Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

23 stycznia 2016 19:04 / 7 osobom podoba się ten post
ewa14

Masz zupełna rację Iwanilia, atmosferę domu czuje sie tuż po przekroczeniu jego progu.Tak też było tutaj, zresztą jeszcze przed wyjazdem z mojego domu , czułam gdzieś pod skórą, że to nie to. Intuicja mnie nie zawiodła.Skończę to zlecenie i w domu dojdę do siebie. Mam nadzieję, że moja psychika jest tak twarda jak ja i obie przetrzymamy to miejsce:-) bez wiekszego uszczerbku:-)
 Moja bawarska PDP zawsze mi powtarzała, że jak jej zabraknie, to mam kolejnego miejsca pracy szukać  też w Bawarii.
Bo Bawarczycy, to najlepsi z Niemców, a ci najgorsi mieszkają na północy tego kraju. Nie wiem ile w tym prawdy, bo na północy jestem po raz pierwszy, ale wiem, ze te rejony , to nie moje klimaty. Pracowałam już na zachodzie Niemiec, tuż przy granicy z Belgią i Holandią, pracowałam w Badenii i wszędzie tam spotykałam naprawdę życzliwych i dobrych ludzi. Północ chyba sobie wykreślę na stałe z mapy Niemiec.:-)
 
 
 

No właśnie tak samo jak Ty wykreślam definitywnie północ Niemiec ,nie pojadę za żadne pieniądze . Już jeżdzę kilka lat do pracy,byłam na wielu sztelach i nigdzie nie spotakałm takiej niechęci do obcokrajowców jak własnie na północy ,a konkretnie w okolicach Hamburga. Wcale nie lepiej jest w Berlinie i nie mam już na myśli smych pdp ale ogólnie mieszkańców wsi czy osiedla,a nawet kasjerek w sklepach.Miałam nieprzyjemność kilka razy przeżyć niemiłą sytuacje tylko dlatego,że nie jestem Niemką właśnie jak byłam na pólnocy.

W Bawarii jestem pierwszy raz i zakochałam się w tym landzie Niemiec. Tak jak pisała Ania,na każdym kroku serdeczność,o mojej pdp już nie wspomnę bo to bardzo serdeczna osoba.
23 stycznia 2016 19:10
ivanilia40

No właśnie tak samo jak Ty wykreślam definitywnie północ Niemiec ,nie pojadę za żadne pieniądze . Już jeżdzę kilka lat do pracy,byłam na wielu sztelach i nigdzie nie spotakałm takiej niechęci do obcokrajowców jak własnie na północy ,a konkretnie w okolicach Hamburga. Wcale nie lepiej jest w Berlinie i nie mam już na myśli smych pdp ale ogólnie mieszkańców wsi czy osiedla,a nawet kasjerek w sklepach.Miałam nieprzyjemność kilka razy przeżyć niemiłą sytuacje tylko dlatego,że nie jestem Niemką właśnie jak byłam na pólnocy.

W Bawarii jestem pierwszy raz i zakochałam się w tym landzie Niemiec. Tak jak pisała Ania,na każdym kroku serdeczność,o mojej pdp już nie wspomnę bo to bardzo serdeczna osoba.

