Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

06 września 2014 19:48
Oczywiście że się sprawą zajęłam, zgłosiłam firmie sytuację. Oczywiście nie spełniam wymagań syna, znam swój zakres obowiązków.
Założyłam temat aby się dowiedzieć czy miałyście kiedyś podobne wymagania na stelli.
06 września 2014 20:35 / 2 osobom podoba się ten post
anetta

Wiem, że jest już podobny temat, chciałam jedynie poruszyć kwestię naszych obowiązkow jako dotrzymywania towarzystwa Pdp. Przyjechałam jako pierwsza opiekunka do małżeństwa koło Dusseldorfu. Pan osłabiony chorobami ale na swoje 87 lat umysłowo super sprawny. Pani wręcz przeciwnie, 86 lat, biega po domu i okolicy jak sarenka ale okazalo się że ma Al. Syn oczekuje żebym panią  odciągala od jej męża żeby mial spokój. Najlepiej gdybym organizowala jej czas spacerami, wycieczkami za miasto, grami itp. Najbardziej co mnie zdziwiło że mam grać z nią nawet po 20 wieczorem do czasu aż pójdzie spać, a spać chodzi ok 23. Pracuję od 5 lat na opiece ale pierwszy raz zetknęłam się z takimi wymaganiami. Moim zdaniem opieka 24 h nie polega na zabawianiu Pdp po 20godz skoro już jestem na nogach ok 13 godz i przez Pdp nie przesypiam prawie żadnej nocy. Prosiłam o lekarstwa wyciszające dla pani to się syn nie zgodził a wymaga rzeczy wielkich od opiekunki.
Jakie wy macie doświadczenie w tej kwestii i zdanie?

opieka 24 h?
Ciekawe co na to inspekcja pracy?
Nie pracujemy 24 h tylko jestesmy w miejscu zamieszkania podopiecznego tyleż
 
06 września 2014 20:41
Kornelius

opieka 24 h?
Ciekawe co na to inspekcja pracy?
Nie pracujemy 24 h tylko jestesmy w miejscu zamieszkania podopiecznego tyleż
 

Kornelius znowu twoje wypowiedzi takie służbowe czyż byś był  SIP-em tzn. w przeszłości.
06 września 2014 20:42 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

Też bym stamtąd spadała - jasne, że można dotrzymać towarzystwa, zagrać w jakąś grę, ale wszystko w ramach rozsądku - jak dla mnie, to takie rozrywki ze 3 godziny dziennie mogłyby zająć, na pewno nie więcej.

ja bym napisala,ze pierwsze lata mojej pracy to udwadnianie sobie,że poradze,ze nie ma mocnych na mnie.I to właśnie dalo mi ten luksus,że teraz radze sobie,stawiam warunki i nie poswiecam sie.Za dobre pieniądze wstane w nocy,dotrzymam towarzystwa a nawet wysłuchuje tyrad.Bo po jade,chce zarobić.
06 września 2014 21:44 / 6 osobom podoba się ten post
mleczko47

ja bym napisala,ze pierwsze lata mojej pracy to udwadnianie sobie,że poradze,ze nie ma mocnych na mnie.I to właśnie dalo mi ten luksus,że teraz radze sobie,stawiam warunki i nie poswiecam sie.Za dobre pieniądze wstane w nocy,dotrzymam towarzystwa a nawet wysłuchuje tyrad.Bo po jade,chce zarobić.

