:-)
Noooo. Nie ma to jak troche ruchu z rańca, co tam ciepłe bety, co tam słodkie nieróbstwo.
Lawenda, nie leń się, zasuwaj do śniegu i posypywania.
Jak napada rzecz jasna.
Liczę na łagodny luty ( w styczniu odśnieża inna rodzina, co miesiąc ktoś inny ma obowiązek).
Ciekawe, kto odśnieża w lipcu, szkoda,że nie zapytałam.
Na szczęscie ominie mnie ogródek, bo w zimie nie ma tam pracy, ale i w to chclieliby mnie wkopać.
Rzecz jasna, nie wracam. Nie moja bajka.
