Widać uchodźcy po drodze capnęli gdzieś dawno zapomnianą panią Komunę :lol2: Trochę zdziczała biedaczka w tym zapomnieniu ale damy jej czas to odzyska swój blask.
Widać uchodźcy po drodze capnęli gdzieś dawno zapomnianą panią Komunę :lol2: Trochę zdziczała biedaczka w tym zapomnieniu ale damy jej czas to odzyska swój blask.
Jaką znowu komunę:-) gminy muszą umieścić gdzieś setki uchodżców to szukają najtańszym kosztem. Moja pdp ośwaidczyla synowi,że jak będzie sytuacja dramatyczna to jak inni przyjmą do domu, to ona też do salonu przyjmie rodzinę uchodzców:) tak było po wojnie, jej rodzice dostali trzy rodziny na pokój.
Dorotka powiedz,że rodzice dostali trzy rodziny ale niemieckie.Zapomniała pewnie:-)
tak to sie nie dogadamy, dla burmistrza to mniejsze koszty i mniej zachodu aniżeli jak pisze ta kobieta wynając dla uchodżców pustostojące prywatne domy. Niedośc ,że większość nie chce wynajmować uchodżcom, to i tak brakuje mieszkań . Ta pani ma psa i już ma problem z wynajęciem. Rodina pdp ma kilkanaście kamienic, oni wolą psa byle nie tylko dzieci, bo zniszczą , hałasują. Inni się skarżą lokatorzy. Zadnych obcokrajowcow zwłaszcz z Turcji i Polski, bo ciągle się goszczą, brud na klatce schodowej, trochę się syn zapędził, z tą Polską:) albo moja osobę zapomniał.
Nie tylko oni wola psa... Mieszkania szukalam przez prawie 5miesiecy. Odpowiadalam na kazde ogloszenie w promieniu dwudziestu kilometrow. Sama tez rozwieszalam ogloszenia w kazdym sklepie w okolicy. Nie zareagowal nikt. Po ok.2 miesiacach przestalam szukac sama i poprosilam o pomoc firme, w ktorej pracuje. Dzwonili i mowili, ze szukaja dla swojego pracownika. I nadal nic. Mieszkanie, w ktorym mieszkam nalezy do Turka. Jedyne, ktore udalo mi sie zobaczyc, bo wczesniej od razu przez telefon mowili, ze samotnej matce z malymi dziecmi nie wynajma. Nie lubie tego mieszkania. Okien na swiat mi brak. Mam 3 na niebo i dwa na sciane sasiedniego budynku. Jedno z pieknym widokiem jest, ale to okno w lazience i jest zaklejone folia. A i tak zeby je wynajac musialam pokazac umowe o prace, karte z kasy chorych(zeby udowodnic, ze legalnie pracuje) i wyciag z konta... I poplakac sie. Bo nadal mieli watpliwosci. Pierwsza umowe na pol roku dostalam. Wraz z lista zasad, do ktorych mialam sie dostosowac:-)
Nie tylko oni wola psa... Mieszkania szukalam przez prawie 5miesiecy. Odpowiadalam na kazde ogloszenie w promieniu dwudziestu kilometrow. Sama tez rozwieszalam ogloszenia w kazdym sklepie w okolicy. Nie zareagowal nikt. Po ok.2 miesiacach przestalam szukac sama i poprosilam o pomoc firme, w ktorej pracuje. Dzwonili i mowili, ze szukaja dla swojego pracownika. I nadal nic. Mieszkanie, w ktorym mieszkam nalezy do Turka. Jedyne, ktore udalo mi sie zobaczyc, bo wczesniej od razu przez telefon mowili, ze samotnej matce z malymi dziecmi nie wynajma. Nie lubie tego mieszkania. Okien na swiat mi brak. Mam 3 na niebo i dwa na sciane sasiedniego budynku. Jedno z pieknym widokiem jest, ale to okno w lazience i jest zaklejone folia. A i tak zeby je wynajac musialam pokazac umowe o prace, karte z kasy chorych(zeby udowodnic, ze legalnie pracuje) i wyciag z konta... I poplakac sie. Bo nadal mieli watpliwosci. Pierwsza umowe na pol roku dostalam. Wraz z lista zasad, do ktorych mialam sie dostosowac:-)
Jaką znowu komunę:-) gminy muszą umieścić gdzieś setki uchodżców to szukają najtańszym kosztem. Moja pdp ośwaidczyla synowi,że jak będzie sytuacja dramatyczna to jak inni przyjmą do domu, to ona też do salonu przyjmie rodzinę uchodzców:) tak było po wojnie, jej rodzice dostali trzy rodziny na pokój.
Młoda jesteś to nie pamiętasz "dokwaterowywania". Co prawda teraz to trochę inna opcja ale baaardzo podobna.
Młoda jesteś to nie pamiętasz "dokwaterowywania". Co prawda teraz to trochę inna opcja ale baaardzo podobna.
Rozmarzyłam się , popuściłam wodze fantazji i już sobie wyobrażam : do Pusinej sypialni dokwatorowują np. 3 osobową rodzinkę , hałaśliwą , jazgoczącą .....nie da rady ! jak ich Puśka między " uspokajaczami " co dwie minuty będzie wołała " ich musssss !!!! " to sami zwieją gdzie pieprz rośnie ! .....zresztą moja sypialnia jest też tak gdzieś ok. 20 m kw. to mogą i do mnie wpuścić , ale na rodziny z dziećmi się nie zgadzam , mogą mi dokwaterować jakąs grupkę mężczyzn ...o ! na to to się zgodzę z zamkniętymi oczami :-):-):-)
Basiu, grupke mężczyzn:strach na wroble: a niby taka stateczna matka dzieciom, żona, opiekunka od serca:-)
No to teraz będa wynajmować bez "listy zasad" i całej reszty. Najnormalniej w świecie wpakują im jakąś rodzinkę i tyle.