Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

24 stycznia 2016 21:31 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Właśnie jestem nad samym Chiemsee,cudnie tu jest nawet teraz.

To ja się pochwalę,że spędziłam cały jeden dzień z PDP i jego córką w Schliersee.
To był kwiecień i było cudnie.
Wiosna w miasteczku,a jak wjechaliśmy kolejką na górę, to jeszcze zima.
Jeziorko cudne. I te widoki.....
24 stycznia 2016 21:51 / 6 osobom podoba się ten post
Mam w umowie napisane, że prace na zewnątrz budynku nie należą do mnie. Rodzina umowę podpisała więc nie mam zamiaru się tym przejmować. Co prawda w Niedersachsen śnieg, który spadł to śmiech, jakieś 5 cm. Babcia ma sól do posypywania. Posypałam i spoko. Nie cierpię odśnieżania.
25 stycznia 2016 07:15 / 7 osobom podoba się ten post
Wiele takich rzeczy robimy ktorych nie mamy zapisanych w umowie ( za galopowałam się, piszę o sobie ) w umowie stoi jak drut - nie ma nocnego wstwania - a czy ja leżę i słucham jak pdp prosi o pomoc ? jak chce pić albo do WUCETA ? czy nie zaglądam w nocy od czasu do czasu nawet wtedy jak mnie  nie woła? To dla własnego spokojnego snu i spokoju sumienia to robię.Czy ja nie sprzątam chociaz przychodzi pani do sprzatania? Czy nie zamiotę przed wejściem bo widzę,że mamy nieporządek?Czy nie dbam o rosliny w domu i szoruje kibel bo lubie miec porządek i czysto ? 

Jesli bedę miała w umowie 1200€ i p-t z ktorego bedzie jasno wynikało , że jestem do towarzystwa , a pucowanie denerwuje pdp to pewnie zmusze sie do bezczynności.Ale nie wyobrażam sobie siedzieć na doopie gdy widzę,że coś trzeba zrobić czy to odsniezyć czy pozamiatać, przyszyć guzik czy podwinąć spodnie pdp.
25 stycznia 2016 12:21 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko1

Wiele takich rzeczy robimy ktorych nie mamy zapisanych w umowie ( za galopowałam się, piszę o sobie ) w umowie stoi jak drut - nie ma nocnego wstwania - a czy ja leżę i słucham jak pdp prosi o pomoc ? jak chce pić albo do WUCETA ? czy nie zaglądam w nocy od czasu do czasu nawet wtedy jak mnie  nie woła? To dla własnego spokojnego snu i spokoju sumienia to robię.Czy ja nie sprzątam chociaz przychodzi pani do sprzatania? Czy nie zamiotę przed wejściem bo widzę,że mamy nieporządek?Czy nie dbam o rosliny w domu i szoruje kibel bo lubie miec porządek i czysto ? 

Jesli bedę miała w umowie 1200€ i p-t z ktorego bedzie jasno wynikało , że jestem do towarzystwa , a pucowanie denerwuje pdp to pewnie zmusze sie do bezczynności.Ale nie wyobrażam sobie siedzieć na doopie gdy widzę,że coś trzeba zrobić czy to odsniezyć czy pozamiatać, przyszyć guzik czy podwinąć spodnie pdp.

Mam tak samo jak Ty Mleczko. Zauważyłam też, że jak mam mniej roboty, to dzień mi się dłuży w nieskończoność. Ja po prostu muszę coś robić. Poza tym nie lubię nieporządku, więc sprzątam np. z własnej, nieprzymuszonej woli.
25 stycznia 2016 17:36 / 8 osobom podoba się ten post
Mirka Dz

Mam tak samo jak Ty Mleczko. Zauważyłam też, że jak mam mniej roboty, to dzień mi się dłuży w nieskończoność. Ja po prostu muszę coś robić. Poza tym nie lubię nieporządku, więc sprzątam np. z własnej, nieprzymuszonej woli.

A nie potrafisz robić czegoś innego niż sprzątać? Jest tyle możliwości. Można czytać, planować czas po przyjeżdzie do domu, uczyć się niemieckiego. Ja teraz fastryguję sobie suknię letnią, którą kupiłam i jest mi za szeroka po bokach, i za długa. Przyjadę do domu to przeszyję na maszynie. Można planować wakacje, prace w ogrodzie itd
25 stycznia 2016 21:52 / 2 osobom podoba się ten post
Ja mam w umowie 42 h tygodniowo i tyle pracuje dla , z , pdp. resztę czasu poświęcam dla siebie . wszystko oczywiste proste i zrozumiałe .
25 stycznia 2016 22:04 / 3 osobom podoba się ten post
piotrpan

Ja mam w umowie 42 h tygodniowo i tyle pracuje dla , z , pdp. resztę czasu poświęcam dla siebie . wszystko oczywiste proste i zrozumiałe .

Rozpisz szczegółowo ile dziennie pracujesz,a co z sobotą i niedzielą.?Wychodzi ,że ciąglę walę nadgodziny ,bo mam taki sam limit godzinowy jak Ty.
26 stycznia 2016 07:38 / 2 osobom podoba się ten post
teresadd

Rozpisz szczegółowo ile dziennie pracujesz,a co z sobotą i niedzielą.?Wychodzi ,że ciąglę walę nadgodziny ,bo mam taki sam limit godzinowy jak Ty.