A ja podeszłam do sprawy inaczej. Pół roku przed wyjazdem czytałam fora, wypowiedzi opiekunek, opinie o firmach. Nastepnie zalogowałam się na jednym z for i jak juz wybrałam firmę, z którą miałam zamiar nawiązać współprace, zapytałam o opinię. Pojechałam, zostałam rzucona na szeroką wodę, musiałam mierzyć poziom cukru, podawać insulinę - oczywiście nie protestowałam. Delegacja trwała 4 tygodnie, po czym podopieczny zmarł i praca się skończyla.
Następna sztella na której jestem do dziś to juz całkiem inna bajka i to w dużej mierze dzięki kolezankom opiekunkom poznanym na forach. Dowiedziałam się tyle przydatnych rzeczy, że od początku ustawiłam sobie wszystko po swojemu. Delikatnie, powolutku i do celu, choć bywało, że musiałam się postawić. Jednak jak zycie pokazało, czasami trzeba!
06 września 2014 21:50
anetta

Oczywiście że się sprawą zajęłam, zgłosiłam firmie sytuację. Oczywiście nie spełniam wymagań syna, znam swój zakres obowiązków.
Założyłam temat aby się dowiedzieć czy miałyście kiedyś podobne wymagania na stelli.

Ja miałam kiedyś podobnie: praca od 7:30 do 22:15 z dwugodzinną pauzą. No i miałam się cieszyć, bo w nocy nie trzeba było wstawać. A ostatnie dwa tygodnie nawet w nocy dwa razy wstawałam. Nie miałam wsparcia w firmie, bo nie współpracowałam z firmą wtedy, więc nie wiem jakby zareagowała.
06 września 2014 21:51
doda1961

A ja podeszłam do sprawy inaczej. Pół roku przed wyjazdem czytałam fora, wypowiedzi opiekunek, opinie o firmach. Nastepnie zalogowałam się na jednym z for i jak juz wybrałam firmę, z którą miałam zamiar nawiązać współprace, zapytałam o opinię. Pojechałam, zostałam rzucona na szeroką wodę, musiałam mierzyć poziom cukru, podawać insulinę - oczywiście nie protestowałam. Delegacja trwała 4 tygodnie, po czym podopieczny zmarł i praca się skończyla.
Następna sztella na której jestem do dziś to juz całkiem inna bajka i to w dużej mierze dzięki kolezankom opiekunkom poznanym na forach. Dowiedziałam się tyle przydatnych rzeczy, że od początku ustawiłam sobie wszystko po swojemu. Delikatnie, powolutku i do celu, choć bywało, że musiałam się postawić. Jednak jak zycie pokazało, czasami trzeba!

Miałaś ten komfort wiedzy o forum to naprawdę duzo daje . Moja pierwsza sztela ,dla mnie super ale jako nowicjuszka zostalam totalnie wykorzystana . Szkoda, że wtedy  nie wiedziałam o istnieniu forum. Bardzo rozsądnie postąpilaś czego mi zabrakło.
06 września 2014 21:52 / 5 osobom podoba się ten post
doda1961

A ja podeszłam do sprawy inaczej. Pół roku przed wyjazdem czytałam fora, wypowiedzi opiekunek, opinie o firmach. Nastepnie zalogowałam się na jednym z for i jak juz wybrałam firmę, z którą miałam zamiar nawiązać współprace, zapytałam o opinię. Pojechałam, zostałam rzucona na szeroką wodę, musiałam mierzyć poziom cukru, podawać insulinę - oczywiście nie protestowałam. Delegacja trwała 4 tygodnie, po czym podopieczny zmarł i praca się skończyla.
Następna sztella na której jestem do dziś to juz całkiem inna bajka i to w dużej mierze dzięki kolezankom opiekunkom poznanym na forach. Dowiedziałam się tyle przydatnych rzeczy, że od początku ustawiłam sobie wszystko po swojemu. Delikatnie, powolutku i do celu, choć bywało, że musiałam się postawić. Jednak jak zycie pokazało, czasami trzeba!

