Uchodźcy

24 października 2015 11:40 / 2 osobom podoba się ten post
Siostrzenica zatrudniona jest przez Miasto, stad staly etat. Obecnie ci ktorzy chca z uchodzcami wspolpracowac nie majac odpowiedniego wyksztalcenia - przygotowania zawodowego, maja zatrudnienie na pol roku po czym zatrudnienie moze byc odnawialne na nastepne pol roku, dzieje sie tak, bo oficjalnie uchodzcami w Niemczech zajmuja sie sluzby charytatywne takie jak Samarytanie, Maltese, Caritas itp. instytucje. Nie na miejscu jest w Niemczech opowiadanie sie przeciw uchodzcom z Syrii, jest natomiast sprzeciw przeciwko emigracji zarobkowej z krajow nie zagrozonych wojna a podszywajacych sie pod Syryjczykow. Dlaczego 70% uchodzcow z Syrii to mlodzi ludzie??? Odpowiedzia moze byc w/g mnie... ze dzieci, kobiety i starsze pokolenie nie sa przygotowane na zmaganie sie z trudnosci bytowymi podczas exhodus. Mlodziez uciekajaca, nie zapomni o rodzinach pozostawionych  w Syrii. A tak na marginesie... Polacy w ciagu ostatnich 3 lat przyjeli prawie 200.000 Ukraincow... pracuja, staraja sie zasymilowac, ponoc znikad pieniedzy na ich integracje nie otrzmalismy.  
 
 
 
 
 
 
24 października 2015 12:04 / 2 osobom podoba się ten post
kika1

Zglosilam sie jako wolontariuszka i bede pracowala z uchodzcami ze Syrii, moja siostrzenica od roku jest zatrudniona przez Rathaus-Stadt, jako Sozialpädagogin, chwali sobie kontakt z uchodzcami. Rodziny ktorymi sie opiekuje sa niezwykle przyjazni, zapraszaja na wspolne rozmowy przy ichnich posilkach,  porozumiewaja sie w angielskim jezyku. Nie ma tez konfliktow na tle religijnym mimo, ze sa muzulmaninami. Fakt mlodzi maja najnowszej generacji smarfony, tlumacza tym, ze to jedyna mozliwosc kontaktu z rodzinami pozostawionymi w Syrii, co jednoczesnie umozliwia kontakt z krajem, lacznie z wymiana informacji co sie aktualnie w kraju sie  dzieje. To, ze maja pare Euro nie powinno dziwic, trzeba byc przygotowanym w obcym swiecie na rozne sytuacje. To co napisalam oparte jest na informacjach mojej siostrzenicy. W przyszlym miesiacu czeka mnie praktyczny kontakt z syryjskimi uchodzcami /rodzinami/, wowczas napisze wiecej o swoich spostrzezeniach.   Milego, pogodnego dnia zycze:)))

Zazdroszczę Ci Kika tez bym tak zrobiła.Fascynuje mnie świat arabski poznałam sporo ich obywateli,ktorzy nie wypierają się korzeni a każde wakacje jada do domu . Tak, do domu. Tak mówią.Ich kultura, ich kuchnia, szacunek dla innych współziomków jest do po zazdroszczenia. Wracałam do domu po dodatkowej pracy (mieszkałam wspólnie) na ulicy już czułam zapach przygotowywanego posiłku. Wspólne jedzenie,wspolne przesiadywanie ,ich życzliwośc i pomoc okazywana bezinteresownie. Podziwiałam,podziwiałam. Podzielą sie ostatnim kęsem, czesto przytulają sie do siebie,klepią po plecach. Mnie się to bardzo podoba. Zdaje sobie sprawe,że w obozie jest inaczej jest stres,niepewnośc brak kontaktu, bo przeciez ograniczenia są,a głównym nie mozność porozumienia się.Ale wierze w to,że ci ktorzy dostana szansę z asymiluja się szybciej niz nam sie wydaje.