Nie możemy porównywać swojej pracy , bo np. wystarczy że mamy różny czas na robienie zakupów ( odległosć do zklepu ) . Stopień zaawansowania choroby pdp.itd.itp.Ja teraz mam tak;  1 h - sniadanie + kolacja, 2 h -obiad , 2 h toaleta + kontakt z pdp(rozmowa , gry itp.) , 2 h zakupy, sprzątanie , pranie, prasowanie. 6x7.42 , 1 dzień wolny. Oczywiście nie jest to w jednym ciągu czasowym i czasem odbiega kilka minut .     z poważaniem  :)
26 stycznia 2016 07:44 / 3 osobom podoba się ten post
piotrpan

Ja mam w umowie 42 h tygodniowo i tyle pracuje dla , z , pdp. resztę czasu poświęcam dla siebie . wszystko oczywiste proste i zrozumiałe .

I tak wszystko robisz z zegarkiem ? a jak przedłuzy sie robienie sniadania to przerywasz w trakcie i nie kończysz? . Dla mnie to smieszne takie sztywne określanie godzin. Przeciez wiemy z praktyki,że różnie bywa. To żywy człowiek a nie biuro , że wystarczy komputer wyłączyć i zamknąć drzwi.
26 stycznia 2016 07:51 / 3 osobom podoba się ten post
piotrpan

Nie możemy porównywać swojej pracy , bo np. wystarczy że mamy różny czas na robienie zakupów ( odległosć do zklepu ) . Stopień zaawansowania choroby pdp.itd.itp.Ja teraz mam tak;  1 h - sniadanie + kolacja, 2 h -obiad , 2 h toaleta + kontakt z pdp(rozmowa , gry itp.) , 2 h zakupy, sprzątanie , pranie, prasowanie. 6x7.42 , 1 dzień wolny. Oczywiście nie jest to w jednym ciągu czasowym i czasem odbiega kilka minut .     z poważaniem  :)

Piotrus jakies jaja se chyba z nas robisz , nie ? ....tutaj , gdzie jestem mam niby wszystko ustalone na minuty , ale mowy nie ma , żeby jakiegoś poslizgu nie było , bo niby jak ? mam PDP-nej wyrwać filiżankę z ręki , bo mój czas się kończy a tu jeszcze trzeba naczynia do zmywarki wpakować
26 stycznia 2016 07:55 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

I tak wszystko robisz z zegarkiem ? a jak przedłuzy sie robienie sniadania to przerywasz w trakcie i nie kończysz? . Dla mnie to smieszne takie sztywne określanie godzin. Przeciez wiemy z praktyki,że różnie bywa. To żywy człowiek a nie biuro , że wystarczy komputer wyłączyć i zamknąć drzwi.

cztaj ze zrozumieniem .  tz w jeden dzien mogę poswięcam 10 h , w inny 4 h .  tygdniowo +, - , 42 h .  jak przedłuży się śniadanie to potem ten cas poświęcony na rozmowe trwa krócej bo poświęciłem go przy śniadaniu .   :)
26 stycznia 2016 08:09
piotrpan

cztaj ze zrozumieniem .  tz w jeden dzien mogę poswięcam 10 h , w inny 4 h .  tygdniowo +, - , 42 h .  jak przedłuży się śniadanie to potem ten cas poświęcony na rozmowe trwa krócej bo poświęciłem go przy śniadaniu .   :)

Rozumiem ,że soboty i niedzielę masz wolne.Przecież to wszystko tylko na papierze.W życiu w tej pracy nie miałam całego dnia wolnego.Kaźdego dnia owszem pauzy  ,ale cały dzień.?Przepisy sobie życie sobie.
26 stycznia 2016 08:23 / 5 osobom podoba się ten post
piotrpan

cztaj ze zrozumieniem .  tz w jeden dzien mogę poswięcam 10 h , w inny 4 h .  tygdniowo +, - , 42 h .  jak przedłuży się śniadanie to potem ten cas poświęcony na rozmowe trwa krócej bo poświęciłem go przy śniadaniu .   :)

Ja czytam ale tez pracuje i wiem jak to wygląda cos za duzo sie poświęcasz ))))
26 stycznia 2016 08:24 / 8 osobom podoba się ten post
piotrpan

cztaj ze zrozumieniem .  tz w jeden dzien mogę poswięcam 10 h , w inny 4 h .  tygdniowo +, - , 42 h .  jak przedłuży się śniadanie to potem ten cas poświęcony na rozmowe trwa krócej bo poświęciłem go przy śniadaniu .   :)

O ! tak to mi się podoba .....nawet ...tylko , żebyś se nie dał należnej Ci pauzy skrócic o 5 minut ! bo wiesz : psy po stołach łażą , ale porządek musi być ! pchły po psach skaczą ? ale w szeregu ! Orgnung muss sein ! a co !
26 stycznia 2016 08:34 / 6 osobom podoba się ten post
mleczko1

I tak wszystko robisz z zegarkiem ? a jak przedłuzy sie robienie sniadania to przerywasz w trakcie i nie kończysz? . Dla mnie to smieszne takie sztywne określanie godzin. Przeciez wiemy z praktyki,że różnie bywa. To żywy człowiek a nie biuro , że wystarczy komputer wyłączyć i zamknąć drzwi.

Też tak to sobie wyobraziłam.

Albo w trakcie gry w Chińczyka np urywać grę w połowie,bo czas minął...?