Wiesz,że zadne porady,wskazowki,wytyczne nie pomagaja mi. Bo stycznośc z pdp weryfikuje.Nie zastosujesz metody jednej,jedynej,ktora sprawdza sie w jednym przypadku a w drugim totalna porażka.Dowiesz sie dużo z forum po to ono jest, ale trzeba zawsze sie dostosowac do stanu zdrowia,sytuacji jakie spotykasz.Nie ma instrukcji 100%.Nasze glowy pracuja intensywnie,bo musimy sobie radzić w roznych sytuacjach.A ze dajemy sobie rade to jasne jak slońce,bo Polki opiekunki sa najlepsze!!!!!!!!!
06 września 2014 22:00 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Wiesz,że zadne porady,wskazowki,wytyczne nie pomagaja mi. Bo stycznośc z pdp weryfikuje.Nie zastosujesz metody jednej,jedynej,ktora sprawdza sie w jednym przypadku a w drugim totalna porażka.Dowiesz sie dużo z forum po to ono jest, ale trzeba zawsze sie dostosowac do stanu zdrowia,sytuacji jakie spotykasz.Nie ma instrukcji 100%.Nasze glowy pracuja intensywnie,bo musimy sobie radzić w roznych sytuacjach.A ze dajemy sobie rade to jasne jak slońce,bo Polki opiekunki sa najlepsze!!!!!!!!!

Masz rację, ale o ile łatwiej mi było, jak wiedziałam czego ewentualnie mogę się spodziewać? Uczestnictwo w forach dla opiekunek to rzecz bezcenna i dla tych początkujących i dla tych juz okrzepniętych w zawodzie. Te pierwsze dużo moga się nauczyć i dowiedzieć, a te drugie chocby wyżalić. Taka grupa wsparcia to rzecz bezcenna, nawet jak czasami wieje wiatr i bija pioruny :)))))
06 września 2014 22:03 / 2 osobom podoba się ten post
didusia

Miałaś ten komfort wiedzy o forum to naprawdę duzo daje . Moja pierwsza sztela ,dla mnie super ale jako nowicjuszka zostalam totalnie wykorzystana . Szkoda, że wtedy  nie wiedziałam o istnieniu forum. Bardzo rozsądnie postąpilaś czego mi zabrakło.

A, bo widzisz, ja to internetowy człowiek jestem :))))) Jak podjęłam decyzję o wyjeżdzie, to pierwsze co, wpisałam w google ,, opiekunki osób starszych w Niemczech,, i wyskoczyły mi nie tylko firmy, ale również fora dla opiekunek. Bardzo mi to pomogło. Zreszta ja to jestem taki dociekliwy szperacz i dość przezorny osobnik :))))))))
06 września 2014 22:05 / 4 osobom podoba się ten post
doda1961

Masz rację, ale o ile łatwiej mi było, jak wiedziałam czego ewentualnie mogę się spodziewać? Uczestnictwo w forach dla opiekunek to rzecz bezcenna i dla tych początkujących i dla tych juz okrzepniętych w zawodzie. Te pierwsze dużo moga się nauczyć i dowiedzieć, a te drugie chocby wyżalić. Taka grupa wsparcia to rzecz bezcenna, nawet jak czasami wieje wiatr i bija pioruny :)))))

Och,,znam ten bol.Radzisz sobie swietnie i na forum i w opiece.Zeby tylko sie  nie zatracić.Ja jak zaczynalam nie było forum a zreszta lapka nie było.Ale czas uczy - robmy swoje i dzielmy sie spostrzezeniami.Zawsze cos sie przyda.Wiesz sama dla jednej to drobnostka, dla innej być albo nie być.
06 września 2014 22:11 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

A, bo widzisz, ja to internetowy człowiek jestem :))))) Jak podjęłam decyzję o wyjeżdzie, to pierwsze co, wpisałam w google ,, opiekunki osób starszych w Niemczech,, i wyskoczyły mi nie tylko firmy, ale również fora dla opiekunek. Bardzo mi to pomogło. Zreszta ja to jestem taki dociekliwy szperacz i dość przezorny osobnik :))))))))