Iwonko, TY odpalaj maszynę i przyjeżdżaj do mnie...wypijemy kawkę i poznamy się osobiście..przecież to tylko 50km..a jak nie to ja  odpalę swojego " merca" i  w drogę przed siebie do Ciebie:)
23 stycznia 2016 19:11
Ach nad morzem jest pięknie przypływy, odpływy, watt po ktorym można godzinami wędrować ptaki które tam widziałam po raz pierwszy ( np.dudki) ten wiatr, sztormy, brakuje mi tego.Ludzie życzliwi dla przybyszów raczej Europejczycy niż Niemcy.
Mam nadzieje że dane mi będzie kiedyś tam wrócić...
23 stycznia 2016 19:13 / 3 osobom podoba się ten post
Niemcy z północnych landów a Niemcy z południowych to zupełnie inna bajka, to tak, jakby to były 2 inne nacje.
Bawaria, jakkolwiek śmiertelnie brzydka ( poza Alpami) jest super, ale nie tylko ona. Pracowałam w BW, było zarabiście, to tam byłam na swojej ukochanej szteli, kilkadziesiąt km od Stuttgartu. Moim faworytem jest jednak Palatynat Reński ( uzywam nazwy historycznej). Niemcy palatynaccy to w ogóle nie jak Niemcy, zresztą w czasie hitleryzmu był to chyba jedyny land, który nie popierał wodza z wąsikiem, tam, jak ktoś był nazistą, to był źle postrzegany.
Te 3 południowe landy, BR,BW i RP to coś w co celuję przy następnym zleceniu, nie dam się już wkopać w Niemcy północne.
23 stycznia 2016 19:14 / 4 osobom podoba się ten post
No przyznam,że właśnie goopich Niemców to też poznałam właśnie w Hmburgu:)
Choć samo miasto tak mi się podoba,że chciała bym tam mieszkać......na szczęście poznałam tam też świetnych ludzi......więc równowaga w miarę zachowana:)
Najfajniejszych ludzi na świecie poznałam w Marburgu i jego okolicach.
Tam spędziłam najwięcej czasu,i tam też nauczyłam się języka...zawsze będę wspominać ten region z sentymentem:)
I kurde jakoś nigdy nie mogę trafić na kontrakt w tych rejonach.
23 stycznia 2016 19:15
Lawendo,A zazdrościłaś mi szteli nad morzem...
23 stycznia 2016 19:20 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Lawendo,A zazdrościłaś mi szteli nad morzem...:-)

No fakt, jeśli już na północy, to tylko bezpośrednio nad morzem, ale tak,żebym do plaży miała nie więcej jak kilometr, to wtedy tak, morskie klimaty zrekompensują mi niechęc do północnych landów - to i tylko to. Jeśli to jednak miałaby być sztela w Duesseldorfie, Dortmundzie, Frankfurcie , to nieeee. Albo południe, albo morze bezpośrednio dostępne. Wtedy tak, czemu nie. :)
23 stycznia 2016 19:25 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No właśnie tak samo jak Ty wykreślam definitywnie północ Niemiec ,nie pojadę za żadne pieniądze . Już jeżdzę kilka lat do pracy,byłam na wielu sztelach i nigdzie nie spotakałm takiej niechęci do obcokrajowców jak własnie na północy ,a konkretnie w okolicach Hamburga. Wcale nie lepiej jest w Berlinie i nie mam już na myśli smych pdp ale ogólnie mieszkańców wsi czy osiedla,a nawet kasjerek w sklepach.Miałam nieprzyjemność kilka razy przeżyć niemiłą sytuacje tylko dlatego,że nie jestem Niemką właśnie jak byłam na pólnocy.

W Bawarii jestem pierwszy raz i zakochałam się w tym landzie Niemiec. Tak jak pisała Ania,na każdym kroku serdeczność,o mojej pdp już nie wspomnę bo to bardzo serdeczna osoba.

Tak się własnie składa, że ja jestem 45 km od Hamburga. Dla mnie tutaj po Bawarii, Badenii, czy Nadernii, to zupełnie inne Niemcy.Wrogo nastawieni do Polaków, Rosjan, czy Anglików, zachowują się tak , jakby oni byli pępkiem swiata, a cała reszta poza nimi jest be...Nie odnalazłam sie tutaj, wolę zachód i południe Niemiec. Nikt nie wymaga tutaj odemnie tego, czego nie mam w umowie, bo gdyby nie daj boże tak było, z pewnościa obudził by się we mnie buntownik i stanęłabym ostro okoniem. Bo owszem moge zrobic coś, czego w umowie nie mam, ale dla osób, dla których warto to zrobić, tutaj takich osób nie ma.
Póki co jestem poprawnie uprzejma, podobnie jak oni, z naciskiem na "poprawnie".
 Z tych naszych dzisiejszych rozważań , mógłby powstać nowy topik, w którym opisywały bysmy nasze odczucia i wrażenia z pracy w róznych niemieckich landach
 
 
23 stycznia 2016 20:24
Ann1967

Iwonko, TY odpalaj maszynę i przyjeżdżaj do mnie...wypijemy kawkę i poznamy się osobiście..przecież to tylko 50km..a jak nie to ja  odpalę swojego " merca" i  w drogę przed siebie do Ciebie:)

