Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

02 listopada 2014 13:42
K.Katarzyna

Cześć wszystkim mam pytanie odnośnie obowiązków. Przyjechałam tu do babci, a więcej pracy mam przy dziadku: wyszukane meni według życzenia, prasowanie, sprzątanie po dziadku jego bałaganu. Czy może mi ktoś podpowiedzieć jak mam się zachować w takiej sytuacji?

Czy ktoś ma do opieki tylko 1 podopiecznego u małżeństwa? Co należy do jego obowiązków?
 
02 listopada 2014 13:50 / 3 osobom podoba się ten post
K.Katarzyna

Czy ktoś ma do opieki tylko 1 podopiecznego u małżeństwa? Co należy do jego obowiązków?
 

Miałam kiedyś do opieki kobietę i niby sprawnego męża. Ja gotowałam tylko dla mnie i Frau, czasami on też się poczęstował (zawsze miałam większą porcję ugotowaną), ale on najczęściej sam sobie gotował w suterenie - miał tam taką gospodarczą kuchnię. Sprzątałam tam tylko swój pokój i naszą kuchnio-jadalnię. Pan po sobie sam sprzątał.
02 listopada 2014 13:56
Asia

Jest takie powiedzenie: nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Coś w tym jest, ja miałam taka zmienniczkę która ziemniaki w ogródku sadziła, mimo,ze 50 metrów dalej miała Edekę, rodzina się śmiała, sąsiedzi, nic sobie z tego nie robili, za to koleżanka niepotrzebną dodatkową pracę, po czym na mnie to się niestety odbiło. Moim skromnym zdaniem powinno się przestrzegać tego co jest w umowie i nie wychylać się bo to może również zaszkodzić kolejnej opiekunce, która przyjedzie na nasze miejsce a my mamy sobie przecież pracę ułatwiać a nie utrudniać.

Czekam na inne wpisy dotyczące małżeństw, jeżeli mam płacone tylko za 1 osobę? a wykonuję pracę dla 2 osób?
02 listopada 2014 14:15 / 2 osobom podoba się ten post
K.Katarzyna

Cześć wszystkim mam pytanie odnośnie obowiązków. Przyjechałam tu do babci, a więcej pracy mam przy dziadku: wyszukane meni według życzenia, prasowanie, sprzątanie po dziadku jego bałaganu. Czy może mi ktoś podpowiedzieć jak mam się zachować w takiej sytuacji?

Kasiu , byłam kiedyś opiekunką Babciuni , miała męża , który wrócił z Heimu jak tylko ja " nastałam "! Dzieci oddali go do Heimu po poważnej operacji , mysleli ,że z nim już koniec a Babciunia miala demencję , więc sama potrzebowała opiekunki . W umowie , którą podpisałam z firmą , miałam ugotować , uprać itd. dla drugiej osoby w gospodarstwie domowym jeżeli takowa istnieje ! Dziadeczek w Heimie doszedł do siebie , rodzina postanowila go ściągnąć do domu , bo już byłam w nim ja ! Skubaniutki , jak mu podałam palec - chwycił całą rękę !... Tam trafiłam z " piekła " , więc myślałam , że Pana Boga za nogi uchwyciłam , byli dla mnie kochani , nie podnosili głosu , podlizywali się jakimiś drobnymi prezentami , więc ja , żieloniutka jak szczypiorek w dodatku z za miękkim sercem pomagałam dziadeczkowi we wszystkim , on był stasznie chory a potrafił tak moje " mietkie " serce wykorzystać , że ksiązkę by można było o tym napisać ! Roboty przy nim miałam trzy razy więcej niż przy PDP-ej ! DDla usprawiedliwienia dodam , że o " Foru opiekunki 24.pl " nie miałam bladego pojęcia ! -:))))))
02 listopada 2014 14:26 / 3 osobom podoba się ten post
K.Katarzyna

Czy ktoś ma do opieki tylko 1 podopiecznego u małżeństwa? Co należy do jego obowiązków?
 