Doda ja tez jestem internetowa ale w tamtym czasie byłam w takiej depresji ,że dla mnie było najwazniejsze wyjechać i niech się dzieje wola boska . nikomu nie zyczę takiej głupoty w takiej desperacji ,. Teraz jestem mądrzejsza o wiele nocek nieprzespanych, o wiele geldów za mało zarobionych . Jest takie jedno fajne przysloowie ,wrecz oklepane " człowiek na błędach się uczy/' Dobrze ,że mam to za sobą.
06 września 2014 22:13 / 6 osobom podoba się ten post
Ja parę lat już w tym zawodzie pracuję .I niby dużo widziałam , dużo przeżyłam. Ale wcale nie uważam , ze merytoryczna pomoc z forum nie jest mi potrzebna . Wprost przeciwnie . Bo im dłuzej pracuję , tym częściej myśle o tym , czego w tym fachu nie umiem , z czym sie nie spotkałam , co może mnie zaskoczyć - i nie raz zaskoczy.A czego sie nauczyłam ? Pokory wobec tych chorób i starosci. I tylko niemiecki wyrażnie poprawiłam.
06 września 2014 22:21 / 6 osobom podoba się ten post
doda1961

Masz rację, ale o ile łatwiej mi było, jak wiedziałam czego ewentualnie mogę się spodziewać? Uczestnictwo w forach dla opiekunek to rzecz bezcenna i dla tych początkujących i dla tych juz okrzepniętych w zawodzie. Te pierwsze dużo moga się nauczyć i dowiedzieć, a te drugie chocby wyżalić. Taka grupa wsparcia to rzecz bezcenna, nawet jak czasami wieje wiatr i bija pioruny :)))))

..forum to tylko teoria i wymiana prywatnych spostrzerzen./..nie zawsze logicznych../.rzut na gleboka wode...mozna sie zachlysnac, zweryfikowac swoje wyobrazenia o pracy opiekunki ..zaczynajac chocby =udzielac sie= w wolontariacie, spedzic kilka godz. w hospicjum itd. popatrzec na prace opiekunki nie tylko, jako osobe co przygotowuje  wymyslny obiad... poczytac troche literat. fachowej, zapoznac sie z chorobami itd., a przede wszystkim nauczyc sie kontrolowac wlasne emocje i nie przenosic swoich problemow osobist. w swiat pdp.  dochodzi tu tez rozlaka z rodzina i stres...
co do okrzepnietych w zawodzie..coz ... temat rzeka///////////////   ja ucze sie kazdego dnia, i z przewod. motywem...pomagac tej osobie, nie szkodzic
zycze wszystkim sukcesow w pracy..
06 września 2014 22:23 / 4 osobom podoba się ten post
didusia

Doda ja tez jestem internetowa ale w tamtym czasie byłam w takiej depresji ,że dla mnie było najwazniejsze wyjechać i niech się dzieje wola boska . nikomu nie zyczę takiej głupoty w takiej desperacji ,. Teraz jestem mądrzejsza o wiele nocek nieprzespanych, o wiele geldów za mało zarobionych . Jest takie jedno fajne przysloowie ,wrecz oklepane " człowiek na błędach się uczy/' Dobrze ,że mam to za sobą.

Didusiu, ja tez nie podjęłam tej pracy z dobrobytu. Miałam w Polsce sklep z bielizną, mój ukochany, który z miesiąca na miesiąc przynosił coraz mniejsze dochody, pojawiły się długi w czynszu w ZUS i duzo jeszcze innych. Depresja to kwestia charakteru, ja mam silny, ktoś inny nie. Ja jestem zodiakalny baran i całe zycie się siłuję z tym zyciem i biorę je na rogi :)))))) Po prostu się nie daję, a czym dluzej zyję ( no będzie juz trochę ) tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że problemy same się rozwiązują i nie potrzeba się umartwiać i zamartwiac , a mozecie mi wierzyc, że problemów mi nie brakowało i to bardzo powaznych i nadal nie brakuje. Acha, a sklep z bielizną i tak sobie za jakiś czas otworzę, jestem o tym przekonana :))))))))
Jako opiekunka pracuję juz ponad 3 lata, jeszcze 3 i walnę opiekunkowymi drzwiami, az obrazki pospadają ze ścian :)))))))))))))))))))