Przy okazji podwyższą przeciętną urodę Niemców, bo to chłopaki na schwał:
24 października 2015 13:07 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Zazdroszczę Ci Kika tez bym tak zrobiła.Fascynuje mnie świat arabski poznałam sporo ich obywateli,ktorzy nie wypierają się korzeni a każde wakacje jada do domu . Tak, do domu. Tak mówią.Ich kultura, ich kuchnia, szacunek dla innych współziomków jest do po zazdroszczenia. Wracałam do domu po dodatkowej pracy (mieszkałam wspólnie) na ulicy już czułam zapach przygotowywanego posiłku. Wspólne jedzenie,wspolne przesiadywanie ,ich życzliwośc i pomoc okazywana bezinteresownie. Podziwiałam,podziwiałam. Podzielą sie ostatnim kęsem, czesto przytulają sie do siebie,klepią po plecach. Mnie się to bardzo podoba. Zdaje sobie sprawe,że w obozie jest inaczej jest stres,niepewnośc brak kontaktu, bo przeciez ograniczenia są,a głównym nie mozność porozumienia się.Ale wierze w to,że ci ktorzy dostana szansę z asymiluja się szybciej niz nam sie wydaje.

Przy okazji podwyższą przeciętną urodę Niemców, bo to chłopaki na schwał::-):-)

Jesli Turcy podczas ostatnich czterech lat przyjeli ok. 2.000.000 uchodzcow z Syrii, to i Europa sobie poradzi!!!
Co do urody Syryjczykow, nie moj typ... wole blondynow, szatynow a szczegolnie rudzielcow;))) a slepka musza byc koniecznie zielono-niebiesko krysztalowe... Pozdrawiam, dzisiejszy dzien spedzam w Norymberdze... spewnoscia na defilad plac nie pojde. W ubieglym tygodniu bylam w kinie na "Er ist da" tzn a.hitler zmartwystal po 70-ciu latach.... mieszane uczúcia mam
 
 
 
24 października 2015 16:44 / 1 osobie podoba się ten post
Niemcy mogą deportować natychmiast. Nowa ustawa

Niemcy zaczynają podejmować bardziej radykalne kroki w kwestii imigrantów. Nowa ustawa azylowa wejdzie w życie już dziś, a nie tak jak pierwotnie zakładano 1 listopada.

W Niemczech przebywa w tej chwili 190 tys. osób, które ubiegały się o azyl, ale ich wniosek został odrzucony. Wg danych naszych zachodnich sąsiadów 140 tys. z nich można określić jako osoby przebywające w tym kraju na zasadzie "pobytu tolerowanego", zaś pozostałe 50 tys. mogłoby zostać deportowane w trybie natychmiastowym. Są to bowiem osoby, które bezsprzecznie przybyły do Niemiec jako imigranci ekonomiczni.

Nowa ustawa azylowa przyjęta przez Niemców zakłada, że dla przybyszów, którzy znaleźli się w tym kraju właśnie ze względu na chęć poprawy swej sytuacji ekonomicznej, zwyczajnie nie będzie miejsca. Takie osoby będą natychmiastowo deportowane.

Wg nowej ustawy azylanci będą dłużej przebywać w uśrodkach recepcyjnych (teraz sześć miesięcy zamiast trzech miesięcy) oraz będą dostawać mniej pieniędzy, a więcej faktycznie istotnych środków do życia takich jak wyżywienie, czy ubranie.


Niemcy przeżywają też kryzys w kwestii biurokracji. Urzędnicy nie są bowiem w stanie rozpatrzeć tak ogromnej ilości wniosków, co dodatkowo pogłębia problem "przetrzymywania" uchodźców w obozach przejściowych. By rozwiązać ten kłopot, powołano ogromną ilość nowych urzędników mających zajmować się imigrantami.

Fala wydarzeń związanych z islamskim szturmem na Niemcy nie przysparza popularności Angeli Merkel, a w Niemczech do głosu dochodzą ugrupowania prawicowe. Partia "Alternatywa dla Niemiec" jawnie sprzeciwiająca się obecnej polityce imigracyjnej może tam już liczyć na 7-8% poparcia.

emde/interia.pl

24.10.2015, 12:10

24 października 2015 16:48 / 3 osobom podoba się ten post
Lekarz z Czech pracujący w szpitalu w Monachium stworzył specjalny raport. Podzielił się w nim swoim doświadczeniem kontaktu z migrantami, którzy trafili do Bawarii.