A no ja miałam małżeństwo od siedmiu boleści !! Psia mać!
Do opieki byłam dodatkowo, ale raczej jako służąca pracowałam, obiad dla państwa, pranie dla państwa, sprzątanie, prasowanie dla państwa...
On tylko (bo ona była chora) sobie robił 1 tosta na śniadanie i kawę, a kolację jak mu się chciało, tyle robiła sam....
wię nigdy więcej do opieki małżeństwa, bo zawsze się coś znajdzie co nam nie pasuje i im
02 listopada 2014 15:02 / 4 osobom podoba się ten post
K.Katarzyna

Czekam na inne wpisy dotyczące małżeństw, jeżeli mam płacone tylko za 1 osobę? a wykonuję pracę dla 2 osób?

Jest problem ,pisz, dzwoń do firmy i domagaj się dodatkowych pieniędzy.
Miałam też małżeństwo, w umowie była babcia do opieki ,a dziadek miał pomagać.Totalna bzdura,przy dziadku było więcej pracy niż przy babci, bo ona miała demencję, a dziadek chyba wszystkie choroby wieku starczego  i diety na każdą chorobę.
To było ,kiedy zaczynałam jezdzić i od tej pory sporo się nauczyłam.Niech ci w firmie nie mówią , że to tylko 2 ziemniaki na obiad więcej trzeba obrać,a wszystko inne normalnie jak przy jednej osobie.Wszystko jest podwójnie  i kasa też powinna być większa.
02 listopada 2014 16:30
Asia

Jest takie powiedzenie: nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Coś w tym jest, ja miałam taka zmienniczkę która ziemniaki w ogródku sadziła, mimo,ze 50 metrów dalej miała Edekę, rodzina się śmiała, sąsiedzi, nic sobie z tego nie robili, za to koleżanka niepotrzebną dodatkową pracę, po czym na mnie to się niestety odbiło. Moim skromnym zdaniem powinno się przestrzegać tego co jest w umowie i nie wychylać się bo to może również zaszkodzić kolejnej opiekunce, która przyjedzie na nasze miejsce a my mamy sobie przecież pracę ułatwiać a nie utrudniać.

Masz rację Ania babcia z demencję, leżąca z chorobą Alzhimera nie wymaga aż tak dużo pracy jak marudzący wiecznie dziadek.
Kolejnym razem będę mądrzejsza.
02 listopada 2014 16:57 / 3 osobom podoba się ten post
K.Katarzyna

Masz rację Ania babcia z demencję, leżąca z chorobą Alzhimera nie wymaga aż tak dużo pracy jak marudzący wiecznie dziadek.
Kolejnym razem będę mądrzejsza.

Tak ,tak ,Podopieczna lezaca nie wymaga w ogole pracy ,po prostu urlop przez czas kontraktu .Nie czytam dalej bo............ .
02 listopada 2014 17:27
Raz byłam na zleceniu u małżeństwa.Oboje na wózkach .On miał lift .oboje koło 50 lat.
Nigdy więcej . Za stówe dodatkowo za drugą osobę .Wytrzymałam 6 tygodni.Pierwszy raz przyjechałam zmęczona
Fizycznie.
02 listopada 2014 17:35 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Jest problem ,pisz, dzwoń do firmy i domagaj się dodatkowych pieniędzy.
Miałam też małżeństwo, w umowie była babcia do opieki ,a dziadek miał pomagać.Totalna bzdura,przy dziadku było więcej pracy niż przy babci, bo ona miała demencję, a dziadek chyba wszystkie choroby wieku starczego  i diety na każdą chorobę.
To było ,kiedy zaczynałam jezdzić i od tej pory sporo się nauczyłam.Niech ci w firmie nie mówią , że to tylko 2 ziemniaki na obiad więcej trzeba obrać,a wszystko inne normalnie jak przy jednej osobie.Wszystko jest podwójnie  i kasa też powinna być większa.

miałam podobną sytuację i powiedziałam sobie i firmie WIECEJ NIGDY DO MAŁŻEŃSTWA!!!
02 listopada 2014 17:36 / 3 osobom podoba się ten post
No to się dziś uśmiałam bo oma spytała się czy już posprawdzałam w nie moich pokojach czy muchy zalęgły się między oknami a roletami. Tak parsknęłam śmiechem ,że aż echo po ścianach zaczęło się odbijać . Z wielkim uśmiechem na mojej buziuchnie napisałam na karce -polecenie od Pani.... policzyć muchy w pokoju - kapneła się i zaczęła się śmiać - Czy to należy do obowiązków opiekunki ? /DDD
02 listopada 2014 20:02 / 6 osobom podoba się ten post
didusia

