Masz zupełna rację Iwanilia, atmosferę domu czuje sie tuż po przekroczeniu jego progu.Tak też było tutaj, zresztą jeszcze przed wyjazdem z mojego domu , czułam gdzieś pod skórą, że to nie to. Intuicja mnie nie zawiodła.Skończę to zlecenie i w domu dojdę do siebie. Mam nadzieję, że moja psychika jest tak twarda jak ja i obie przetrzymamy to miejsce:-) bez wiekszego uszczerbku:-)
Moja bawarska PDP zawsze mi powtarzała, że jak jej zabraknie, to mam kolejnego miejsca pracy szukać też w Bawarii.
Bo Bawarczycy, to najlepsi z Niemców, a ci najgorsi mieszkają na północy tego kraju. Nie wiem ile w tym prawdy, bo na północy jestem po raz pierwszy, ale wiem, ze te rejony , to nie moje klimaty. Pracowałam już na zachodzie Niemiec, tuż przy granicy z Belgią i Holandią, pracowałam w Badenii i wszędzie tam spotykałam naprawdę życzliwych i dobrych ludzi. Północ chyba sobie wykreślę na stałe z mapy Niemiec.:-)