Zapraszam Cię Aneczko do mnie,jak tylko znajdziesz chwilę to podam Ci adres.
23 stycznia 2016 20:29 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

No fakt, jeśli już na północy, to tylko bezpośrednio nad morzem, ale tak,żebym do plaży miała nie więcej jak kilometr, to wtedy tak, morskie klimaty zrekompensują mi niechęc do północnych landów - to i tylko to. Jeśli to jednak miałaby być sztela w Duesseldorfie, Dortmundzie, Frankfurcie , to nieeee. Albo południe, albo morze bezpośrednio dostępne. Wtedy tak, czemu nie. :)

Powiem Ci,że wcale niemieckie morze mnie nie podnieca. Tu jestem nad cudnym jeziorem z widokiem na Alpy i jest o niebo ładniej jak nad tym ich morzem. Okolica bio,wiadomo rolników pełno,ale wcale nie mniej turystyczny region i na pewno o wiele ciekawszy,bo zimą można na narty skoczyc ,a latem pływać łodkami albo statkiem wycieczkowym,opalać ,pływać bo jezioro czyste ,nawet można ryby łowić. O właśnie,może wezmę ze sobą wędkę jak wróce po urlopie
23 stycznia 2016 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Powiem Ci,że wcale niemieckie morze mnie nie podnieca. Tu jestem nad cudnym jeziorem z widokiem na Alpy i jest o niebo ładniej jak nad tym ich morzem. Okolica bio,wiadomo rolników pełno,ale wcale nie mniej turystyczny region i na pewno o wiele ciekawszy,bo zimą można na narty skoczyc ,a latem pływać łodkami albo statkiem wycieczkowym,opalać ,pływać bo jezioro czyste ,nawet można ryby łowić. O właśnie,może wezmę ze sobą wędkę jak wróce po urlopie :-)

Bawarskie jeziora są ładne i duże, pracowałam kiedys nad Amersee, no, niedaleko w każdym razie. Wczesniej , pracując gdzie indziej,byłam na wycieczce nad Chiemsee, tez fajnie było.
23 stycznia 2016 21:15 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Bawarskie jeziora są ładne i duże, pracowałam kiedys nad Amersee, no, niedaleko w każdym razie. Wczesniej , pracując gdzie indziej,byłam na wycieczce nad Chiemsee, tez fajnie było.

Właśnie jestem nad samym Chiemsee,cudnie tu jest nawet teraz.
24 stycznia 2016 14:51 / 7 osobom podoba się ten post
W temacie odśnieżania


24 stycznia 2016 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Właśnie jestem nad samym Chiemsee,cudnie tu jest nawet teraz.

Byłam w Trostberg rok temu,też zimą,nad jezioro jeździłam z dziadkami ,widoki super:)
24 stycznia 2016 21:05 / 4 osobom podoba się ten post
basiaim

W temacie odśnieżania :-)


Prognozę sobie sprawdziłam i raczej już śniegu być nie powinno i mrozu przez najbliższe 2 tgodnie:)Mój problem w temacie zaczyna  zbliżać się ku pozytywnemu rozwiązaniu:)O! 
I powiem jeszcze ,juz nie cytujac poszczególnych poprzednich postów,ze tak naprawde to nie chodzi o to czy zapłaca czy nie i ile.Chodzi o to,że trzeba ich /Niemców/uświadomić,że nawet jeśli opiekunka odśnieża,tylko dlatego że ma względzie dobro PDP i swoje i robić tego nie musi-jest to zajęcie nadprogramowe,za które należy ekstra wynagrodzić dokładnie tak samo,jak wynajętego pracownika czy firme odśnieżającąNp.kiedy wynajmują ogrodnika do koszenia trawy to on robi i ma płacone tylko za to,natomiast za pomalowanie ogrodzenia jako dodatkowej pracy dostaje ekstra kasę, bo to nie był jego obowiązek-tu jest analogiczna sytuacja.Dowiedziałam się też,że w razie kontroli,kara w Noryberdze za nieodśnieżony chodnik, przylegajacy do prywatnej posesji,niezaleznie od długości chodnika wynosi 70 euro.... I tę informację zamierzam niecnie wykorzystac,ot co:)