to hobbistycznie.A to jest odpowiedzialnosc - zrobisz cos nie tak i to uczeń zapłaci - bo matury nie zda albo zda byle jak.No i tyle co tu nie zarobię mimo wszystko.
06 września 2014 22:56 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Nim otworzysz sklep to juz sie nie bedzie majtek nosiło,pospiesz sie bo to dobry interes a nawet bardzo dobry.

Spokojnie Mleczko, ja sklep z bielizna prowadziłam 20 lat, więc wiem jak i czym to się je, ale dziękuje za troskę :))))))))))))))))))))
06 września 2014 22:59
doda1961

Spokojnie Mleczko, ja sklep z bielizna prowadziłam 20 lat, więc wiem jak i czym to się je, ale dziękuje za troskę :))))))))))))))))))))

Życzę jak najlepiej, bo wiem jak jest.Od jakiegos czasu tez jestem bieliżniara:)
07 września 2014 08:45 / 4 osobom podoba się ten post
didusia

Kornelius znowu twoje wypowiedzi takie służbowe czyż byś był  SIP-em tzn. w przeszłości.

jesli wiedze jak nieuświadomipone(nie chce nikomu ująć ,ale wiele firm wmawia pracownikom ,ze pracują 24h)są niektóre opiekunki ,nie bedę sobie z tego żartował.
Czytam to forum z przerażeniem,czasem .
24godziny przez powiedzmy 8 tyg ciągłęj pracy ?Bądzmy poważni ,samo to ,ze zgadzamy się być w miejscu pracy czały ten czas to i tak ogromny wysiłek dla organizmu .
07 września 2014 09:24 / 4 osobom podoba się ten post
Kornelius

jesli wiedze jak nieuświadomipone(nie chce nikomu ująć ,ale wiele firm wmawia pracownikom ,ze pracują 24h)są niektóre opiekunki ,nie bedę sobie z tego żartował.
Czytam to forum z przerażeniem,czasem .
24godziny przez powiedzmy 8 tyg ciągłęj pracy ?Bądzmy poważni ,samo to ,ze zgadzamy się być w miejscu pracy czały ten czas to i tak ogromny wysiłek dla organizmu .

Co gorsza,zdarza się i to wcale nierzadko,że Niemcy rozumieją te 24 godz dosłownie.A firmy nie kwapią się z tym,żeby wyjaśnić,że sprawa powinna inaczej wyglądać.
07 września 2014 09:33
tina 100%

Co gorsza,zdarza się i to wcale nierzadko,że Niemcy rozumieją te 24 godz dosłownie.A firmy nie kwapią się z tym,żeby wyjaśnić,że sprawa powinna inaczej wyglądać.

Mało tego ,ulotki ,reklamy informacje na stronach takich agencji są tak konstruowane ,ze wynika z nich pośrednio ,ze taki opiekun z Polski pracuje 24godziny.
Znajoma opowiadała mi jak to podopieczna pomachała jej przed nosem taką firmową ulotką "zobacz tu jest tak napisane 24h i masz ze mną siedziec !"
Trzeba bardzo uważać z kim się wchodzi we współprace .
 
Niemiecka firma zatrudniała mnie na ileś godzin w tyg ,nie było wzmianki o tym ,ze mam być w miejsu pracy 24 h,bo to wbrew prawu.Po pracy taki senior moze mi użyczyć lokum jedynie .
 
Nazwa tego forum opiekunki 24-tez wymowna odrobinę .
07 września 2014 09:34 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Co gorsza,zdarza się i to wcale nierzadko,że Niemcy rozumieją te 24 godz dosłownie.A firmy nie kwapią się z tym,żeby wyjaśnić,że sprawa powinna inaczej wyglądać.

Mało tego ,ulotki ,reklamy informacje na stronach takich agencji są tak konstruowane ,ze wynika z nich pośrednio ,ze taki opiekun z Polski pracuje 24godziny.
Znajoma opowiadała mi jak to podopieczna pomachała jej przed nosem taką firmową ulotką "zobacz tu jest tak napisane 24h i masz ze mną siedziec !"
Trzeba bardzo uważać z kim się wchodzi we współprace .
 
Niemiecka firma zatrudniała mnie na ileś godzin w tyg ,nie było wzmianki o tym ,ze mam być w miejsu pracy 24 h,bo to wbrew prawu.Po pracy taki senior moze mi użyczyć lokum jedynie .
 
Nazwa tego forum opiekunki 24-tez wymowna odrobinę .
07 września 2014 09:39 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Co gorsza,zdarza się i to wcale nierzadko,że Niemcy rozumieją te 24 godz dosłownie.A firmy nie kwapią się z tym,żeby wyjaśnić,że sprawa powinna inaczej wyglądać.

O własnie, ja mialam podobna sytuacje , corka pdp twierdzila, ze jestem na kazde ządanie przez 24h, ze tak stoi w firmowej ulotce. Poprosilam zeby pokazala mi ta ulotke, nie zobaczylam jej do konca kontraktu, ktory zreszta zredukowalam z 8 do 4 tygodni. 
 
Chodzilo o kilkakrotne wstawanie w nocy, nie mialam tego w umowie, wiec powiedzialam ze za wstawanie chce dodatkowe pieniazki(pdp 93 lata, bez demencji, inkontynencja ale corka nie zyczyla sobie zeby mamie na noc zakladac pielucho-majtki), odmowila i wyskoczyla mi z ta ulotką. Nie wstawalam, musiala przyjechac i spac z matka, po jakims czasie byla wykonczona(nieprzespane nocki, ha ha ha ) i sama ze mnie zrezygnowala, na co ja czekalam z niecierpliwoscią. 
07 września 2014 09:42 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

O własnie, ja mialam podobna sytuacje , corka pdp twierdzila, ze jestem na kazde ządanie przez 24h, ze tak stoi w firmowej ulotce. Poprosilam zeby pokazala mi ta ulotke, nie zobaczylam jej do konca kontraktu, ktory zreszta zredukowalam z 8 do 4 tygodni. 
 
Chodzilo o kilkakrotne wstawanie w nocy, nie mialam tego w umowie, wiec powiedzialam ze za wstawanie chce dodatkowe pieniazki(pdp 93 lata, bez demencji, inkontynencja ale corka nie zyczyla sobie zeby mamie na noc zakladac pielucho-majtki), odmowila i wyskoczyla mi z ta ulotką. Nie wstawalam, musiala przyjechac i spac z matka, po jakims czasie byla wykonczona(nieprzespane nocki, ha ha ha ) i sama ze mnie zrezygnowala, na co ja czekalam z niecierpliwoscią. 

Te ulotki to woda na ich młyn i głupa palą zwyczajnie.Co innego regularna praca nocna,a co innego Rufbereitschaft,kiedy coś się dzieje.
07 września 2014 09:48
Moze trzeba jezdzic z kodeksem pracy pod pachą ,a my z ksiązkami z pielęgniarstwa i ze słownikem sie tam zjawiamy.
Trzeba o tym mówić ,moim zdaniem to się kiedyś zmieni ,sami Niemcy (zwykle poza tematem ,czyli nie Ci ktorzy nam płaca ,zauważają problem tych niby 24 h)