Lekarz jest już emerytem, jednak został powołany przez szpital w Monachium, ponieważ pilnie potrzebowano anestezjologa. Według niego, sytuacja w tym i innych szpitalach w stolicy Bawarii jest nie do zniesienia.

- Lekarze domowi nie mogą nagłych przypadków leczyć, a więc kierują wszystkich do szpitali. Wielu muzułmanów sprzeciwia się leczeniu przez żeński personel – pisze lekarz.

Według niego stosunki pomiędzy personelem i migrantami „zmieniły się ze złych na katastrofalne”.

- Wielu migrantów ma AIDS, syfilis, gruźlicę, wiele chorób tropikalnych, o których my w Europie w ogóle pojęcia nie mamy. Kiedy oni położą w aptece receptę, mówi się im, że oni za lekarstwo muszą zapłacić. Dochodzi do niewyobrażalnych awantur, szczególnie, jeżeli chodzi o medykamenty dla dzieci. Zostawiają po prostu dzieci w aptece ze słowami: ‘No to lecz sobie je sam’.

Tak więc policja musi osłaniać nie tylko lekarzy i szpitale, ale też duże apteki” – twierdzi Czech.

- Gdzie są ci, którzy przed kamerami krzyczeli: ‘Serdecznie witamy!’ z transparentami na dworcach? No tak, to się zgadza - teraz granica została zamknięta, ale jeden milion już jest tutaj i na pewno nie damy rady ich się pozbyć” – czytamy w relacji lekarza.

- Większość tych ludzi jest do niczego. Malutka cząstka ma w ogóle jakieś wykształcenie. Poza tym kobiety nie pracują. Szacuję, że jedna z dziesięciu jest w ciąży. Setki z tysiąca wzięły ze sobą małe dzieci poniżej szóstego roku życia, wiele z nich jest wyczerpanych i zaniedbanych” – twierdzi lekarz.

Doktor ma obawy, że pewnego dnia Czechy mogą podzielić los Niemców.

„Jeżeli już Niemcy nie potrafią sobie z tym poradzić, to w Czechach zapanuje totalny chaos”.

„Nikt, kto nie wszedł w kontakt z nimi, nie może mieć wyobrażenia, jakim rodzajem zwierząt oni są, szczególnie ci z Afryki i muzułmanie, którzy z uwagi na religię zachowują się wyniośle wobec naszego personelu” – stwierdza lekarz.

„W pewnym znanym szpitalu nad Renem migranci zaatakowali personel nożami, po tym jak przekazali 8 miesięczne dziecko na granicy śmierci, które oni wozili przez trzy miesiące po całej Europie. Dziecko zmarło po dwóch dniach, chociaż otrzymało najlepszą opiekę w najlepszej klinice dziecięcej w Niemczech. [Zaatakowany] lekarz musiał być operowany, a dwie pielęgniarki wylądowały na oddziale intensywnej terapii. Nikt nie został ukarany! A lokalnej prasie zabroniono o takich przypadkach pisać” – czytamy w relacji.

„Pytam więc siebie, gdzie są ci witający i aktywiści praw człowieka z dworców? Siedzą wygodnie w domach. Wziąłbym ich najchętniej i zaprowadził do szpitala - i to jako opiekunów. Potem do domu uchodźców i to bez policji i bez psów” – podsumowuje czeski lekarz.

tg/kresy.pl

24.10.2015, 14:40
imigrancichorobyszpitalmedycynaNiemcy




24 października 2015 17:45 / 5 osobom podoba się ten post
Co to za lekarz, który ludzi określa mianem zwierząt. Obrzydzenie mnie bierze. Wierzyć jemu, to jak wierzyć w opowieści Kaczyńskiego.
24 października 2015 18:15 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra2

Co to za lekarz, który ludzi określa mianem zwierząt. Obrzydzenie mnie bierze. Wierzyć jemu, to jak wierzyć w opowieści Kaczyńskiego.