No to się dziś uśmiałam bo oma spytała się czy już posprawdzałam w nie moich pokojach czy muchy zalęgły się między oknami a roletami. Tak parsknęłam śmiechem ,że aż echo po ścianach zaczęło się odbijać . Z wielkim uśmiechem na mojej buziuchnie napisałam na karce -polecenie od Pani.... policzyć muchy w pokoju - kapneła się i zaczęła się śmiać - Czy to należy do obowiązków opiekunki ? /DDD

Możeto była aluzja typu" umyj okna"? :))))
 
Mnie się bardzo podoba na tej szteli,że rodzina jak i sama pdp ściśle przestrzegają umowy. Nie zdarzyło się nigdy,żeby np kazała mi czy prosiła mnie o zagrabienie trawnika,albo o jakies mycie okien. Córka powiedziała,że moja pauza to rzecz święta i mam robić co chcę w tym czasie. Z czymś takim to pierwszy raz się spotkałam.
Do małżeństwa nie pojadę nigdy,bo niby nic,ale prania,zmywania czy prasowania jest zawsze dwa razy tyle,pomijając już wydawanie dyspozycji przez dwie osoby.
02 listopada 2014 20:28 / 10 osobom podoba się ten post
No dobra opiekunka powinna:
 
- prać i prasować 5 obrusów po wielkiej gościnie,
- stawiać kawę i piec ciasta dla 14 osób,
- wykonywać wszystkie dodatkowe czynności wymyślane przez 5 dzieci i przyjaciela domu,
co tam jeszcze.......o,
- powinna nosić drewno, rozpalać w kominku i pilnować ognia, żeby nie zgasł, 
- witać przybyłych gości poprzez sute i eleganckie zastawianie stołu,
- przepychać zatkane zlewy,
- znalezć przyczynę braku prądu w gniazdkach,
- zamiatać liście wokół wielkiego domu,
- uśmiechać się zawsze i szeroko, nawet bez dwójki )
- nie posiadać żadnej rodziny,
- nie jeździc do swojego domu,
- nie mieć serca i żadnych uczuć,
- na wszystko się zgadzać i każdemu dogadzać, 
- być zawsze zdrowa i silna jak koń
 
I żeby tak nas nie postrzegano, trzeba co jakiś czas "stawiać rodzinkę do pionu".
 
Pozdrawiam.
 
 
06 listopada 2014 10:40 / 6 osobom podoba się ten post
Nadgorliwe psują miejsca,potem zdziwienie że poprzednia była do wszystkiego a druga mówi nie.Czasem głupie opieknki przywożą ze sobą szynki,wędliny ,mięsa na zapas z Polski jakby tu nie było!Taka mądrala mnie kiedyś zmieniała a rodzina się śmiała.Niektóre robią ponad obowiązki i jeszcze chcą żywić Niemców.Głupota i naiwność!Nic więcej nikt nie dostanie oni potrafią liczyć.
06 listopada 2014 10:57 / 5 osobom podoba się ten post
gosiako

Nadgorliwe psują miejsca,potem zdziwienie że poprzednia była do wszystkiego a druga mówi nie.Czasem głupie opieknki przywożą ze sobą szynki,wędliny ,mięsa na zapas z Polski jakby tu nie było!Taka mądrala mnie kiedyś zmieniała a rodzina się śmiała.Niektóre robią ponad obowiązki i jeszcze chcą żywić Niemców.Głupota i naiwność!Nic więcej nikt nie dostanie oni potrafią liczyć.

Z tym przywożeniem jedzenia do DE to tak dokońca nie jest głupota -zalezy to od wielu czynników -jesli jest to stała sztela i rodzina normalna to można coś w ramach prezentu przywieść np. kiełbasę śląską ,której w DE nie uwidzisz - za takie kiełbasiane przezenty zawsze mi rodzina oddaje pieniązki -zatem uważam ,że można-    czyli nie trzeba  generalizować słowem " Głupota"