Witam,ja też mam kłopot z moją,,babą jagą"(przepraszam za nazwę,ale nie mogę jej nazywać inaczej)...Cały tydzień już prawie nie śpi w nocy...masakra...chodzi i dosłownie wyżera wszystko z lodówki, potem chce wzywać lekarza do mnie,bo wyglądam na zmęczoną. Jak rano pytam, po co w nocy cały czas chodziła i mnie budziła, to mówi,że przeciez dobrze spała i nic sobie nie przypomina.Nie wiem już,czy udaje,czy prawde mówi.
A jeszcze tak długo do wyjazdu........................................