Obyś się jutro nie zdziwiła jak wiele osób wierzy Kaczyńskiemu, a czy w to co tutaj jest napisane można wierzyć też nie wiem. Jest to po prostu głos w sprawie emigrantów jaki znalazłam w internecie. Określenie niefortunne i bardzo brzydko  się kojarzy. Natomiast cieszę się, że wreszcie widać jakieś radykalne kroki ze strony Niemiec, działania mające na celu zapanowanie nad tym co się dzieje. 
24 października 2015 18:15 / 2 osobom podoba się ten post

...
24 października 2015 18:51 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Obyś się jutro nie zdziwiła jak wiele osób wierzy Kaczyńskiemu, a czy w to co tutaj jest napisane można wierzyć też nie wiem. Jest to po prostu głos w sprawie emigrantów jaki znalazłam w internecie. Określenie niefortunne i bardzo brzydko  się kojarzy. Natomiast cieszę się, że wreszcie widać jakieś radykalne kroki ze strony Niemiec, działania mające na celu zapanowanie nad tym co się dzieje. 

Mam nadzieję, że nie zdziwię się bardziej niż juz jestem zdziwiona poparciem dla niego:)
Ta ustawa o deportacji imigrantów jest ok, chociaż musi być w niej coś więcej,  bo przecież już wcześniej takie osoby można było deportowac. Muszą coś robić, bo sytuacja ich trochę przerosła. 
24 października 2015 20:06 / 2 osobom podoba się ten post
zosia_samosia


...

 Też jestem zaskoczona to w Niemczech mówi się po niemiecku? Szczyt bezczelności przez nich przemawia i tyle.
24 października 2015 20:32 / 2 osobom podoba się ten post
24 października 2015 20:41 / 3 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

Masakra. Nie widać końca.Co może spowodować jedna nieodpowiedzialna wypowiedź polityka.
24 października 2015 20:46 / 4 osobom podoba się ten post
Michalinka

 Też jestem zaskoczona :-) to w Niemczech mówi się po niemiecku? Szczyt bezczelności przez nich przemawia i tyle.

Nikt ich nie uczy niemieckiego. Zgroza. A nas kurcze blade kto uczy? Jak się same nie weźniemy do nauki to się nie nauczymy. Oni chcą aby im wszystko podać. Zero wysiłku. Mają czas bo siedzą bezczynnie.  W większości dostęp do internetu. Wiedzieli jak z niego skorzystać by trafić do de, a nie wiedzą jak wykorzystać go do nauki?
24 października 2015 20:56 / 7 osobom podoba się ten post
Alina

Nikt ich nie uczy niemieckiego. Zgroza. A nas kurcze blade kto uczy? Jak się same nie weźniemy do nauki to się nie nauczymy. Oni chcą aby im wszystko podać. Zero wysiłku. Mają czas bo siedzą bezczynnie.  W większości dostęp do internetu. Wiedzieli jak z niego skorzystać by trafić do de, a nie wiedzą jak wykorzystać go do nauki?

Chciałam tylko dodać, że postawa roszczeniowa zawsze mnie rozwala. Mnie też w szkole nie uczyli niemieckiego, zanim się zdecydowałam na wyjazd sama siedziałam po 7h dziennie. Ich celem są tylko Niemcy a zdziwieni wielce, że mówi tu się w takim języku , zamiast okazać wdzięczność za wstęp, szacunek dla zwyczajów tu panujących to oczekują hotelu luksusowego i rozrywki. Nie generalizuje, wytykam tylko tym młodym , silnym facetom. Może by poprosili o naukę języka i jakąś pracę ( tu pewnie jakieś przepisy), ale dobra wola i chęci byłyby na miejscu.Nie mam nic przeciwko imigrantom, którzy chcą polepszyć swój los i żyć na wyższym poziomie ( przecież sama też tu jestem),  Niemcy akurat to umożliwiają, ale do tego trzeba mieć chęci do nauki i pracy.
24 października 2015 21:12 / 5 osobom podoba się ten post


NieObcy przy Twoim stole





 


 
 





Paweł Goźliński, Jerzy B. Wójcik
 23.10.2015 23:30

A A A Drukuj



Paweł Huelle, Olga Tokarczuk, Andrzej Stasiuk, Małgorzata Szejnert - oni i inni polscy pisarze udostępnią "Wyborczej" swoje teksty za darmo, by wesprzeć uchodźców (Agencja Gazeta)


Olga Tokarczuk, Paweł Huelle, Małgorzata Szejnert, Andrzej Stasiuk - to tylko kilkoro z pisarzy, którzy zgodzili się powierzyć nam za darmo swoje opowiadania, eseje, reportaże. Opublikujemy je w książce "NieObcy", z której cały dochód przekazany zostanie na pomoc uchodźcom.




