06 listopada 2014 15:00 / 8 osobom podoba się ten post
Daria01No właśnie. Jak czytam forum to wydaje mi się czasami, że jest jakieś takie nastawienie że czego nie ma w umowie, to nalezy zlewać po całości. Moim zdaniem trzeba być bardziej elastycznym. Ale to już są sprawy czysto indywidualne. Jeśli mamy fajną rodzinę, gdzie ludzie są dla nas mili, to nie widzę powodu żeby czegoś nie zrobić ponad normę. A potem przyjeżdża zmienniczka i jeszcze będzie miała pretensję, że ona nie zrobi tego, czy tamtego i wtedy stajemy się dla niej zołza, która psuje stelle.
Elastyczność tak,ale naprawde w granicach rozsądku!Nie wiem czy to tak superancko jak przyjeżdża się po pannie ,która co niedziela ciasta wypiekaął i lepiła pierogi i ogrody uprawiała a Ty tego nie umiesz,nie chcesz.....Juz na starcie jestes ta niedobra......
Tu gdzie teraz jestem była kiedys dziewczyna ,która większość czasu spedzałą w ogrodzie zamiast sie PDP zajmować...była tylko raz i rodzina jej podziekowała bo nie o taką opiekunkę im chodziło.
Ja wyznaję zasadę-przede wszystkim nie wyłazić przed szereg,trzymac się tego co od dawna ustalone,jesli jakies zmiany to te które ułatwią życie PDP i mi samej,ale dotyczace wyłącznie opieki,żadnych kuchennych rewolucji i "Maji w ogrodzie":):):):):)Nawet jeśli mam zamiar cos zmienic czy jakies innowacje w zywieniu PDP wprowadzać, zawsze najpierw ze zmieniczka konsultuję,potem dopiero z rodziną .
Poza tym nauczyłam się już ,że naprawde bardzo bardzo rzadko najfajniejsza rodzina doceni nasze starania.1X sa mile zaskoczeni i nawet dziekuje powiedzą,2x o znów np.pierogi,super:) a 3x i każdy nastepny uważają ,że zawsze tak było i jak ich nie ma w tę przysłowiowa niedzielę to są niemile zdziwieni -warum????
Pierogi tylko jako przykład -nie robiłam na wyjeździe nigdy i nie zamierzam-te ze sklepu tez dobre:)