- Patrzymy na obcość z własnej perspektywy: "ja - swój", "oni - obcy". Ale z tej drugiej strony też jest ogromny wysiłek, ogromna ilość wyborów i pozbawienie się pewnych części tożsamości. Ile człowiek jest w stanie wyrzucić ze swojej tożsamości? Jakie warunki stawiają ci drudzy? To książka o tym - mówiła w sobotę we Wrocławiu Olga Tokarczuk. Opowiadała o nagrodzonych Nike "Księgach Jakubowych", ale to samo można powiedzieć o naszym przedsięwzięciu. Napięcie, które towarzyszyło naszym rozmowom - częściej awanturom - na temat uchodźców i miejsca dla nich w Europie i Polsce, tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że książka o uchodźcach i dla uchodźców nie tylko ma sens, ale że jest nam niezbędna.

Nie chcemy uprawiać propagandy, przekonywać na siłę - nie o to chodzi. Zależy nam za to na obniżeniu temperatury sporów i wprowadzeniu do dyskusji argumentów oraz punktów widzenia, które były w niej dotąd nieobecne. Dlatego poprosiliśmy polskich pisarzy - prozaików i reporterów, przedstawicieli różnych literackich generacji - o napisanie lub powierzenie nam tekstów, które opowiadają o trudnych konfrontacjach z obcością. Zarówno odwołujących się wprost do wydarzeń, które w ciągu ostatnich miesięcy wstrząsają Europą, jak i takich, które opowiadają o innych Innych, w innych miejscach, innych epokach. Tak, byśmy byli w stanie z szerszej perspektywy spojrzeć na nasze problemy z Innymi i z innością w nas samych. Pozbyć się lęku? Też. Ale przede wszystkim przemyśleć i lepiej zrozumieć jego źródła.

Zgodzili się wszyscy. Olga Tokarczuk natychmiast przysłała opowiadanie, które - jak nam powiedziała - tylko czekało na taką okazję. Dzień po pierwszym e-mailu przyszedł tekst od Pawła Huelle. Małgorzata Szejnert obiecała wrócić do swojej fascynującej opowieści o Ellis Island, wyspie, przez którą przeszły (lub nie) dziesiątki tysięcy emigrantów z Europy szukających w Ameryce miejsca do życia. Nie wszystkie historie z "Wyspy klucza" znalazły się w książce - teraz reporterka opowie je dla nas.

Wziąć udział już teraz we wspólnym książkowym przedsięwzięciu zgodzili się również m.in.: Hanna Krall, Andrzej Stasiuk, Ignacy Karpowicz, Sylwia Chutnik, Ziemowit Szczerek, Magdalena Parys, Małgorzata Rejmer, Dionis Sturis, Piotr Ibrahim Kalwas, Katarzyna Bonda, Łukasz Orbitowski... To tylko część listy. Znakomitej, prawda?

Wszyscy ci autorzy przekażą swoje teksty za darmo. Bez wynagrodzenia pracować będą nad "NieObcym" również redaktorzy, korektorzy, graficy. Okładkę przygotowują znakomici Przemek Dębowski i Wojciech Kwiecień-Janikowski. Drukarnia Polperfect także bez wynagrodzenia to wydrukuje. Wsparcie redakcyjne obiecało wydawnictwo Czarne, medialne - "Gazeta Wyborcza". Żeby zyski z książki najszybciej przekazać potrzebującym i żeby zostały z największym pożytkiem wydane, wydawcą książki będzie Polska Akcja Humanitarna. Ale projekt pozostaje otwarty - zarówno na nowych autorów, jak i tych, którzy pomogą książce skuteczniej dotrzeć do czytelników.

Premiera - w pierwszej połowie grudnia. Przed Wigilią, bo to doskonały moment, żeby przeczytać, pomyśleć i porozmawiać o NieObcym przy naszym stole.